Artykuły, teksty, opracowania

Kuwada - rytuał męskiego porodu


Wydawać by się mogło, że co jak co, ale ciąża i poród są doświadczeniami specyficznie kobiecymi. Choć czasem łączą się z nimi fizyczne dolegliwości, ból czy niepokój, ostatecznie przykrości te nie są w stanie przekreślić faktu, że przeżycie, którego mamy możliwość doświadczać, ma charakter błogosławiony – pozwala przecież bezpośrednio, we własnym ciele dotknąć najgłębszej tajemnicy życia.

Wartość tego doświadczenia jest na tyle istotna, że dostęp do niego pragną mieć także mężczyźni. W różnych kulturach, w różnych czasach historycznych i mając ku temu różne intencje, tworzyli oni rytuały pozwalające im zyskać udział w tym misterium.

Męskie pragnienie uczestnictwa w doświadczaniu ciąży i porodu, nie zawsze wiązało się z uznaniem dla kobiet. W kulturach silnie patriarchalnych takich, jak starożytne Chiny czy Indie istniało przekonanie, że to ojciec ma dominujący udział w poczęciu dziecka (np. daje mu duszę), w związku z czym należy ono wyłącznie do niego i jego rodziny. To właśnie przekonanie sankcjonować miał rytuał kuwady. Gdy kobieta zaczynała rodzić, jej zadaniem było wycofać się w zaciszne miejsce, by w samotności lub z pomocą akuszerki wydać na świat dziecko. W tym czasie jej mąż kładł się na posłaniu, gdzie w otoczeniu rodziny odgrywał (a może – kto wie - także przeżywał) akt porodu. To jemu przynoszono noworodka i to on odbierał podarunki oraz wyrazy uznania z tytułu jego narodzin.

Wykorzystywanie rytuału kuwady do pozbawienia kobiety jej godności rodzicielki wyjaśnia się jako przejaw zazdrości Zeusa. Ten mitologiczny bóg miał ponoć połknąć swoją ciężarną żonę, pragnąc doświadczyć tego, co ona. W ten sposób umotywowany rytuał kuwady nie wspiera z pewnością ani kobiety ani dziecka. Na szczęście mężczyźni szukający udziału w doświadczeniu ciąży i porodu posiadają również inne motywacje. Wśród społeczności żyjących w Papui i Nowej Gwinei, w Afryce i Oceanii, ale także u Basków, Indian i dawnych Celtów mężczyzna kładł się, by wspólnie z partnerką przeżywać poród, chcąc tym samym wyrazić swój szacunek dla jej trudu rodzenia oraz ofiarować wsparcie tak jej jak i dziecku.

W niektórych społecznościach funkcjonowało przekonanie, że krzyczący i jęczący mężczyzna odgrywając akt porodu, ściąga na siebie uwagę złych duchów, które bez jego pomocy mogłyby zagrozić kobiecie i dziecku. Motywacją „rodzącego” ojca bywała chęć osobistego „przywołania” swego potomka i udzielenia mu pomocy w przyjściu na świat. W tym celu odprawiając rytuał kuwady mężczyzna śpiewał i modlił się. Na dawnym Śląsku, gdzie w niektórych rejonach istniał zwyczaj obecności męża przy porodzie, zadaniem partnera była przede wszystkim pomoc rodzącej kobiecie. Robił to nie tylko trzymając żonę za rękę i ocierając jej pot z czoła. Swoją obecnością udzielał jej przede wszystkim wsparcia psychicznego, deklarując zrozumienie dla jej cierpienia i współuczestnictwo w jej wysiłku.

Istniało przekonanie, że tego typu inicjacja pozwala mężczyźnie zyskać wyrozumiałość dla kobiecych doświadczeń, a dzięki temu umacnia uczucie między małżonkami. Świadczy o tym wiele podań ludowych. Różne ich wersje przedstawiają historię męża, który pewien, że jego rodząca partnerka kładzie się do łóżka wyłącznie z lenistwa, wyśmiewa i lekceważy jej cierpienie. Zostaje on podstępnie napojony przez akuszerkę ziołami wywołującymi wzdęcia, a następnie przekonany, że bóle, których doznaje świadczą o zbliżającym się dla niego porodzie. Podczas gdy chłop wije się w cierpieniu, jego żona rodzi bliźniaki, z których jedno akuszerka podstawia ojcu, wyjaśniając mu, że właśnie urodził. W wyniku tego doświadczenia mężczyzna zyskuje zrozumienie dla przeżyć kobiety i od tej pory troszczy się o nią z szacunkiem.

Pochodzące z francuskiego słowo „kuwada” oznacza dokładnie „wysiadywać, wylęgać”, a zespół związanych z nim działań rytualnych nie ograniczał się do imitacji samego porodu. Mężczyzna aktywnie uczestniczył w oczekiwaniu na dziecko od chwili stwierdzenia ciąży u partnerki aż do momentu rozwiązania. Jego zachowania obrzędowe, mające na celu zapewnienie szczęśliwego przebiegu całego procesu, mogły obejmować przestrzeganie określonej diety, powstrzymywanie się od pewnych działań (np. polowania), przygotowywanie odświętnych ubrań i ozdób, czy gromadzenie zapasów pożywienia na czas po porodzie.

Całość tekstu jest dostępna pod adresem:

http://kobiecosc.pl/?p=26


Tekst opublikowany w magazynie “Twoje 9 Miesięcy”
(nr 17) Wrz/Paźdz 2007, publikowany na stronie Trans-Fuzji za zgodą autorki

Nimue

edzamieszczono: 2010.01.18

szukaj

menu

najnowsze teksty

najnowsze posty

linki sponsorowane

możesz pomóc

Zapisz się do grupy mailowej

publikacje

wspierają nas

polecane

twoja transKARTA

kalendarium

! Oddziały i grupy Trans-Fuzji

! spotkania indywidualne

# pomoc psychologiczna

dla osób transpłciowych:
- w Krakowie
- w Poznaniu
- w Trójmieście
- w Warszawie
- we Wrocławiu

* pomoc prawna

myśli i cytaty

Życie jest za krótkie, aby być niewolnikiem ludzkich oczekiwań. Nie warto powstrzymać się od działań z obawy przed krytyką innych.
Antony Hegarty

Trans-Fuzja w necie

transgenderyzm

Można rozumieć jako praktykę przekraczania norm związanych z płcią. W takim ujęciu osoba transgenderowa to ktoś, kogo prezentacja płciowości przynajmniej czasami jest odmienna od oczekiwań kultury, w jakiej ta osoba żyje.

transpłciowość

Różnymi wariantami transpłciowości są:

transwestytyzm

Tego się nie leczy, można tylko zaakceptować. Lekarz, który będzie utrzymywał, że Cię z tego wyleczy, nie wie o czym mówi. Leczyć można tylko fetyszyzm transwestytyczny.

należymy do

generowano:
0.2899 s
  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj