W najbliższą środę w II programie TV "Pytanie na śniadanie" będzie poruszony problem osób transseksualnych. Pomysł programu i dyskusji został sprowokowany ostatnim artykułem na onet.pl w sprawie 16-latki, która została poddana operacji korekty płci genitalnej.
Redakcja poszukuje osoby transseksualnej przed, w trakcie lub po terapii do wystąpienia w tym programie obok eksperta.
Kiedyś w podobnym programie wystąpiła Małgosia. A potem Marlena.
Szczerze zachęcam.
Jest szansa pokazania prawdziwego życia osób TS, prawdziwych problemów, a może radości.
Jest szansa, by pokazać światu, że osoby TS są tacy, jak każdy inny
człowiek, że chcą i potrafią żyć, pracować, uczyć się, mieć szczęśliwe
związki.
Jest szansa, by pokazać "normalnego" transa, nie dziwoląga, nie kogoś z
rogami i kopytami, nie kogoś, kto ma "zachciankę zmienić płeć", nie
kogoś kto postanowił być osobą odmiennej płci, ale kogoś, kto
jest
taką osobą, kto myśli i czuje jak osoba płci przeciwnej i robi
wszystko, by swoje "wadliwe" ciało dopasować do tego, co w głowie i
sercu.
Warto chyba, by jako reprezentant/ka nie występowały ciągle te same "dyżurne transki" i "dyżurni transi"?
Czy przeciętny Kowalski ma znać dwie-trzy osoby w Polsce, które mają odwagę dokonać publicznie coming outu?
Kto zatem odważny?
Przemyślcie..., a jeśli coś z tych przemyśleń spowoduje, że ktoś zdecyduje się pokazać w TV, proszę o kontakt: lalka.podobinska@transfuzja.org
Lalka