opowiadania
''BYŁO MNIE DWOJE'' - odcinek 1

...Nie byłam jednak tak zupełnie sama. Było mnie dwoje!
On – Andrzej dla świata, a ona – Kasia dla samej siebie...
''BYŁO MNIE DWOJE'' - odcinek 2

Hormony grały. Zawsze byłam za duża, a stawałam się teraz coraz mężniejsza. Ani krztyny kobiecości! Porażka! Szczęka poszerzała się z każdym miesiącem, a kiedy ktoś powiedział, że to od gumy do żucia, nigdy już w życiu nie tknęłam tego "świństwa". Ramiona poszerzały się, przyprawiając mnie o prawdziwą rozpacz.
''BYŁO MNIE DWOJE'' - odcinek 3

Ukryty przed ludźmi świat moich fabularyzowanych fantazji o kobiecości, a także erotyczne marzenia istniały nadal. Nawet w codziennym życiu nie umiałam rozstać się z odczuwaniem mojej kobiecości.
''BYŁO MNIE DWOJE'' - odcinek 4

Więc jak to ze mną jest? Może los kazał mi urodzić się w obcym ciele?
''BYŁO MNIE DWOJE'' - odcinek 5

Być kobietą oznaczało dla mnie stać się nią społecznie. Być za nią uważaną przez innych ludzi, żyć na co dzień jak inne kobiety. Obawiałam się, że po zmianie płci hormonalnej i operacyjnej, będę postrzegana nadal jak przebrany facet. Nie o to mi chodziło, by uchodzić za dziwoląga. Chciałam być po prostu, choćby brzydką, ale... jednak kobietą.
''BYŁO MNIE DWOJE'' - odcinek 6

Większość życia skazana byłam na to, że przez kobiety byłam traktowana jak ktoś obcy (bo jednak facet), a wśród mężczyzn sama czułam się obca. Byłam z boku. Byłam sama. Żyłam za szkłem, które odbijało i nie przepuszczało kontaktu emocjonalnego.
''BYŁO MNIE DWOJE'' - odcinek 7 - ostatni?

Życie trzeba umieć przeżyć w zgodzie z samym sobą. Bo żadnego życia nie uda się przeżyć na scenie - trzeba z niej kiedyś zejść. Świat buduje nam klatkę w głowie, która nie pozwala sercu żyć. Trzeba umieć otworzyć jej drzwi. Odważyć się zaakceptować własne uczucia, własną tożsamość i własne jedyne życie. Zaufać im.
''Inna'' - odcinek 1

"Nieważne kim człowiek się rodzi. Ważne kim umiera."
Kocham życie, chociaż może powinnam je nienawidzić. Poznałam je od każdej strony. Wiem, czym jest nędza, czym dobrobyt, wykwintny stół, głód, pozycja społeczna, margines, duma, hańba, miłość, nienawiść, przyjaźń, oraz największe kurestwo. Wiem, czym jest życie wśród elity, a czym samotność na społecznym śmietniku. Byłam wśród wielkich tego świata i tych, którzy śpią na dworcowych ławkach.
''Inna'' - odcinek 10

"Nieważne kim człowiek się rodzi. Ważne kim umiera."
''Inna'' - odcinek 11

"Nieważne kim człowiek się rodzi. Ważne kim umiera."
''Inna'' - odcinek 12

"Nieważne kim człowiek się rodzi. Ważne kim umiera."
''Inna'' - odcinek 13

"Nieważne kim człowiek się rodzi. Ważne kim umiera."
''Inna'' - odcinek 14

"Nieważne kim człowiek się rodzi. Ważne kim umiera."
''Inna'' - odcinek 15

"Nieważne kim człowiek się rodzi. Ważne kim umiera."
''Inna'' - odcinek 16

"Nieważne kim człowiek się rodzi. Ważne kim umiera."
''Inna'' - odcinek 17

"Nieważne kim człowiek się rodzi. Ważne kim umiera."
''Inna'' - odcinek 18

"Nieważne kim człowiek się rodzi. Ważne kim umiera."
''Inna'' - odcinek 19

"Nieważne kim człowiek się rodzi. Ważne kim umiera."
... Cóż to znowu takiego, że ktoś od czasu do czasu przychodzi na świat z innym mózgiem, niż wskazywałoby na to ciało? Odrobina zrozumienia i przeprowadzone w dzieciństwie drobne zabiegi, oraz zastępcza terapia hormonalna, przywróciłyby wszystko do normy. Nawet rodzina i otoczenie bez trudu, zapomniałyby o całej przeszłości...
''Inna'' - odcinek 2

"Nieważne kim człowiek się rodzi. Ważne kim umiera."
''Inna'' - odcinek 20

"Nieważne kim człowiek się rodzi. Ważne kim umiera."
[...]W okolicy nie widziałam dla siebie miejsca. Za dużo bym musiała o sobie powiedzieć.
- Przyznać się, że ukończyłam tyle szkół, z łódzką Filmówką na czele, znaczyło ściągnąć lokalną prasę i wzbudzić podobną sensację, jak powiedzieć prawdę!
- Co wśród pól może robić kobieta, która zna osobiście co drugą osobę z telewizji?.. - Której koleżanki i koledzy ze studiów, pną się w aktorskiej karierze? [...]
''Inna'' - odcinek 21

"Nieważne kim człowiek się rodzi. Ważne kim umiera."
...Noc była jasna, więc cały „nasz dom” mogliśmy zobaczyć. W powietrzu unosił się potworny swąd spalenizny. Pogorzelisko gdzieniegdzie jeszcze parowało. O czasu do czasu słychać było syk. Tak umierał nasz „dobytek”. Dorobek życia moich Rodziców...
''Inna'' - odcinek 22 - ostatni

"Nieważne kim człowiek się rodzi. Ważne kim umiera."
...Dużo w życiu przeszłam i sama się dziwię, że żyję?... Że wciąż mam siły, by chcieć?!..
Że wciąż potrafię się śmiać.
Kocham życie! - Chociaż może powinnam je nienawidzić?..
Kocham ludzi! - Chociaż może nie powinnam?
Jestem z siebie Dumna!..
I kocham siebie - taką, jaką jestem. - „Inną”...
''Inna'' - odcinek 3

"Nieważne kim człowiek się rodzi. Ważne kim umiera."
''Inna'' - odcinek 4

"Nieważne kim człowiek się rodzi. Ważne kim umiera."
''Inna'' - odcinek 5

"Nieważne kim człowiek się rodzi. Ważne kim umiera."
''Inna'' - odcinek 6

"Nieważne kim człowiek się rodzi. Ważne kim umiera."
''Inna'' - odcinek 7

"Nieważne kim człowiek się rodzi. Ważne kim umiera."
''Inna'' - odcinek 8

"Nieważne kim człowiek się rodzi. Ważne kim umiera."
''Inna'' - odcinek 9

"Nieważne kim człowiek się rodzi. Ważne kim umiera."
Książka Mehmeta Murata Somera - „Zabójstwa proroków”

Ukazała się nowa książka Mehmeta Murata Somera - „Zabójstwa proroków”.
Tytuł oryginału: Peygamber cinayetleri.
Lot srebrzystej mewy

Życiorysy osób TS w gruncie rzeczy są łudząco do siebie podobne - mój nie był wyjątkiem - ani bardziej wzruszający - bogatszy w cięgi, razy, ani ciekawy. Tak, krzyczałam, ryczałam, nie rozumiałam - dlaczego jestem inna (?), ale do wewnątrz siebie, niemo - jak większość "pomylonych z płcią". Mógł mi współczuć co najwyżej jakiś przechadzający się, bezrobotny anioł.
Middlesex - fragment

Niezależnie od swojej urody, Zora nie chciała być kobietą. Wolała się określać jako hermafrodyta. Była pierwszym hermafrodytą, jakiego spotkałem. Pierwszą osobą, taką jak ja. Już wtedy, w 1974 roku, używała terminu „interseksualny”, który w tym okresie był jeszcze rzadkością.
Namaluj mi wiatr - fragmenty

Opowiadania kilku transwestytów i jednego transgenderyka k/m.
Wybrane fragmenty z tomu opowiadań "Namaluj mi wiatr. Krosdresing - w poszukiwaniu własnej tożsamości"
Nie można przeżyć życia nie własnego

Kiedy byłam mała - byłam chłopcem. Tak mi mówiła mama. Tak mówiły mi moje duże okrągłe oczy, z przerażeniem wpatrzone w wiszące w przedpokoju lustro. Tak mówiła mi pani Jadzia, która codziennie wypijała z mamą herbatkę za herbatką, a także mała Ewa z sąsiedztwa. Nawet Marta, której zazdrościłam jasnego jak len warkocza, też tak mówiła. Wtedy płakałam. A więc, czy byłam chłopcem? Byłam chłopcem!
Nowa powieść w klimatach trans

"Seksualne cienie" André Tesarski
A5 (148 x 210 mm), 177 str.
Kategoria: powieść
ISBN: 978-83-7564-213-1 oraz 978-83-7564-224-7
Ognisko

To w ogóle nie boli. To nie są moje rzeczy. Jakieś babskie ciuchy, nie moje...
Orlando

Rozdział IV (fragment)
Oto ciało moje - Freja

(fragment)
Plecy

Chodząc w takich szpilkach, musi czuć się jak bogini. Uniesiona o te siedem, może osiem centymetrów, spogląda na wszystkich z góry...
Szafa

Jest środek nocy, a ja otwieram szafę...
W szafie

Mocno opieram stopy o wnętrze szafy, a dłonie zaciskam na krawędzi. Przed chwilą jeszcze czułam jak w plecy mi się wrzyna suwak albo sprzączka od pantofelka, jakiejś szpilki, którą sobie kupił na wyprzedaży