Artykuły, teksty, opracowania

Przygotujmy się na odkrycie trzeciej płci


Przygotujmy sobie kamerę i taśmę o szerokości 35 mm. Przygotujmy
sobie tolerancję, wrażliwość i nie zawsze jedyną słuszną rację.
Przygotujmy się na odkrycie trzeciej płci


Wierzę, że nasza tożsamość jest w ogromnym stopniu definiowana przez miejsce, w którym żyjemy, przez nasz zawód i ludzi, których kochamy. Zastanawiałam się, co takiego dzieje się z tożsamością człowieka, który został tego wszystkiego pozbawiony? Co wówczas zostaje w źródle naszego człowieczeństwa?, Angelina Maccarone

Scena pierwsza: „Nie czas na łzy“

(„Boy’s Don’t Cry“, 1999). Reżyseria Kimberly Peirce

TO mogłoby się przytrafić każdej z nas, mogłoby nas połknąć, zassać i w końcu zabić. TO nie zdarza się tylko w amerykańskich prowincjonalnych miasteczkach takich jak Falls City czy w Dogville. TO zdarza się wszędzie, istnieje naprawdę. Przypatrzmy się TEMU.

Wyobraź sobie duszne i zacietrzewione małe miasteczko. Masz duży wybór. Weź mapę i wybieraj. Wyobraź sobie rok 1993. Wyobraź sobie młodą, dwudziestojednoletnią dziewczynę, która chce być młodym, dwudziestojednoletnim chłopcem. Ubiera się jak chłopiec, obwiązuje swój biust bandażem ukrywając piersi – jedyny widoczny atrybut swojej kobiecości.

Przybywa do amerykańskiego miasteczka w stanie Nebraska jako chłopiec. Zakochuje się z wzajemnością w dziewczynie. Przenika do jej szemranego środowiska. Poznaje nowych ludzi, z którymi zaczyna coraz częściej przebywać. Lubią go i akceptują. Wkrótce jednak prawda wychodzi na jaw. Ta prawda im się nie podoba. Zostaje poniżony i zgwałcony na odludziu w Boże Narodzenie 1993 roku. 31 grudnia 1993 roku zostaje zabity. „Ukarany“ za to, że wcześniej go zgwałcili. Wdarli się w jego nieposiadaną kobiecość. Zrobili TO ci, którzy go lubili i akceptowali. Wyobrażasz sobie? Wcale nie musisz. Nie uruchamiaj swojej wyobraźni. Ta historia wydarzyła się naprawdę.

Kimberly Pierce sfilmowała historię Teeny Brandon, transseksualistki pragnącej być Brandonem Teena. Chciał tak samo jak inni kochać, być i mieć prawo. Ale TO mu to prawo zabrało. Czy TO także przemawiało przez szeryfa miasteczka Falls City, kiedy określał Brandona zaimkiem „TO“, kiedy ten zawiadomił go, że został zgwałcony? TO brutalnie zgwałciło, bo chciało sprawdzić, zdefiniować jego płeć. TO w konsekwencji „musiało“ go zabić, by ukryć swój czyn. Czym jest TO?


TO jak transofobia.

Scena druga: „W obcej skórze“

(„Fremde Haut“ aka „Unveiled“, 2005). Reżyseria Angelina Maccarone

Kiedy kobieta musi przebrać się za mężczyznę i żyć jako mężczyzna? Jakie mechanizmy społeczne, socjologiczne, psychologiczne czy polityczne zmuszają ją do ukrywania własnej płci? Wtedy, kiedy jest Iranką, lesbijką i za to czeka na nią stryczek w jej własnym kraju. Wyobrażasz to sobie? Teraz musisz. Ta historia nie wydarzyła się naprawdę. Na pewno?

Przygotujmy sobie lustro. Przebierzmy się za mężczyznę. Ukryjmy kobiecość wtedy, kiedy chcemy kobiecością pachnieć, czynić i emanować. Działajmy pod wpływem. I przeciw sobie. Dla życia przecież możemy tak dużo zrobić. Jak dużo?

Fariba jest Iranką, kobietą, lesbijką. Fariba kocha kobietę. Kobieta kocha Faribę. Iran nie kocha jej i Fariby. Kiedy kolejny raz spotykają się w ukryciu i kiedy z erotycznym namaszczeniem zdejmują sobie nawzajem czadory, Iran przyłapuje je na TYM. One już wiedzą, nawet nie przeczuwają, ale wiedzą, mają świadomość, jaką się musi mieć, żyjąc w Iranie. Kochanka Fariby bardzo się boi. Dlatego musi przestać kochać Faribę. Musi się TEGO wyrzec. Tak, jak wyrzeka się Boga w obliczu najeźdźców innej wiary. Musi TO z siebie wypluć po to, aby „kochał“ ją Iran. Kochał, czyli nie zabił. Dziwisz się?

Fariba również chce żyć. Fariba chce być lesbijką. „Wybiera“ inną drogę. Ucieka. Fariba znów się boi. Czeka na decyzję w obozie dla uchodźców. Niemiecka polizei pyta „warum“. Fariba znów się boi. Strach jest tak wielki, tak wszechwładny i tak porażający, że Fariba nie wyjawia prawdziwego powodu ucieczki z kraju. Na kolejne „warum“ polizist’a odpowiada, że jej ucieczka ma podłoże czysto polityczne. Polizist pyta o organizacje, o szczegóły, o działalność opozycyjną. Fariba milczy. Nie ma organizacji, szczegółów, opozycji. (Jak ona bardzo się boi!) Czy gdyby wyznała prawdę, jej życie potoczyłoby się inaczej? Wie, że jest jednym z kilkudziesięciu irańskich uchodźców pragnących pozostać w Niemczech. Wie, że ma nikłe szanse, że w końcu odeślą ją do Iranu. Wie też, że czeka ją tam śmierć. Czy jest na nią przygotowana?

Ale jest ktoś, kto nieświadomie daje Faribie jeszcze jedna szansę, odbierając tym samym szansę sobie. To Siamak. Irańczyk poznany w obozie. Na wieść o śmierci brata w Iranie odbiera sobie życie. Kiedy Fariba jako pierwsza znajduje go martwego, widzi dla siebie szansę. Wie, że Siamak miał perspektywy na pozostanie w Niemczech. Zakopuje jego ciało. Przejmuje jego tożsamość.

Fariba jest już Siamakiem. Pracuje nielegalnie w przetwórni kapusty. Pisze listy do rodziny Siamaka. Siamak dalej żyje. Bandażuje swoją kobiecość. Nie rozbiera się, nie myje. Nie może ryzykować. Siamak się boi. Na Siamaka czeka jednak niespodzianka. Pyszny, śmietankowy tort. Siamak zakochuje się w kobiecie. Więcej?

Angelina Maccarone dotyka naszej duszy. Palcem wskazującym kreśli na niej stygmat. L. Jak Lesbijka. H jak homofobia. S. Jak Strach.

Scena trzecia: „Yentl“

(„Yentl“, 1983). Reżyseria Barbra Streisand

„Yentl“ jest musicalową wersją opowiadania Isaac’a Bashevis’a Singera pod tytułem „The Yeshiva Bay Yentl“.

Początek XX wieku. Młoda żydówka Yentl ma jedno wielkie marzenie. Pragnie studiować Talmud. Posiada jednak dość kłopotliwy w żydowskiej tradycji „defekt“, wykluczający ją z kręgu potencjalnych studentów jesziwy – jest kobietą. Kobieta nie ma wstępu do szkoły talmudycznej, nie ma prawa do pogłębiania swojej wiedzy, nie może spełniać swoich marzeń, oczekiwań, ambicji. W patriarchalnym i ortodoksyjnym środowisku, w jakim żyje Yentl, kobieta ma więcej zakazów niż praw. Dlaczego? Talmud składa się z dwóch części. Miszny i Gemary. Talmud to 248 obowiązków i 365 zakazów. Czy Yentl łamie jeden z nich, przebierając się za mężczyznę i wbrew zakazom realizuje własne ambicje?

Film, debiut reżyserski Barbry Streisand, pyta o miejsce kobiety w ortodoksyjnej religii żydowskiej. Ale nie tylko żydowskiej. Pyta o miejsce kobiety również w religii katolickiej, muzułmańskiej, każdej, która dyskryminuje kobiety, wyłącza je z pewnych form uczestnictwa w życiu religijnym. Wreszcie pyta o miejsce kobiety w ogóle, o jej prawa oraz jej zaistnienie w przestrzeni religijnej i duchowej.

Scena czwarta: „Muskając aksamit“

(„Tipping The Velvet“, 2002). Reż. Geoffrey Sax

Scena. Skrzypią deski teatru niespokojnie, jakby domagając się kolorowego i przewrotnego wodewilu. Pełna widownia. Schyłek XIX wieku. Wiktoriańska Anglia, Orkiestra: tusz! Kitty i Nancy wychodzą na scenę. Poznajecie je w męskim przebraniu?

„Muskając aksamit“ to filmowa adaptacja powieści Sarah Waters. Film rozmywa ledwo dostrzegalne granice między płciami. Wędrujemy przez ulice Londynu, przez bohemistyczne, zadymione, pełne alkoholu kawiarnie. Ale przede wszystkim jesteśmy uczestnikami przedstawienia, świadkami przeistoczenia się głównej bohaterki z nieśmiałej dziewczyny, pracującej w rodzinnym barze ostryg, w kobietę świadomą swej tożsamości seksualnej. Nancy błąka się po szemranych uliczkach Londynu. Uchodzi dla mijających ją przechodniów, za chłopca. Stój ten dodaje jej odwagi. Nikt, kto na nią patrzy nie ma pojęcia, że jest uczestnikiem wielkiego genderowego przedstawienia. Fanfary!

Scena piąta: Komedia?

Życie jest komedią dla tych którzy patrzą,
a tragedia dla tych którzy czują, Jonathan Swift

Temat crossdresingu od najwcześniejszych lat przyciągał uwagę wielu reżyserów. „Przebierali“ aktorów na potrzeby filmu w płeć przeciwną. Najpierw, czego przykładem jest choćby polski film z 1934 roku „Czy Lucyna to dziewczyna“ w reżyserii Juliusza Gardana, temat przebieranek był traktowany luźno, czy też groteskowo. Nie sposób było w czasach międzywojennych poważnie traktować tematu transseksualizmu czy transwestytyzmu. Komedia jako forma filmu fabularnego może w swojej istocie pozwolić sobie przecież na więcej.

Oto Lucyna, inżynierka po studiach na politechnice w Paryżu, wraca do międzywojennej Polski. Żeby podjąć wymarzoną pracę, musi przebrać się za mężczyznę. Staje się Julianem Kwiatkowskim. Warto w kontekście braku dostępu kobiet do pewnych zawodów wspomnieć jeszcze „Zmienników“ (1986) Stanisława Barei, gdzie Kasia Piórecka, trafiając na szowinistycznego personalnego w korporacji taksówkowej, by zdobyć pracę, również zmienia swoją płeć. Na uwagę zasługuje także film Blake’a Edwardsa „Victor/Viktoria“ (1982), w którym kobieta udająca mężczyznę udaje kobietę. Podobnie rzecz ma się z parą przyjaciółek Connie i Carlą w filmie z 2004 roku w reżyserii Michaela Lembecka pod tym samym tytułem.

Jak się okazuje, kobieta w męskim przebraniu może więcej, lepiej, stoi wyżej w hierarchii społecznej. Ale gdyby Lucyna pozostała Lucyną, Kasia Kasią, równie dobrze pierwsza naprawiałaby samochody, a druga jeździłaby taksówką. Ale Ada nie jest Adamem, Krysia Krystianem, a Maria Mariuszem. Dlatego Ada mniej zarabia niż Adam, Krysia zajmuje niższe stanowisku w firmie niż Krystian, a Maria ma mniejsze szanse na awans niż Mariusz. Lecz ani Ada, ani Krysia, ani Marta nie chcą się przebierać. Chcą w sukience wymieniać koło w samochodzie, z „pełnym makijażem“ zarządzać firmą komputerową i „z brzuchem“ być agentem nieruchomości.

Yentl chce studiować Talmud. Teena chce być mężczyzną, Lucyna inżynierką, Ala chce być z Anią. Chcesz więcej?


Rysunki: Agnieszka Kraska

cyt za: replika.kampania.org.pl

Izabela Wodzińska

edzamieszczono: 2008.03.11

szukaj

menu

najnowsze teksty

najnowsze posty

linki sponsorowane

możesz pomóc

Zapisz się do grupy mailowej

publikacje

wspierają nas

polecane

twoja transKARTA

kalendarium

! Oddziały i grupy Trans-Fuzji

! spotkania indywidualne

# pomoc psychologiczna

dla osób transpłciowych:
- w Krakowie
- w Poznaniu
- w Trójmieście
- w Warszawie
- we Wrocławiu

* pomoc prawna

myśli i cytaty

Życie jest za krótkie, aby być niewolnikiem ludzkich oczekiwań. Nie warto powstrzymać się od działań z obawy przed krytyką innych.
Antony Hegarty

Trans-Fuzja w necie

transgenderyzm

Można rozumieć jako praktykę przekraczania norm związanych z płcią. W takim ujęciu osoba transgenderowa to ktoś, kogo prezentacja płciowości przynajmniej czasami jest odmienna od oczekiwań kultury, w jakiej ta osoba żyje.

transpłciowość

Różnymi wariantami transpłciowości są:

transwestytyzm

Tego się nie leczy, można tylko zaakceptować. Lekarz, który będzie utrzymywał, że Cię z tego wyleczy, nie wie o czym mówi. Leczyć można tylko fetyszyzm transwestytyczny.

należymy do

generowano:
0.2978 s
  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj