Newsy

Udręka życia w niewłaściwym ciele


Kiedy 42-letni Sonny van Eden wchodzi do hotelowego baru w centrum Hertford, kilku pijących piwo macha do niego, wołając: "Cześć, Ness!". - To specyfika przechodzenia zmiany płci w małym miasteczku – wyjaśnia Sonny, dawniej Vanessa. - Ludzie, którzy widzą mnie po raz pierwszy, biorą mnie za faceta, ale tutaj wszyscy znają mnie od lat i nie wiedzą, że jestem teraz mężczyzną.


Sonny jest niewysoki, szczupły i jasnowłosy, nosi workowate dżinsy, czerwone adidasy, czarny podkoszulek bez rękawów i kapelusz ze skóry krokodyla. Po trzech miesiącach terapii hormonalnej rośnie mu już broda i jak twierdzi, pachnie bardziej po męsku. - Rosną mi włosy na rękach, głos się obniża i twarz zmienia kształt.

Trzy lata temu, po prawie dekadzie nadużywania alkoholu i okresie bezdomności w Londynie, Vanessa, którą wówczas był, wróciła do domu w Hertford, gdzie dorastała, żeby zamieszkać z matką. Zawsze czuł, że jest mężczyzną, i że urodził się w niewłaściwym ciele, ale po latach prób radzenia sobie z poczuciem niedopasowania zdał sobie sprawę, że coś musi się zmienić.

Rozpoczął życie jako mężczyzna 18 miesięcy temu, pół roku temu zmienił sądownie imię, figuruje już jako mężczyzna w rejestrach kasy chorych. - Poszedłem do swojego lekarza i poprosiłem o zmianę płci. Powiedział: "Czyli jest pan mężczyzną?" odpowiedziałem "tak", i możliwość wypowiedzenia tego była czymś niesamowitym.

Sonny jest w trakcie wyrabiania nowego paszportu: to już ostatni poważny krok.

Dorastał z matką, bratem i siostrą w Hertfordshire. - Mama opowiada, że mówiłem "powinnam być chłopcem", ale mnie uciszała. Pewnie 30 lat temu tyle się o tym nie mówiło. Kiedy ubierała mnie w sukienkę, nakładałem spodnie i wtykałem sukienkę do środka. Wolałem bawić się z chłopcami niż z dziewczynkami, byłem chłopczycą. Pamiętam, że podczas szkolnego wyjazdu do Francji uchwyciłem swoje odbicie w lustrze i zdałem sobie sprawę, że dojrzewam. Wstrząsnęło mną to. Byłem dziewczyną, ale sam siebie postrzegałem jako mężczyznę.

To poczucie wstrząsu i odrazy pozostało. - Bycie nago jest dla mnie bardzo trudne. Nienawidzę patrzeć w dół i widzieć piersi.

Dezaprobata płci, jak się ją klasyfikuje, jest sytuacją, w której człowiek czuje się uwięziony w ciele niewłaściwej płci. Brytyjski Fundusz Ochrony Zdrowia szacuje, że z powodu tego problemu leczona jest jedna na 4 tysiące osób.

W przypadku Sonny'ego minęło wiele lat, zanim zdecydował się działać. Jako młoda kobieta, zaręczył się nawet z mężczyzną, którego poznał w kościele. - To by było kłamstwo – mówi. - Nie mogłem tego zrobić.

Odwołał zaręczyny, przeprowadził się do Londynu i dokonał coming outu jako lesbijka.

Teraz rozumie, że nie był homoseksualistką, a tylko uwięzionym w kobiecym ciele mężczyzną, którego pociągają kobiety. Mimo wielu związków z kobietami Sonny mówi, że jego relacje z własnym ciałem nie stały się łatwiejsze. Zaakceptowanie własnej transseksualności było trudnym procesem. - Nie mam wątpliwości, że chcę fizycznie zostać mężczyzną, ale sam akt psychicznej przemiany czasem wywołuje niepokój. Czuję się dobrze. Jestem znacznie szczęśliwszy. Ale wiele transpłciowych osób nie dociera do tego momentu.

Sonny mówi, że zmiana, a nawet podjęcie decyzji o zmianie, może być traumą. Już samo radzenie sobie z emocjonalnymi i fizycznymi implikacjami wymaga ogromnego wysiłku, a odrzucenie ze strony znajomych i rodziny może dla wielu być niesamowicie trudne. - Mnóstwo ludzi popełnia samobójstwo – mówi.

W środowisku homoseksualnym znalazł akceptację, ale spotykał przeszkody gdzie indziej, choćby z powodu "męskiego" sposobu ubierania. - Kiedyś w knajpie z frytkami na wynos stała za mną dziewczyna. Odwróciłem się i zobaczyłem, że rusza ustami, pytając stojącego obok niej mężczyznę: "To chłopak czy dziewczyna?" To było nie do zniesienia, myślałem, że zwariuję.

Choć terapia hormonalna już się rozpoczęła, proces jest długotrwały. Termin pierwszej wizyty w klinice zmiany płci wyznaczono dopiero na styczeń i nie wiadomo, kiedy dojdzie do operacji. - Gdybym mógł, zrobiłbym ją już jutro. Bez piersi mógłbym wyjechać na wakacje, rozebrać się na plaży. Chcę po prostu być mężczyzną. W prywatnej klinice koszty są duże, dlatego czekam na operację w państwowym szpitalu, a to trwa.

Janet Scott z Beaumont Society, grupy wsparcia dla transseksualistów mówi, że w prywatnej służbie zdrowia usunięcie macicy i obydwu piersi może kosztować około 35 tys. funtów. - To ogromne koszty, ale też bardzo inwazyjna operacja, dlatego rehabilitacja bywa długotrwała.

Piersi Sonny'ego nie są widoczne. - To dlatego, że je krępuję – mówi. - Kiedy już będą usunięte, będę mógł siedzieć w rozwiązanym szlafroku. Nie potrafię opisać, jakie to bolesne, że muszę się obwiązywać. Strasznie smutne.

Kolejna operacja, polegająca na utworzeniu penisa, jest jeszcze bardziej inwazyjna i kosztowna. W dodatku pomimo postępów medycyny nie dostarczy kompletnego rozwiązania. - Nigdy nie będę mógł mieć dzieci tak jak bym chciał, jako mężczyzna, ale chciałbym mieć penis. Przestałem miesiączkować, ale wiem, że macica jest tam, gdzie była. Nie chcę zachodzić w ciążę, więc dlaczego jej nie usunąć?

Zanim jednak dojdzie do jakiejkolwiek operacji, Sonny pozostanie, jak teraz, w trakcie zmiany. Wywołuje to dylematy związane na przykład z korzystaniem z publicznych toalet. - Jestem mężczyzną, chodzę do męskiego WC. Ale muszę siadać na toalecie – mówi.

Trzeba też poradzić sobie ze zmianami społecznymi i emocjonalnymi. Mówi, że zawsze podsłuchuje, w jaki sposób mówią mężczyźni, żeby nabrać tej samej intonacji, uczy się też „męskiego” sposobu poruszania. - Zauważyłem, że rzadziej płaczę. Mój umysł także staje się bardziej męski.

Choć proces zmiany jest długotrwały, bolesny i trudny, Sonny czuje, że jest coraz bliżej posiadania "właściwego" ciała. - Teraz, kiedy już zacząłem transformację, czuję, że jestem w domu. Mogę oddychać swobodnie. To droga do wewnętrznego spokoju. Jestem tym, kim miałem być.




   


    Źródło: The Times



http://zdrowie.onet.pl/1620134,2040,,,,udreka_zycia_w_niewlasciwym_ciele,styl_zycia.html




edzamieszczono: 2010.07.24

szukaj

menu

najnowsze teksty

najnowsze posty

linki sponsorowane

możesz pomóc

Zapisz się do grupy mailowej

publikacje

wspierają nas

polecane

twoja transKARTA

kalendarium

! Oddziały i grupy Trans-Fuzji

! spotkania indywidualne

# pomoc psychologiczna

dla osób transpłciowych:
- w Krakowie
- w Poznaniu
- w Trójmieście
- w Warszawie
- we Wrocławiu

* pomoc prawna

myśli i cytaty

Życie jest za krótkie, aby być niewolnikiem ludzkich oczekiwań. Nie warto powstrzymać się od działań z obawy przed krytyką innych.
Antony Hegarty

Trans-Fuzja w necie

transgenderyzm

Można rozumieć jako praktykę przekraczania norm związanych z płcią. W takim ujęciu osoba transgenderowa to ktoś, kogo prezentacja płciowości przynajmniej czasami jest odmienna od oczekiwań kultury, w jakiej ta osoba żyje.

transpłciowość

Różnymi wariantami transpłciowości są:

transwestytyzm

Tego się nie leczy, można tylko zaakceptować. Lekarz, który będzie utrzymywał, że Cię z tego wyleczy, nie wie o czym mówi. Leczyć można tylko fetyszyzm transwestytyczny.

należymy do

generowano:
0.3895 s
  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj