Bzdury

Transpłciowcy atakują


Fragmenty artykułu z onet.pl zamieszczone w serwisie fronda.pl

- Płeć nie jest dwubiegunowa. To wieloaspektowe zjawisko – twierdzą polscy transseksualiści. I chcą iść drogą lobby homoseksualnego w kierunku „równouprawnienia”.

- Istnieją oczywiście stuprocentowi mężczyźni i stuprocentowe kobiety. I są większością. Obok nich istnieje jednak mniejszość, która nie wpisuje się w powszechną dychotomię płci – twiedzi Anna Grodzka z Fundacji Trans-Fuzja. - Ta mniejszość chce być słyszalna i domaga się, by instytucje demokratycznego państwa rozumiały jej problemy i potrzeby – dodaje kobieta.

- A może jednak mężczyzna? - Ja już w wieku 11 lat nazwałam się Anią. Interesowało mnie życie i zabawy koleżanek, natomiast kompletnie nie obchodziły mnie zajęcia chłopców – mówi. - Decyzję o zmianie płci podjęłam dopiero trzy lata temu, kiedy odeszła ode mnie żona, a syn był już dorosły. Miałam już pięćdziesiąt parę lat, ale postanowiłam wreszcie stać się osobą, którą pragnęłam być od dziecka – dodaje.

Fundacja Trans-Fuzja chce walczyć z dyskryminacją osób „transpłciowych”. - Uważamy, że mężczyzna, który robi sobie makijaż i wkłada sukienkę, ma pełne prawo wyjść tak ubrany do sklepu lub kawiarni, nie budząc niczyjego zdziwienia czy oburzenia. Takich osób jest naprawdę sporo. Ich prawo do ekspresji własnego "ja" powinno być szanowane – mówi Grodzka.

Z tego powodu organizacja domaga się, by osoby „transpłciowe” mogły posiadać dwupłciowe dokumenty. - By nikt na poczcie, u lekarza, w banku, w komisji wyborczej i w tysiącu innych miejsc, w których trzeba czasem pokazać dowód osobisty, nie dziwił się, dlaczego na zdjęciu wyglądam zupełnie inaczej niż w rzeczywistości. Mieliśmy mnóstwo sygnałów, że policjanci drogówki czy kontrolerzy biletów w metrze mają kłopot, gdy dane zapisane w dowodzie nie zgadzają im się z tym, co widzą na własne oczy. Taka legitymacja rozwiałaby wszelkie wątpliwości – uważa działaczka.

Do tego typu dokumentów mają mieć prawo nie tylko osoby transseksualne, ale także transwestyci, nawet jeśli przebierają się za osoby innej płci tylko dla zabawy. I nie uważają, że na czas pójścia do urzędu mężczyzna może włożyć półbuty zamiast szpilek. - A dlaczego w demokratycznym społeczeństwie, które powinno szanować prawa mniejszości, miałby to robić? Dlaczego ma walczyć ze swoim "ja"? Przecież osoba transpłciowa dąży do tego, by wejść w rolę płci przeciwnej. I żeby wejść w tę rolę wychodzi na ulicę, idzie do sklepu, do banku. Chce poczuć się i funkcjonować w obranej przez siebie roli. Każdy ma prawo w pełni manifestować swoją osobowość wyglądem czy strojem – twierdzi Grodzka.

To nie jedyny przywilej, jaki Fundacja chce osiągnąć dla grupy, którą chce reprezentować. Ponadto uważa, że medyczną zmianę płci powinien fundować transseksualistom podatnik. - Teraz tylko częściowo refundowane są hormony. Współczesna medycyna uznaje transseksualizm za chorobę, a transseksualisty nie da się wyleczyć inaczej, jak doprowadzić do spójności płci biologicznej z psychologiczną. Jesteśmy jednak realistami: państwo na pewno nie będzie płacić za operacje plastyczne twarzy czy usunięcie jabłka Adama. Chcielibyśmy, by refundowane były koszty ostatniego zabiegu, czyli operacji na genitaliach. Tak było do końca lat 90. Uformowanie żeńskich narządów w kraju kosztuje do 10 tys. zł – uważa działaczka.

W swojej działalności chcą wzorować się na lobby homoseksualnym. - Na razie jesteśmy niewidzialni, ale homoseksualiści też bardzo długo byli niewidzialni. Wywalczyli jednak swoje miejsce w polskiej rzeczywistości. Nikogo nie szokują, a ustawodawstwa wielu krajów europejskich zabezpieczają ich prawa. W Polsce też tak będzie. My chcemy przejść drogę, którą przed nami przeszli homoseksualiści – dodaje Grodzka.

Źródło: http://fronda.pl/news/czytaj/transplciowcy_atakuja
edzamieszczono: 2009.06.09

szukaj

menu

najnowsze teksty

najnowsze posty

linki sponsorowane

możesz pomóc

Zapisz się do grupy mailowej

publikacje

wspierają nas

polecane

twoja transKARTA

kalendarium

! Oddziały i grupy Trans-Fuzji

! spotkania indywidualne

# pomoc psychologiczna

dla osób transpłciowych:
- w Krakowie
- w Poznaniu
- w Trójmieście
- w Warszawie
- we Wrocławiu

* pomoc prawna

myśli i cytaty

Życie jest za krótkie, aby być niewolnikiem ludzkich oczekiwań. Nie warto powstrzymać się od działań z obawy przed krytyką innych.
Antony Hegarty

Trans-Fuzja w necie

transgenderyzm

Można rozumieć jako praktykę przekraczania norm związanych z płcią. W takim ujęciu osoba transgenderowa to ktoś, kogo prezentacja płciowości przynajmniej czasami jest odmienna od oczekiwań kultury, w jakiej ta osoba żyje.

transpłciowość

Różnymi wariantami transpłciowości są:

transwestytyzm

Tego się nie leczy, można tylko zaakceptować. Lekarz, który będzie utrzymywał, że Cię z tego wyleczy, nie wie o czym mówi. Leczyć można tylko fetyszyzm transwestytyczny.

należymy do

generowano:
0.3599 s
  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj