Rano wzięli ślub cywilny, a wieczorem mieli zawrzeć ślub kościelny, jednakże ksiądz otrzymał informację, że pan młody w rzeczywistości jest kobietą. 44-letnia Paragwajka, Blanca Lugo Medieta, poznała w argentyńskim mieście Clorinda 40-letniego Jesusa Alejandro Martineza. Rano 14 czerwca wzięli oni ślub cywilny, a wieczorem mieli zawrzeć ślub kościelny. Ksiądz Angel Arevalos z parafii Virgen del Rosario z Lambaré w Paragwaju, który ślubu miał udzielać, otrzymał jednak informację, że pan młody w rzeczywistości jest kobietą.
Ksiądz wezwał prokurator Clarę Ruiz, która zabrała Martineza do lekarza, nakazując mu poddanie się badaniu płci. Pan młody na początku się wzbraniał, ale w końcu przyznał się, że jest jeszcze kobietą, lecz niebawem podda się operacji zmiany płci.
Mająca wziąć ślub para skończyła na komisariacie policji, gdy tymczasem rodziny, przyjaciele i zaproszeni goście uczestniczyli w przygotowanym już weselu.
Źródło: ekumenizm.pl/article.php?story=20080617003029793
Kilka uwag subiektywnych:
Wypada zatrzymać się chwilę nad tytułami, pod jakimi występuje ów artykuł na dwóch polskich portalach. Wirtualna Polska, dzięki której dotarłem do materiału, jako nagłówek podała:
Do ślubu nie doszło, bo "pan młody" była kobietą.
I chociaż razi przesadne użycie rodzaju żeńskiego oraz
fotografia dołączona do notatki (razi z powodu braku zrozumienia dla tematu, nie dlatego, że portretuje ślub dwóch kobiet), tytuł nie jest tak dosadny jak na stronie
ekumenizm.pl, gdzie czytamy:
Nie dopuszczono do ślubu dwóch kobiet.
Jest to oczywiście związane ze stanowiskiem Kościoła katolickiego w sprawie transseksualizmu, co nie zmienia faktu, że stwierdzenie "ślub dwóch kobiet" oraz "pan młody była kobietą" nie są do sytuacji adekwatne.
Latarnik