Artykuły, teksty, opracowania

I zaczęły się zmiany… - historia prawdziwa


Szłam ulicą czy do sklepu zawsze ze spuszczoną głową, a kiedy ekspedientka pytała „co jeszcze pani podać?”, ja odwracałam się i udawałam, że na coś patrzę, a ona rozmawiała z moimi plecami. I tylko myślałam o tym, żeby już znaleźć się w domu.

Stanęłam na krawędzi. Kiedy miałam wyjść z domu, zaczynał koszmar. Miałam już długie włosy ale ubiór był nijaki, nie męski, nie kobiecy. Ale wiedziałam, że muszę iść do przodu, tylko że w praktyce to było straszne. Na ulicy mówili mi na pani, ale kiedy przyszło do spraw urzędowych czy robienia różnych wyników i trzeba było pokazać dowód osobisty, to było najgorsze uczucie, bo wciąż jeszcze miałam stare dokumenty. Przestałam pracować, gdyż praca, którą miałam była sezonowa. Potem zamknęłam się w domu w swoim pokoju, byłam na utrzymaniu ojca. Owszem, obowiązki domowe należały do mnie.

W końcu zrobiłam kilka kroków do przodu i ubiór był typowo kobiecy ale…. Dobijał mnie zarost na twarzy, rękach i nogach, które goliłam, a od golenia włoski robią się ciemniejsze, mocniejsze, a skóra nie jest przez to gładka w dotyku.

Szłam ulicą czy do sklepu zawsze ze spuszczoną głową, a kiedy ekspedientka pytała „co jeszcze pani podać?” i jaki rodzaj, i ile, ja odwracałam się i udawałam, że na coś patrzę, a ona rozmawiała z moimi plecami. Zachowywałam się jak nienormalna. I tylko myślałam o tym, żeby już znaleźć się w domu.

Miałam wielkie szczęście, bo moja siostra pracuje w Niemczech. W kwestii ubioru czy kosmetyków dużo mi pomogła, nie stać mnie było, a wiedziałam, że kuracja hormonalna coraz bliżej i cała kasa będzie szła na leczenie. Paliłam papierosy około dziesięciu lat, ale postanowiłam sobie, że jak tylko zacznę kuracje hormonalną, to rzucę palenie. I stało się.

W 2007 roku jakoś na początku maja miałam wizytę u Pani Dr Robachy, która przepisała mi hormony. Płakałam. Pierwszy raz płakałam ze szczęścia w jej gabinecie, nie mogłam opanować tego co czułam. 12 maja 2007 siostra wykupiła mi leki: Androcur i Estraderm.

Jak dziś sobie przypomnę moje zachowanie, z czasów kiedy zaczęłam brać hormony, to się uśmiecham. Po prostu cierpiałam na brak cierpliwości. Wstałam z rana i od razu biegłam do lustra oglądać, czy już ciało zaczęło się zmieniać. Około dwóch tygodni potem zauważyłam, że cera się zmieniła, nie przetłuszczała się, tak jak i włosy, które przed kuracją po dwóch dniach miałam tłuste. Z czasem zaczął zmniejszać się zarost na ciele i zaczęły boleć sutki. Ból mi nie przeszkadzał, bo wiedziałam, że rozwijają się piersi. A kiedy sutki przestawały boleć na jakiś czas, martwiłam się, że już piersi nie rosną.

Po upływie około dwóch miesięcy zaczął się koszmar z nastrojami i samopoczuciem. Były dni kiedy wszystkie problemy te małe i duże robiły się wielkie, przytłaczały mnie do takiego stopnia, że zamykałam się w pokoju i płakałam. Myślałam, że nie dam rady, że po co to wszystko. Wydaje mi się, że to były stany depresyjne, a kiedy mijały, to znowu w inne dni mogłam robić wszystko.

Pewnego razu poszłam ze znajomymi na ognisko, ale długo tam nie posiedziałam. Niektórzy ludzie strasznie mnie irytowali, denerwowały mnie niektóre ich zachowania czy też tematy rozmów. W końcu poszłam do domu z wymówką, że źle się czuję. Nawet jak oglądałam film, to mnie też mnie irytował. Doszło do tego, że zaczynałam wyzywać Bogu ducha winnych reżyserów w ekran telewizora. Teraz śmieszne, ale niestety tak było.

Stałam się uszczypliwa dla bliskich i znajomych. I z czasem powoli się ode mnie odwrócili, bo po co nadal mieliby wytrzymywać moje nastroje?

Długo miałam takie wahania nastroju. To było straszne doświadczenie – i dla mnie, i dla ludzi, którzy się ze mną stykali. Cieszę się, że miałam rodzinę, która starała się być wyrozumiała i pomocna, za to im dziękuję.

Ale przyszły i takie dni, kiedy ciało zaczęło się zmieniać i to dawało nadzieję, radość i chęci do życia. Okazało się, że w czasie takiej kuracji cierpliwość jest najważniejsza, bo to czas jest fundamentem całego leczenia. Teraz po ośmiu miesiącach brania hormonów, samopoczucie i nastroje całkowicie się unormowały, zaczęłam układać sobie życie, plany związane z pracą, szkołą kosmetyczną i wyjazdem na jakiś czas do siostry. Za miesiąc mam sprawę sądową i zostaną wydane mi dokumenty, że w świetle prawa urodziłam się kobietą. Czekam cierpliwie i spokojnie. W końcu powoli na wszystko przyjdzie czas.

Joanna

edzamieszczono: 2008.01.17

szukaj

menu

najnowsze teksty

najnowsze posty

linki sponsorowane

możesz pomóc

Zapisz się do grupy mailowej

publikacje

wspierają nas

polecane

twoja transKARTA

kalendarium

! Oddziały i grupy Trans-Fuzji

! spotkania indywidualne

# pomoc psychologiczna

dla osób transpłciowych:
- w Krakowie
- w Poznaniu
- w Trójmieście
- w Warszawie
- we Wrocławiu

* pomoc prawna

myśli i cytaty

Życie jest za krótkie, aby być niewolnikiem ludzkich oczekiwań. Nie warto powstrzymać się od działań z obawy przed krytyką innych.
Antony Hegarty

Trans-Fuzja w necie

transgenderyzm

Można rozumieć jako praktykę przekraczania norm związanych z płcią. W takim ujęciu osoba transgenderowa to ktoś, kogo prezentacja płciowości przynajmniej czasami jest odmienna od oczekiwań kultury, w jakiej ta osoba żyje.

transpłciowość

Różnymi wariantami transpłciowości są:

transwestytyzm

Tego się nie leczy, można tylko zaakceptować. Lekarz, który będzie utrzymywał, że Cię z tego wyleczy, nie wie o czym mówi. Leczyć można tylko fetyszyzm transwestytyczny.

należymy do

generowano:
0.3321 s
  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj