Mocno opieram stopy o wnętrze szafy, a dłonie zaciskam na krawędzi. Przed chwilą jeszcze czułam jak w plecy mi się wrzyna suwak albo sprzączka od pantofelka, jakiejś szpilki, którą sobie kupił na wyprzedaży
Mocno opieram stopy o wnętrze szafy, a dłonie zaciskam na krawędzi. Przed chwilą jeszcze czułam jak w plecy mi się wrzyna suwak albo sprzączka od pantofelka, jakiejś szpilki, którą sobie kupił na wyprzedaży. Albo może to raczej wieszak, który też się osunął, tak ciężko się osunął na tę samą podłogę. Jeszcze przed chwilą czułam ból. A teraz tylko ogień. I krzyczę: Jestem! To krzyczy moje ciało. Deski szafy znaczą ślady na moich plecach, ta nierówna chropawa powierzchnia nie jest torturą. Jest tylko doświadczeniem istnienia. I każdy ślad będzie znakiem mojego szczęścia. A ból przechodzi w rozkosz i miesza się z zapachem lawendy. Moje szeroko rozwarte oczy i zaciśnięte usta. Tak wyraźnie czuję linię dziąseł. Jeszcze trzy stopnie wyżej, a poleje się krew. Więc zaciskam palce jeszcze bardziej i staram się wejść w ten lot. Przesypują się rubiny i szmaragdy w blasku światła. Słyszę ten trzask i widzę iskrzenie. Czuję iskry na moich ustach. Kłują i bolą, a ja chcę więcej. Chcę stopić się z wnętrzem szafy, cała być nią. Czuję jak na moje ciało osuwają się kolejne sukienki. Srebrny całun, pieszczota czarnej koronki, chłód krwawego aksamitu, jęk jedwabiu, krzyk satyny, kolejne ukłucie szpilką. I już mnie nie ma, roztopiona krew lakieru skapuje na buty, które stoją pod szafą. Jakiś zapomniany szal pęta moją szyję. Zaczynam się dusić. Coś wypełnia moje usta. Na przegubach zaciska się pasek od torebki. Czuję, że to już koniec. Tracę oddech. Jeszcze chwila a odpłynę w niebyt. Te ubrania mnie zabiją. Włosy z jego peruki zawijają się mocno wokół mojej szyi. Ciepły, kleisty trysk krwi. Odcięta głowa stacza się pod szafę. Moje puste oczy utkwione w jego szpilki. Kątem oka - buty do garnituru. A na koniec brzęk srebrnej obrączki, która wciąż zsuwała mi się z palca. Toczy się po podłodze, rozdzierając smugę kurzu i znika gdzieś pod łóżkiem.