Newsy

Transseksualiści odzyskują głos


Arnold Boraś jest jednym z niewielu transseksualistów, którzy zdecydowali się ujawnić swój wizerunek mediom.

36-latek z niewielkiego Świdwina w woj. zachodmiopomorskim chce poddać się operacji zmiany płci. Przemianę Arnolda w Marlenę opisał jako pierwszy „Głos Koszaliński”.



W poniedziałek odbyło się pierwsze posiedzenie sądu, który ma wyrazić zgodę na sprostowanie aktu urodzenia Arnolda. Bez decyzji sądu nie można starać się o wydanie nowych dokumentów, bez niej niemożliwy jest też korygujący płeć zabieg chirurgiczny.

-To dla mnie jedyna nadzieja, aby móc prowadzić normalne życie i nie żyć w alienacji – tłumaczył przed Sądem Okręgowym w Koszalinie Arnold Boraś.


Zanim jednak sprawa trafiła przed sąd, Arnold musiał uzyskać wiarygodną diagnozę od seksuologa, potwierdzającą, że jego chęć zmiany płci spowodowana jest transseksualizmem. Jak mówi Lalka Podobińska z fundacji Trans-Fuzja, to najważniejszy etap korekty płci. Lekarze muszą być pewni, że pacjent nie cierpi na żadne zaburzenia, na przykład choroby psychiczne, mogące tylko przypominać transseksualizm. Po otrzymaniu pozytywnej opinii biegłych, Arnold mógł już rozpocząć terapię hormonalną i złożyć wniosek o urzędową zmianę płci.


W oczekiwaniu na wymarzoną płeć należy mocno uzbroić się w cierpliwość. W polskim prawie brakuje odrębnych zapisów stosowanych do zmiany płci. W postępowaniu urzędowym stosuje się więc niektóre przepisy kodeksu cywilnego. To właśnie stąd w procesie o ustalenie płci bierze się dziwaczna procedura pozywania przez osobę transseksualną własnych rodziców (w „sporze” cywilnym musi zawsze wziąć udział powód i pozwany).

-W takiej sytuacji dochodzić może do nasilenia konfliktu między osobami transseksualnymi a ich rodziną, która najczęściej nie akceptuje decyzji dziecka o zmianie płci – tłumaczy Lalka Podobińska. -Pozwani wprawdzie nie mają ostatecznego słowa w kwestii korekty płci swojego dziecka, jednakże ich opinia jest częstokroć brana pod uwagę przez sąd, co może przedłużyć całą procedurę.

Niestety, tak właśnie stało się w przypadku Arnolda. Sąd przychylił się do wniosku nieobecnego na rozprawie ojca Arnolda o powołanie dodatkowego biegłego. Teraz oczekiwanie na jego opinię może przeciągnąć cały proces nawet do pół roku.


fot. Głos Koszaliński


Czytaj też: Transseksualizm: strach przed nieznanym





edzamieszczono: 2009.12.19

szukaj

menu

najnowsze teksty

najnowsze posty

linki sponsorowane

możesz pomóc

Zapisz się do grupy mailowej

publikacje

wspierają nas

polecane

twoja transKARTA

kalendarium

! Oddziały i grupy Trans-Fuzji

! spotkania indywidualne

# pomoc psychologiczna

dla osób transpłciowych:
- w Krakowie
- w Poznaniu
- w Trójmieście
- w Warszawie
- we Wrocławiu

* pomoc prawna

myśli i cytaty

Życie jest za krótkie, aby być niewolnikiem ludzkich oczekiwań. Nie warto powstrzymać się od działań z obawy przed krytyką innych.
Antony Hegarty

Trans-Fuzja w necie

transgenderyzm

Można rozumieć jako praktykę przekraczania norm związanych z płcią. W takim ujęciu osoba transgenderowa to ktoś, kogo prezentacja płciowości przynajmniej czasami jest odmienna od oczekiwań kultury, w jakiej ta osoba żyje.

transpłciowość

Różnymi wariantami transpłciowości są:

transwestytyzm

Tego się nie leczy, można tylko zaakceptować. Lekarz, który będzie utrzymywał, że Cię z tego wyleczy, nie wie o czym mówi. Leczyć można tylko fetyszyzm transwestytyczny.

należymy do

generowano:
0.2968 s
  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj