W marcu 2008 roku w czasopiśmie "21. wiek" ukazał się krótki, zaledwie dwustronicowy, przekrojowy artykuł na temat ludzkiej seksualności. Naszą uwagę zwróciła część poświęcona "dewiacjom seksualnym". 
Przede wszystkim autorka artykułu zastosowała błędny podział zaburzeń, gdyż pojęć dewiacji, perwersji i parafilii nie należy używać wymiennie.
"Dewiacja seksualna jest pojęciem nadrzędnym oznaczającym wszelkie odchylenia od normy w zachowaniu seksualnym, niezależnie od ich objawów oraz rodzaju, natężenia i czynników przyczynowych. Termin ten obejmuje zarówno odchylenia od norm społecznych, jak i odchylenia od normy medycznej, czyli odchylenia patologiczne.
(..) Perwersja seksualna jest tylko szczególną formą dewiacji, kwalifikowaną w kategoriach patologii medycznej, natomiast w skład pojęcia dewiacji wchodzą też odchylenia seksualne, które nie stanowią formy patologicznej w rozumieniu medycznym." (K. Imielinski, Seksiatria, tom 2 s. 118)
Parafilie, swego czasu utożsamianie w amerykańskich klasyfikacjach z dewiacjami, dotyczą jedynie tego, co Imieliński nazwał odchyleniami w zakresie obiektu i realizacji.
Nazywanie transseksualizmu dewiacją identyfikacji seksualnej jest niezgodne z klasyfikacją ICD-10, gdzie figuruje on jako podtyp zaburzenia identyfikacji płciowej (F64).Dodatkowo należy autorce wytknąć błędną klasyfikację właściwie każdego z użytych pojęć. Pedofilia i zoofilia nie są równoznaczne z orientacją, należą do preferencji seksualnych (ICD-10), natomiast ekshibicjonizm, sadyzm i masochizm nie są zaburzeniami zachowań, tylko realizacji seksualnej. W obowiązujacych obecnie klasyfikacjach nie ma oddzielnej, różnej od sadyzmu i masochizmu, kategorii sadomasochizmu. W ICD-10 występuje on, co prawda, jako preferencja, z tym że, z uwagi na wspólną etiopatogenezę, jest po prostu połączeniem obu pojęć (sadyzmu i masochizmu) w jednym punkcie. Wg obowiązującyh w Polsce standardów pojęcie "dewiacji kombinowanej" nie istnieje.


opracowali Astarotka & Latarnik