Ogłoszenia i apele

Przemówienie Hillary Clinton


Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka – rocznica jednego z wielkich dokonań ostatniego stulecia w wygłoszonym 6 grudnia w Genewie przemówieniu.

Przemówienie Sekretarz Stanu Hillary Rodham Clinton 

Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka

6 grudnia 2011 roku

Genewa, Szwajcaria

Dobry wieczór, chciałabym wyrazić, jakim zaszczytem i przyjemnością jest dla mnie być tutaj. Chcę podziękować Dyrektorowi Generalnemu Tokajewowi i Pani Wyden oraz pozostałym ministrom, ambasadorom, ich ekscelencjom i partnerom ONZ. W ten weekend obchodzimy Dzień Praw Człowieka – rocznicę jednego z wielkich dokonań ostatniego stulecia.

Poczynając od 1947 r., delegaci z sześciu kontynentów oddali się opracowaniu projektu deklaracji zapisującej podstawowe prawa i wolności ludzi na całym świecie. W następstwie II wojny światowej wiele narodów nalegało na tego rodzaju oświadczenie, które pomogłoby zagwarantować zapobieżenie przyszłym okrucieństwom i chronić człowieczeństwo oraz godność wszystkich ludzi. Tak więc delegaci podjęli pracę. Dyskutowali, pisali, analizowali, poprawiali i przepisywali. Przez tysiące godzin. Dołączali także sugestie i poprawki ze strony rządów, organizacji i poszczególnych osób z całego świata.

O trzeciej nad ranem, 10 grudnia 1948 r., po niemal dwóch latach pracy i końcowej całonocnej debacie, przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego ONZ zarządził głosowanie nad ostateczną wersją tekstu. Czterdzieści osiem państw było za; osiem wstrzymało się; żadne nie było przeciw. Przyjęto Powszechną Deklarację Praw Człowieka. Deklaruje ona prostą, silną ideę: wszyscy ludzie rodzą się wolni i równi w godności i prawach. Wraz z deklaracją stało się jednoznaczne, że prawa nie są przyznawane przez rządy, ale są przyrodzone wszystkim ludziom. Nie ma znaczenia, w jakim kraju żyjemy, kim są nasi przywódcy, ani nawet kim my sami jesteśmy. Ponieważ jesteśmy ludźmi, dlatego mamy prawa. A ponieważ mamy prawa, obowiązkiem rządów jest ich ochrona.

W ciągu 63 lat, które upłynęły od przyjęcia deklaracji, wiele narodów dokonało olbrzymiego postępu w uczynieniu praw człowieka praktyczną rzeczywistością. Krok po kroku, bariery, które niegdyś uniemożliwiały ludziom korzystanie z pełnego zakresu wolności, pełnego doświadczania swej godności i pełni dorobku ludzkości, upadły. W wielu miejscach zniesiono rasistowskie prawa, prawne i społeczne praktyki czyniące z kobiet osoby drugiej kategorii zostały zniesione, możliwości mniejszości religijnych do praktykowania swej wiary zostały zabezpieczone.

W większości przypadków ten postęp nie dokonał się łatwo. Ludzie walczyli i organizowali się,  prowadzili kampanie na publicznych placach i w miejscach publicznych, by zmienić nie tylko prawa, lecz także serca i umysły. I dzięki tej pracy pokoleń, miliony ludzi, których życia przytłaczała niegdyś niesprawiedliwość, mogą dziś żyć w większej wolności i uczestniczyć w większym stopniu w politycznym, ekonomicznym i społecznym życiu swych społeczności.

Obecnie wciąż, jak wszyscy wiecie, jest wiele do zrobienia, aby zabezpieczyć to dążenie, tę rzeczywistość i postęp dla całej ludzkości. Dzisiaj chcę pomówić o pracy, która wciąż jest przed nami. O ochronie pewnej grupy ludzi, którym prawa człowieka są wciąż odbierane w zbyt wielu częściach świata. Pod wieloma względami są oni niewidzialną mniejszością. Są aresztowani, bici, terroryzowani, nawet traceni. Wielu jest traktowanych z pogardą i przemocą przez swych współobywateli, gdy władze, które powinny chronić, patrzą w drugą stronę, lub nader często przyłączają się do ciemiężycieli. Pozbawia się tych osób możliwości pracy i nauki, wypędza z domów i krajów, zmusza do zatajania lub wypierania się, kim są, dla ochrony przed krzywdą.

Mówię o gejach, lesbijkach, osobach biseksualnych i transpłciowych – istotach ludzkich urodzonych wolnymi, z przyrodzoną równością i godnością, które mają prawo domagać się tego, co jest jednym z wciąż istniejących wyzwań w zakresie praw człowieka w naszych czasach. Mówię o tym, wiedząc, że w moim kraju kwestia praw człowieka osób homoseksualnych pozostawia wiele do życzenia. Do 2003 roku w niektórych częściach naszego kraju było to wciąż przestępstwem. Wielu Amerykanów LGBT cierpiało z powodu przemocy i nękania w swym życiu i dla części z nich, w tym wielu młodych ludzi, znęcanie się i bycie wyrzutkiem są codziennymi doświadczeniami. Tak więc my, jak wszystkie narody, mamy wiele do zrobienia, aby lokalnie chronić prawa człowieka.

Podnosząc tę kwestię, wiem, zdaję sobie sprawę, że jest ona bardzo trudna dla wielu ludzi i że przeszkody stojące na drodze chronienia praw człowieka osób LGBT wywodzą się z głęboko zakorzenionych osobistych, politycznych, kulturowych i religijnych przekonań. Staję tu więc przed wami z szacunkiem, zrozumieniem i pokorą. Choć postęp na tym froncie nie jest łatwy, nie możemy opóźniać działania. W tym duchu, chcę porozmawiać o trudnych i ważnych kwestiach, do których musimy się odnieść razem, aby osiągnąć globalny konsensus uznający prawa człowieka osób LGBT na całym świecie.

Pierwsza kwestia trafia prosto w serce zagadnienia. Niektórzy sugerują, jakoby prawa gejów i prawa człowieka były oddzielne i różne; ale w rzeczy samej są one takie same. Oczywiście przed 60 laty rządy projektujące i przegłosowujące Powszechną Deklarację Praw Człowieka nie myślały o tym, jak odnosi się ona do społeczności LGBT. Nie zastanawiały się też, jak odnosi się ona do rdzennych ludów lub dzieci, bądź osób niepełnosprawnych lub innych marginalizowanych grup. Jednak w ciągu ostatnich 60 lat zdaliśmy sobie sprawę, że członkowie tych grup mają prawo do pełnego zakresu godności i praw, ponieważ jak wszyscy ludzie, charakteryzuje ich wspólne człowieczeństwo.

Uznanie tego nie nastąpiło ani jednocześnie, ani w całości. Ewoluowało ono z czasem. A gdy to nastąpiło, zdaliśmy sobie sprawę, że honorujemy prawa, które ludzie zawsze posiadali, a nie tworzymy dla nich nowe lub specjalne prawa. Jak bycie kobietą, jak przynależność do rasowej, religijnej, plemiennej lub etnicznej mniejszości, bycie osobą LGBT nie czyni cię mniej ludzkim. I dlatego prawa gejów są prawami człowieka, a prawa człowieka są prawami gejów.

Naruszeniem praw człowieka jest, gdy ludzie są bici lub zabijani z powodu swej orientacji seksualnej, bądź dlatego, że nie przystają do kulturowych norm odnośnie tego jak mężczyźni i kobiety powinni wyglądać lub się zachowywać. Naruszeniem praw człowieka jest, gdy rządy uznają za nielegalne bycie gejem lub pozwalają na bezkarność osób krzywdzących gejów. Naruszeniem praw człowieka jest, gdy lesbijki lub kobiety transpłciowe są poddawane tak zwanemu „gwałtowi naprawczemu” albo przymusowo poddawane terapii hormonalnej, albo gdy ludzie są mordowani na skutek publicznych nawoływać do przemocy wobec gejów, bądź gdy zmusza się ich do opuszczenia kraju i szukania azylu za granicą dla ratowania życia. I jest naruszeniem praw człowieka, gdy pomoc ratująca życie jest komuś odmawiana, ponieważ jest gejem, albo też komuś odmawia się równego dostępu do wymiaru sprawiedliwości, ponieważ jest gejami albo też, gdy dostęp do przestrzeni publicznej jest komuś ograniczany z powodu bycia osobą homoseksualną. Nieważne jak wyglądamy, skąd pochodzimy, ani kim jesteśmy – wszyscy mamy równe prawa człowieka i godność.

Drugą kwestią jest pytanie czy homoseksualność wywodzi się z określonej części świata. Niektórzy zdają się wierzyć, że jest to fenomen typowo zachodni, a zatem ludzie spoza Zachodu mogą go odrzucać. Cóż, w rzeczywistości osoby homoseksualne rodzą się i przynależą do każdego społeczeństwa na świecie. Są w każdym wieku, każdej rasy i każdego wyznania; są lekarzami i nauczycielami, rolnikami i bankierami, żołnierzami i atletami. Czy wiemy to, czy uświadamiamy to sobie, są naszymi rodzinami, naszymi przyjaciółmi i naszymi sąsiadami.

Bycie gejem nie jest zachodnim wynalazkiem, jest ludzką rzeczywistością. I chronienie praw wszystkich ludzi, czy to homo, czy hetero, nie jest czymś, co czynią tylko zachodnie rządy. Konstytucja RPA, napisana w następstwie upadku Apartheidu, chroni równość wszystkich obywateli, w tym gejów. W Kolumbii i Argentynie prawa gejów są również chronione prawem. W Nepalu sąd najwyższy orzekł, że równe prawa należą się także obywatelom LGBT. Rząd Mongolii jest zdeterminowany wprowadzić nowe ustawodawstwo, które zajmie się dyskryminacją antygejowską.

Ponadto, niektórzy uważają, że chronienie praw człowieka społeczności LGBT jest luksusem, na który mogą pozwolić sobie wyłącznie bogate kraje. Naprawdę jednak we wszystkich krajach ponosi się koszty niechronienia tych praw, w postaci istnień ludzkich, zarówno homo jak i hetero, straconych z powodu chorób i przemocy oraz przez tłumienie głosów, które umacniałyby społeczności, w ideach nigdy nierealizowanych przez przedsiębiorców, którym zdarzyło się być gejami. Koszty są ponoszone zawsze, gdy jakaś grupa jest traktowana jako gorsza, czy są to kobiety, czy mniejszości rasowe lub religijne, czy osoby LGBT. Były prezydent Mogae z Botswany zauważył niedawno, że tak długo, jak długo społeczność LGBT jest trzymana w cieniu, nie może istnieć skuteczny publiczny program przeciwko HIV i AIDS. Dotyczy to również innych wyzwań.

Trzecią i prawdopodobnie stanowiącą największe wyzwanie kwestią jest przywoływanie wartości religijnych lub kulturowych jako powodu do naruszania bądź niechronienia praw człowieka osób LGBT. Nie różni się to od usprawiedliwień przedstawianych w odniesieniu do brutalnych praktyk wobec kobiet jak morderstwa w obronie honoru, palenie wdów czy okaleczanie kobiecych genitaliów. Niektórzy ludzie wciąż bronią tych praktyk jako części ich tradycji kulturowej. Jednakże przemoc wobec kobiet nie jest kulturowa, jest przestępcza. Podobnie jak niewolnictwo, co niegdyś było usprawiedliwiane przez Boga, jest obecnie słusznie potępiane jako skrajne naruszenie praw człowieka.

W każdym z tych przypadków musimy zdać sobie sprawę, że żadna praktyka lub tradycja nie może być nadrzędna wobec praw człowieka należących do nas wszystkich. Jest to także prawdą w odniesieniu do przemocy wobec osób LGBT, penalizacji ich statusu lub zachowania, wypędzania ich z domów i społeczności oraz cichej akceptacji zabójstw.

Oczywiście, należy zauważyć, że rzadko tradycje i nauki kulturowe oraz religijne są rzeczywiście w konflikcie z ochroną praw człowieka. W rzeczy samej, nasza religia i kultura są źródłami współczucia i inspiracji wobec innych istnień ludzkich. Nie tylko ci, którzy usprawiedliwiali niewolnictwo, twierdzili, że opierają się na religii, ale także ci, którzy dążyli do jego zniesienia. I pamiętajmy też o tym, że nasze oddanie ochronie wolności religijnych i obronie godności osób LGBT pochodzi ze wspólnego źródła. Dla wielu z nas religijne wierzenia i obrzędy są ważnym źródłem tożsamości i światopoglądu oraz mają fundamentalne znaczenie dla naszego postrzegania siebie jako ludzi. A także dla większości z nas więzy miłości i rodziny, które tworzymy, są zasadniczymi źródłami tożsamości. Troska o innych jest wyrazem tego, co znaczy być w pełni ludzkim. Jest tym, ponieważ jest powszechnym ludzkim doświadczeniem, że prawa człowieka są powszechne i wspólne dla wszystkich religii i kultur.

Czwartą kwestią jest, o czym uczy nas historia, dochodzenie do postępu w prawach dla wszystkich. Postęp rozpoczyna się od uczciwej dyskusji. Są tacy, którzy mówią i wierzą, że wszyscy geje to pedofile, że homoseksualizm jest chorobą, którą można się zarazić i którą można leczyć, albo że geje rekrutują inne osoby do stania się gejem. Cóż, te poglądy są zwyczajnie nieprawdziwe. Jest także mało prawdopodobne, aby zniknęły, jeśli ci, którzy je promują lub akceptują, są zwyczajnie ignorowani, zamiast być zapraszanymi do podzielenia się swymi obawami. Nikt nigdy nie porzucił jakiegoś przekonania tylko dlatego, że tak mu kazano.

Do powszechnych praw człowieka należy wolność wypowiedzi i wolność wyznania, nawet jeśli nasze słowa lub poglądy umniejszają człowieczeństwo innych. Jednak choć wolno nam wierzyć, w co tylko chcemy, nie możemy czynić tego, co tylko chcemy, nie w świecie, w którym chroni się prawa człowieka dla wszystkich.

Osiąganie porozumienia w takich kwestiach wymaga czegoś więcej niż tylko przemówień. Wymaga rozmów. W rzeczy samej, wymaga całej konstelacji rozmów, w miejscach dużych i małych. I wymaga chęci dostrzegania głębokich różnic w poglądach (wierzeniach) jako powodu do podjęcia rozmowy, a nie do jej unikania.

Jednakże postęp wynika ze zmian w prawach. W wielu miejscach, w tym także w moim kraju, ochrona prawna poprzedzała szersze uznanie prawa, zamiast za nim podążać. Prawa stanowione mają skutek edukacyjny. Prawa, które dyskryminują, uzasadniają inne rodzaje dyskryminacji. Prawa, które wymagają równej ochrony, wzmacniają moralny imperatyw równości. I praktycznie rzecz biorąc, często jest tak, że prawa muszą się zmienić, zanim zniknie strach przed zmianą.

Wielu w moim kraju uważało, że prezydent Truman popełnia olbrzymi błąd, gdy nakazał likwidację segregacji rasowej w naszym wojsku. Twierdzili, że podważy to spójność jednostek wojskowych. Dopiero gdy zrobił to, zobaczyliśmy, jak ta decyzja wzmocniła nasze społeczeństwo w sposób, którego nawet zwolennicy tej polityki nie przewidywali. Podobnie niektórzy w moim kraju obawiali się, że zniesienie zasady „Nie pytaj, nie mów” (“Don't ask, don't tell”) będzie mieć negatywny wpływ na nasze siły zbrojne. Obecnie, Komendant Korpusu Piechoty Morskiej, który był jednym z głównych przeciwników zniesienia, przyznaje, że jego obawy były nieuzasadnione i że Piechota Morska zaakceptowała tę zmianę.

Ostatecznie postęp wynika z gotowości do postawienia się w czyjejś sytuacji. Musimy zapytać: „Jak byśmy się czuli, gdyby przestępstwem była miłość do osoby, którą kochamy? Jak byśmy się czuli, gdybyśmy byli dyskryminowani z powodu dotyczącego nas samych, na który nie mamy wpływu?” To wyzwanie dotyczy nas wszystkich, gdy odnosimy się do głęboko zakorzenionych wierzeń, gdy staramy się odznaczać się tolerancją i szacunkiem dla godności wszystkich ludzi, i gdy w pokorze wchodzimy w relacji z tymi, z którymi się nie zgadzamy, w nadziei uzyskania lepszego wzajemnego zrozumienia.

Piątą i ostatnią kwestią jest to, jak my sami staramy się doprowadzić świat do przyjęcia praw człowieka dla wszystkich ludzi, w tym osób LGBT. Tak, osoby LGBT muszą pomóc przewodzić w tym wysiłku, jak czyni to wielu z was. Ich wiedza i doświadczenia są bezcenne, a ich odwaga inspirująca. Znamy nazwiska dzielnych aktywistów LGBT, którzy dosłownie oddali swe życie za tę sprawę i jest też wielu więcej, których nazwiska nigdy nie będą znane. Jednakże często ci, którym odmawia się praw, mają najmniej możliwości do doprowadzenia do zmiany, której pożądają. Działając w pojedynkę, mniejszości nigdy nie uzyskają większości niezbędnej do politycznej zmiany.

Zatem, gdy jakakolwiek część ludzkości jest zepchnięta na bok, reszta z nas nie może siedzieć bezczynnie. Za każdym razem, gdy upada bariera na drodze postępu, do uzyskania tego konieczny był wspólny wysiłek osób z obu stron bariery. W walce o prawa kobiet niezbędne jest poparcie mężczyzn. Walka o równość rasową opierała się na wkładzie ludzi wszystkich ras. Zwalczanie islamofobii czy antysemityzmu jest zadaniem ludzi wszelkich wyznań. To samo odnosi się do obecnej walki o równość.

I z drugiej strony, gdy widzimy odmowy i naruszenia praw człowieka, a nie podejmujemy w związku z tym żadnych działań, daje to do zrozumienia owym naruszycielom, że nie poniosą oni żadnych konsekwencji swych czynów, mogą robić to dalej. Jednakże gdy działamy, wysyłamy potężną moralną wiadomość. Właśnie tu, w Genewie, społeczność międzynarodowa działała w tym roku na rzecz wzmocnienia światowego konsensusu w odniesieniu do praw człowieka osób LGBT. Podczas zebrania Rady Praw Człowieka w marcu, 85 krajów ze wszystkich regionów poparło deklarację wzywającą do zaprzestania penalizacji i przemocy osób z powodu ich orientacji seksualnej i tożsamości płciowej.

Na kolejnej sesji Rady w czerwcu, RPA wystąpiła z rezolucją dotyczącą przemocy wobec osób LGBT. Delegacja z RPA wypowiadała się bardzo elokwentnie o ich własnych doświadczeniach i walce o ludzką równość i tej walki niepodzielność. Gdy rezolucja przeszła, stała się ona pierwszą rezolucją ONZ uznającą prawa człowieka osób homoseksualnych na całym świecie. Na forum Organizacji Państw Amerykańskich w tym roku, Międzyamerykańska Komisja Praw Człowieka powołała instytucję zajmującą się kwestią praw osób LGBT, co stanowi krok, mamy nadzieję, na drodze do powołania specjalnego sprawozdawcy.

Teraz musimy iść dalej i pracować tu i w każdym regionie świata, by spowodować wzrost poparcia dla zagadnienia praw człowieka dla mniejszości LGBT. Przywódców państw, w których więzi, bije i dokonuje straceń za bycie gejem, proszę o rozważenie tego: przywództwo, z definicji, oznacza bycie na czele swych ludzi, gdy trzeba. Oznacza walkę o godność wszystkich waszych obywateli i namawianie waszych ludzi do tego samego. Oznacza to także zapewnienie, że wszyscy obywatele są traktowani jako równi wobec prawa, ponieważ – niech będzie to jasne – nie twierdzę, że geje nie mogą popeniać lub nie popełniają przestępstw. Mogą to robić i robią. Tak jak osoby heteroseksualne. I gdy je popełniają, powinni ponosić za to odpowiedzialność, ale nigdy bycie gejem nie powinno być przestępstwem.

Członkom wszystkich narodów zaś mówię: wspieranie praw człowieka jest również waszą odpowiedzialnością. Życie osób LGBT kształtują nie tylko prawa, lecz także traktowanie, jakiego doznają każdego dnia ze strony swych rodzin czy sąsiadów. Eleanor Roosevelt, która uczyniła tak wiele na rzecz praw człowieka na świecie, powiedziała, że te prawa zaczynają się w małych miejscach blisko domu – na ulicach, przy których ludzie żyją, szkołach, do których uczęszczają, w fabrykach, farmach i biurach, w których pracują. Te miejsca są waszym obszarem. Działania, które podejmujecie, ideały, za którymi się opowiadacie, powodują to, że prawa człowieka rozwijają się tam, gdzie jesteście.

I na koniec, do mężczyzn i kobiet LGBT na całym świecie, niech będzie mi wolno powiedzieć to: gdziekolwiek żyjecie, jakiekolwiek są wasze życiorysy, bez względu na to, czy możecie korzystać ze wsparcia, czy też czujecie się samotni i podatni na ciosy, wiedzcie, że nie jesteście sami. Ludzie na całym świecie ciężko pracują, by wspierać was oraz by położyć kres niesprawiedliwościom i niebezpieczeństwom, którym stawiacie czoła. Jest to z pewnością prawdą w odniesieniu do mojego kraju. Macie sojusznika w Stanach Zjednoczonych Ameryki i miliony przyjaciół wśród Amerykanów.

Administracja prezydenta Obamy broni praw człowieka osób LGBT. Jest to część naszej wielopłaszczyznowej polityki w zakresie praw człowieka oraz priorytet w naszej polityce zagranicznej. W naszych ambasadach, nasi dyplomaci wyrażają niepokój odnośnie określonych spraw i ustaw, pracują z wieloma partnerami w celu wzmocnienia ochrony praw człowieka dla wszystkich. W Waszyngtonie powołaliśmy grupę zadaniową w Departamencie Stanu mającą na celu wspieranie i koordynowanie tej pracy. W nadchodzących miesiącach dostarczymy każdej ambasadzie środki mające pomóc w ich wysiłkach. Stworzyliśmy program zapewniający wsparcie w sytuacjach nadzwyczajnych dla obrońców praw człowieka osób LGBT.

Tego ranka w Waszyngtonie prezydent Obama wprowadził pierwszą strategię rządową Rządu USA poświęconą zwalczaniu łamania praw człowieka wobec osób LGBT za granicą. Opierając się na wysiłkach już podjętych w Departamencie Stanu i w innych instytucjach rządowych, Prezydent zarządził, aby wszystkie agendy Rządu USA zaangażowane w pracę zagraniczną, podjęły walkę z penalizacją statusu LGBT, aby wesprzeć wysiłki na rzecz chronienia uchodźców LGBT i azylantów, aby zapewnić, że nasza pomoc zagraniczna promuje ochronę praw osób LGBT, do zapewniania współpracy organizacji międzynarodowych w walce przeciwko dyskryminacji i aby reagować bezzwłocznie na łamanie praw osób LGBT.

Cieszę się także, że mogę ogłosić, iż uruchomiliśmy nowy Globalny Fundusz Równości, który będzie wspierać pracę organizacji pozarządowych pracujących na rzecz tych zagadnień na całym świecie. Fundusz ten będzie pomagać im w zbieraniu danych, aby mogli odpowiednio kierować swoimi działaniami, uczyli się jak używać prawa jako narzędzia, zarządzania budżetem, szkolenia kadr i pogłębiania partnerstwa z organizacjami kobiecymi i innymi grupami działającymi na rzecz praw człowieka. Na uruchomienie tego funduszu przeznaczyliśmy ponad 3 miliony USD i mamy nadzieję, że inni dołączą do nas we wspieraniu tego wysiłku.

Kobiety i mężczyźni działający na rzecz praw człowieka dla społeczności LGBT we wrogich miejscach, część z nich jest tu dziś z nami, są dzielni i oddani i zasługują na całą pomoc, jakiej możemy im udzielić. Wiemy, że droga przed nami nie będzie łatwa. Przed nami wiele pracy. Jednakże wielu z nas widziało na własne oczy, jak szybko może nadejść zmiana. W ciągu naszego życia postawy wobec osób LGBT w wielu miejscach przeszły całkowitą transformację. Wielu ludzi, w tym ja, doświadczyło ewolucji naszych przekonań w tej materii na przestrzeni lat, wraz z tym, jak poświęcaliśmy temu więcej naszych myśli, angażowaliśmy się w dialog i debatę i nawiązywaliśmy osobiste i zawodowe kontakty z osobami homoseksualnymi.

Ta ewolucja jest wyraźnie widoczna w wielu miejscach. By przytoczyć choćby jeden przykład, Sąd Najwyższy w Delhi zdepenalizował homoseksualizm w Indiach dwa lata temu, pisząc – cytuję: „Jeśli jest coś, co można uznać za najbardziej fundamentalną kwestie konstytucji Indii, to jest to inkluzywność”. Nie ma dla mnie wątpliwości, że poparcie dla praw człowieka osób LGBT będzie rosnąć. Ponieważ dla wielu młodych ludzi jest czymś oczywistym: wszyscy ludzie zasługują, by traktować ich z poszanowaniem godności i z szacunkiem dla ich praw człowieka, bez względu na to, kim są lub kogo kochają.

Jest takie powiedzenie, które ludzie w Stanach Zjednoczonych przywołują, wzywając innych do popierania praw człowieka: „bądź po właściwej stronie historii”. Historia Stanów Zjednoczonych to historia narodu, który wielokrotnie zmagał się z nietolerancją i nierównością. Prowadziliśmy brutalną wojnę domową z powodu niewolnictwa. Ludzie od oceanu do oceanu łączyli się w kampaniach na rzecz praw kobiet, rdzennej ludności, mniejszości rasowych, dzieci, osób niepełnosprawnych, imigrantów, ludzi pracy najemnej i tak dalej. Marsz ku równości i sprawiedliwości trwa. Ci, którzy zabiegają o rozszerzenie zakresu praw człowieka byli i są po właściwej stronie historii i historia ich czci. Ci, którzy usiłowali ograniczać prawa człowieka byli po złej stronie i historia zauważa to również.

Wiem, że myśli, którymi się tutaj podzieliłam, dotykają zagadnień, o których opinie wciąż ewoluują. Jak już działo się tyle razy wcześniej, opinia ponownie będzie zbiegać się z prawdą, niezmienną prawdą, że wszyscy ludzie zostali stworzeni wolni i równi w godności i prawach. Jeszcze raz zostaliśmy wezwani, by uczynić ciałem słowa Powszechnej Deklaracji. Niech nam będzie wolno odpowiedzieć na to wezwanie. Bądźmy po właściwej stronie historii, dla naszych ludzi, naszych narodów i przyszłych pokoleń, których życie będzie ukształtowane przez pracę, którą dziś wykonujemy. Stoję tu przed wami z wielką nadzieją i pewnością, że bez względu na to jak długa jest droga przed nami, przejdziemy ją skutecznie razem. Dziękuję bardzo.


tłumaczenie: Joanna

edzamieszczono: 2011.12.19

szukaj

menu

najnowsze teksty

najnowsze posty

linki sponsorowane

możesz pomóc

Zapisz się do grupy mailowej

publikacje

wspierają nas

polecane

twoja transKARTA

kalendarium

! Oddziały i grupy Trans-Fuzji

! spotkania indywidualne

# pomoc psychologiczna

dla osób transpłciowych:
- w Krakowie
- w Poznaniu
- w Trójmieście
- w Warszawie
- we Wrocławiu

* pomoc prawna

myśli i cytaty

Życie jest za krótkie, aby być niewolnikiem ludzkich oczekiwań. Nie warto powstrzymać się od działań z obawy przed krytyką innych.
Antony Hegarty

Trans-Fuzja w necie

transgenderyzm

Można rozumieć jako praktykę przekraczania norm związanych z płcią. W takim ujęciu osoba transgenderowa to ktoś, kogo prezentacja płciowości przynajmniej czasami jest odmienna od oczekiwań kultury, w jakiej ta osoba żyje.

transpłciowość

Różnymi wariantami transpłciowości są:

transwestytyzm

Tego się nie leczy, można tylko zaakceptować. Lekarz, który będzie utrzymywał, że Cię z tego wyleczy, nie wie o czym mówi. Leczyć można tylko fetyszyzm transwestytyczny.

należymy do

generowano:
0.2954 s
  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj