Newsy

Jan-Olov Madeleine Ågren


...Name Act jest w tym kontekście tylko wierzchołkiem góry lodowej w zakresie dyskryminacji w społeczeństwie, ze względu na płeć (przynależność, tożsamość i sposoby wyrażenia), które między innymi dyskryminują osoby transpłciowe, dla których może być niezwykle ważne, by mieć imię, które, ich zdaniem, do nich pasuje.

Ale to również dyskryminacja wszystkich innych, którzy chcą mieć swobodny wybór.


30 września tego roku Szwedzki Najwyższy Sąd Administracyjny (Regeringsrätten) orzekł, że Jan-Olov Ågren może nazywać się “Madeleine”. Oznacza to, że wszystkie szwedzkie urzędy mają obowiązek wyrażać zgody na zmianę imienia (dowolnej płci) niezależnie od płci wnioskującego.

Jan-Olov Madeleine Ågren fot. archiwum prywatne

Jan-Olov Madeleine Ågren fot. archiwum prywatne



“Gratulujemy Madeleine!

Orzeczenie oznacza, że z góry narzucone przez państwo nazywanie osób zostało zniesione. Każdy dorosły może teraz decydować za siebie, jak chce być nazywany”, powiedział Soren Juvas, prezes RFSL (szwedzkiej organizacji walczącej o prawa osób LGBTQ).

“Werdykt jest zwycięstwem osób transpłciowych, RFSL i innych, którzy walczyli przez wiele lat z administracją publiczną, żeby zmienić użycie prawa dotyczącego imion”.


Wiosną 2008 Jan-Olvo wysłał aplikację do Tax Board (szwedzkiego urzędu niższego szczebla), aby dodać do swoich imion Madeleine. Dostał odpowiedź odmowną. Na szczęście potem otrzymał odpowiedź pozytywną od Sądu Administracyjnego w Norrbotten Country. Ostatecznie otrzymał również pozytywną opinię od Najwyższego Sądu Administracyjnego. Po raz pierwszy instancja takiego szczebla zabrała głos w takiej sprawie.


Zapewne zastanawiacie się dlaczego dopiero w tym roku szwedzka administracja odstąpiła od wpływania na coś tak prywatnego jak imię danej osoby.

Aż do tego wyroku Tax Board wzorował się na istniejących praktykach oraz na interpretacji Name Act paragraf 34, który odmawiał mężczyźnie korzystania z tradycyjnych “żeńskich” imion i odwrotnie.

Tak naprawdę jednak w tym dokumencie nie ma takiego zapisu. Jest określone, że imię nie powinno obrażać pozostałej części nazwy (innych imion i nazwisk). Imię nie powinno stanowić dyskomfortu dla osoby, która je nosi (kto jest to w stanie ocenić?).

Co więcej – tu się właśnie pojawia interpretacja – nie powinno się wybierać na imię takiej nazwy, która “z jakiegokolwiek innego powodu nie powinna być imieniem”. Kropka. Nie należy brać za imię słów/nazw, które “najwyraźniej” nie są odpowiednie jako imię.


To sformułowanie zostało nadinterpretowane jako “nienadające się jako imiona dla kobiet lub mężczyzn”. Bazując na “szwedzkiej tradycji imion”. Mimo, że te imiona nie są adekwatne do danej nazwy same z siebie.


 2509_1020369723011_1638222763_54707_2943843_n

“Używam imienia Madelein obok Jan-Olov od prawie dwudziestu lat.Od początku było to wygodne przezwisko,  by ukryć moje  życie jako transwestyty. Przez te lata stało się częścią mnie i razem z moją rosnącą otwartością stało się bardziej znane niż na początku miało” – pisze o swoim doświadczeniu Jan-Olvo Madeleine Ågren.


“Zeszłej wiosny byłem gotów by coś z tym zrobić. By przyjąć imię Madelein również oficjalnie. Nie tylko nieformalnie. Było dla mnie oczywiste, że będę musiał stoczyć walkę ze względu na dominującą praktykę prawną, ale mój cel był jasny: zmienić prawo i otworzyć nowe możliwości dla tych wszystkich, którzy chcieli by zmienić swoje imiona.”


Zmiana prawa jest zakończeniem rodzaju dyskryminacji, o której wiele osób nie jest przekonana, że istnieje – zakazu możliwość swobodnego wyboru (np. imienia), ale z zastrzeżeniem paternalizmu państwa.

Name Act jest w tym kontekście tylko wierzchołkiem góry lodowej w zakresie dyskryminacji w społeczeństwie, ze względu na płeć (przynależność, tożsamość i sposoby wyrażenia), które między innymi dyskryminują osoby transpłciowe, dla których może być niezwykle ważne, by mieć imię, które, ich zdaniem, do nich pasuje.

Ale to również dyskryminacja wszystkich innych, którzy chcą mieć swobodny wybór.

Celem było zatem przekonać “system prawny” by zrozumiał, że każdy, kto bierze udział w tym procesie – wnioskodawca, jak również urząd – musi mieć z tego zysk.


Naczelny Sąd Administracyjny zawarł to w swoim orzeczeniu. Jednostka wybiera i ponosi odpowiedzialność za konsekwencje swoich wyborów. Urząd nie musi myśleć o imionach, które pasują do płci.

Znacznie prostsze. Prawda?


http://www.homoseksualizm.org.pl/index.php/jan-olov-madeleine-agren/

edzamieszczono: 2009.11.30

szukaj

menu

najnowsze teksty

najnowsze posty

linki sponsorowane

możesz pomóc

Zapisz się do grupy mailowej

publikacje

wspierają nas

polecane

twoja transKARTA

kalendarium

! Oddziały i grupy Trans-Fuzji

! spotkania indywidualne

# pomoc psychologiczna

dla osób transpłciowych:
- w Krakowie
- w Poznaniu
- w Trójmieście
- w Warszawie
- we Wrocławiu

* pomoc prawna

myśli i cytaty

Życie jest za krótkie, aby być niewolnikiem ludzkich oczekiwań. Nie warto powstrzymać się od działań z obawy przed krytyką innych.
Antony Hegarty

Trans-Fuzja w necie

transgenderyzm

Można rozumieć jako praktykę przekraczania norm związanych z płcią. W takim ujęciu osoba transgenderowa to ktoś, kogo prezentacja płciowości przynajmniej czasami jest odmienna od oczekiwań kultury, w jakiej ta osoba żyje.

transpłciowość

Różnymi wariantami transpłciowości są:

transwestytyzm

Tego się nie leczy, można tylko zaakceptować. Lekarz, który będzie utrzymywał, że Cię z tego wyleczy, nie wie o czym mówi. Leczyć można tylko fetyszyzm transwestytyczny.

należymy do

generowano:
0.2878 s
  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj