Bzdury

Chłopak jak dziewczyna


Rozprawiamy się z mitami dra Wiesława Ślósarza nt. wychowania. Komentowany artykuł pochodzi z 2003 roku.

Chłopak jak dziewczyna

Cechą charakterystyczną współczesnego system edukacji dzieci i młodzieży jest jego znaczna feminizacja. Począwszy od żłobka, poprzez przedszkole, szkołę podstawową, średnią, a nierzadko też wyższą uczelnię system ten opanowany jest przez kobiety: są wychowawcami, psychologami dziecięcymi, pedagogami, nauczycielami, wykładowcami. Stymulują rozwój dziecka, kształcą, ale też stoją na straży porządku i norm moralnych. Mają przy tym do dyspozycji cały szereg nagród i kar, którymi skutecznie mogą modyfikować zachowanie młodego człowieka. Ograniczona rola mężczyzna w systemie edukacji (zwłaszcza w początkowym okresie rozwoju dziecka), brak męskich wzorów zachowania sprawia, że dzieci i młodzież nie ma wyraźnych i spójnych modeli dorosłej kobiety i mężczyzny oraz relacji panujących między płciami. W konsekwencji dziewczęta i chłopcy upodabniają się do siebie: mają zbliżone ubiory (np. rozpowszechnienie spodni wśród kobiet, wszechobecny u obu płci t-shirt), podobne fryzury (np. znów popularne obecnie długie włosy chłopaków, czy króciutkie u dziewcząt), dziewczyny przejmują inicjatywę w nawiązywaniu nowych relacji seksualnych, chłopcy chętnie na to przystają. Pochodną tego typy edukacji jest feminizacja psychiczna chłopców (ang. girl-like syndroms) i maskulinizacja psychiczna dziewcząt (ang. boy-like syndroms). To zaburzenie rozwoju psychoseksualnego polega to na tym, że człowiek nie identyfikuje się z własną płcią i pragnie być płcią przeciwną. Zachowanie takie może prowadzić do rozwoju tendencji homoseksualnych w przyszłości.

Źródło: zdrowemiasto.pl/modul...

Komentarz:

Na czym polegają główne błędy obecnego tam rozumowania?

1. Człowiek nie jest "białą kartą" w momencie urodzenia. Nie wszystko da się w nim swobodnie zapisać w procesie wychowania.
2. Homoseksualizm i transseksualizm nie są zdeterminowane wyłącznie kulturowo. Życiorysy setek osób trans i osób homoseksualnych oraz wiele przeprowadzonych badań wskazuje dobitnie, że człowiek rodzi się z tendencją do określonych zachowań psychoseksualnych. Podkreślam: tendencją! Podobnie jak rodzi się z tendencją o niskiego czy wysokiego wzrostu czy otyłości, cholerycznego czy sangwinicznego temperamentu itp. Ta tendencja najczęściej nie jest i nie musi być determinowana genetycznie. To często kwestia prenatalnego rozwoju i sposobu realizacji planu genetycznego przez hormony matki i płodu. Zatem tendencja do określonego typu rozwoju jest wpisana w dziecko lub nie jest, już w momencie urodzenia. Do tego momentu rozwoju determinanty i tendencje mają charakter głównie biologiczny. Od tego momentu, na kształtowanie
się człowieka, nasilają się wpływy oddziaływania społecznego (wychowawczego) i zaczynają dominować w procesie rozwoju. Chcemy tego czy nie, mają one w wielkim stopniu charakter "prania mózgu". Dotyczy to także (może nawet szczególnie) tożsamości płciowej i orientacji
seksualnej.

Kobiety, i kobiecy "model wychowania" nie ukierunkowuje kulturowo w stronę homoseksualizmu ani w stronę ukobiecania chłopców. W tradycyjnym modelu wychowania dzieci, rola kobiety była nawet większa niż dziś. Kobiety nauczycielki, matki opiekunki itp wcale nie ukierunkowują dziecka na homoseksualność ani transseksualizm. WRĘCZ PRZECIWNIE! "Piorą" główki dzieci konsekwentnie i zgodnie z przykazaniem norm kultury na heteroseksualizm i płeć zgodną ze znamionami ciała. Robią to brutalnie - bo tak nakazują kulturowe normy, które kobiety często traktują poważniej i restrykcyjnej niż czyniliby to mężczyźni. Robią to tak także dla tego, że najczęściej same są heteroseksualne i nietransseksualne. Wychowanie, w zakresie o którym mówimy, raczej tłumi naturalne tendencje człowieka jeśli one są różne od dominującej normy kulturu, niż je uwypukla i "pozwala ludziom być sobą". Stąd "odkrycia" w sobie transseksualizmu czy homoseksualizmu, po latach.
Jest faktem, że kobiety wychowawczynie, konsekwentniej niż mężczyźni wychowawcy, tłumią przejawy agresji i okrucieństwa i agresywnej rywalizacji wśród dzieci. Fakt - że egalitaryzm i równouprawnienie płci kobiety traktują poważniej niż mężczyźni i wpajają je dzieciom.
Feminizacja wychowania ma głównie dobre skutki dla naszych młodych pokoleń, a zacierające się różnice między płciami, to efekt tej egalitaryzacji. Jest to swego rodzaju zmiana kultury, ale nie rozpatrujmy jej od razu negatywnie.

Ania Aina i Latarnik

edzamieszczono: 2008.09.14

szukaj

menu

najnowsze teksty

najnowsze posty

linki sponsorowane

możesz pomóc

Zapisz się do grupy mailowej

publikacje

wspierają nas

polecane

twoja transKARTA

kalendarium

! Oddziały i grupy Trans-Fuzji

! spotkania indywidualne

# pomoc psychologiczna

dla osób transpłciowych:
- w Krakowie
- w Poznaniu
- w Trójmieście
- w Warszawie
- we Wrocławiu

* pomoc prawna

myśli i cytaty

Życie jest za krótkie, aby być niewolnikiem ludzkich oczekiwań. Nie warto powstrzymać się od działań z obawy przed krytyką innych.
Antony Hegarty

Trans-Fuzja w necie

transgenderyzm

Można rozumieć jako praktykę przekraczania norm związanych z płcią. W takim ujęciu osoba transgenderowa to ktoś, kogo prezentacja płciowości przynajmniej czasami jest odmienna od oczekiwań kultury, w jakiej ta osoba żyje.

transpłciowość

Różnymi wariantami transpłciowości są:

transwestytyzm

Tego się nie leczy, można tylko zaakceptować. Lekarz, który będzie utrzymywał, że Cię z tego wyleczy, nie wie o czym mówi. Leczyć można tylko fetyszyzm transwestytyczny.

należymy do

generowano:
0.5426 s
  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj