Opowiadania

W szafie


Mocno opieram stopy o wnętrze szafy, a dłonie zaciskam na krawędzi. Przed chwilą jeszcze czułam jak w plecy mi się wrzyna suwak albo sprzączka od pantofelka, jakiejś szpilki, którą sobie kupił na wyprzedaży





Mocno opieram stopy o wnętrze szafy, a dłonie zaciskam na krawędzi. Przed chwilą jeszcze czułam jak w plecy mi się wrzyna suwak albo sprzączka od pantofelka, jakiejś szpilki, którą sobie kupił na wyprzedaży. Albo może to raczej wieszak, który też się osunął, tak ciężko się osunął na tę samą podłogę. Jeszcze przed chwilą czułam ból. A teraz tylko ogień. I krzyczę: Jestem! To krzyczy moje ciało. Deski szafy znaczą ślady na moich plecach, ta nierówna chropawa powierzchnia nie jest torturą. Jest tylko doświadczeniem istnienia. I każdy ślad będzie znakiem mojego szczęścia. A ból przechodzi w rozkosz i miesza się z zapachem lawendy. Moje szeroko rozwarte oczy i zaciśnięte usta. Tak wyraźnie czuję linię dziąseł. Jeszcze trzy stopnie wyżej, a poleje się krew. Więc zaciskam palce jeszcze bardziej i staram się wejść w ten lot. Przesypują się rubiny i szmaragdy w blasku światła. Słyszę ten trzask i widzę iskrzenie. Czuję iskry na moich ustach. Kłują i bolą, a ja chcę więcej. Chcę stopić się z wnętrzem szafy, cała być nią. Czuję jak na moje ciało osuwają się kolejne sukienki. Srebrny całun, pieszczota czarnej koronki, chłód krwawego aksamitu, jęk jedwabiu, krzyk satyny, kolejne ukłucie szpilką. I już mnie nie ma, roztopiona krew lakieru skapuje na buty, które stoją pod szafą. Jakiś zapomniany szal pęta moją szyję. Zaczynam się dusić. Coś wypełnia moje usta. Na przegubach zaciska się pasek od torebki. Czuję, że to już koniec. Tracę oddech. Jeszcze chwila a odpłynę w niebyt. Te ubrania mnie zabiją. Włosy z jego peruki zawijają się mocno wokół mojej szyi. Ciepły, kleisty trysk krwi. Odcięta głowa stacza się pod szafę. Moje puste oczy utkwione w jego szpilki. Kątem oka - buty do garnituru. A na koniec brzęk srebrnej obrączki, która wciąż zsuwała mi się z palca. Toczy się po podłodze, rozdzierając smugę kurzu i znika gdzieś pod łóżkiem.





edzamieszczono: 2007.06.30

szukaj

menu

najnowsze teksty

najnowsze posty

linki sponsorowane

możesz pomóc

Zapisz się do grupy mailowej

publikacje

wspierają nas

polecane

twoja transKARTA

kalendarium

! Oddziały i grupy Trans-Fuzji

! spotkania indywidualne

# pomoc psychologiczna

dla osób transpłciowych:
- w Krakowie
- w Poznaniu
- w Trójmieście
- w Warszawie
- we Wrocławiu

* pomoc prawna

myśli i cytaty

Życie jest za krótkie, aby być niewolnikiem ludzkich oczekiwań. Nie warto powstrzymać się od działań z obawy przed krytyką innych.
Antony Hegarty

Trans-Fuzja w necie

transgenderyzm

Można rozumieć jako praktykę przekraczania norm związanych z płcią. W takim ujęciu osoba transgenderowa to ktoś, kogo prezentacja płciowości przynajmniej czasami jest odmienna od oczekiwań kultury, w jakiej ta osoba żyje.

transpłciowość

Różnymi wariantami transpłciowości są:

transwestytyzm

Tego się nie leczy, można tylko zaakceptować. Lekarz, który będzie utrzymywał, że Cię z tego wyleczy, nie wie o czym mówi. Leczyć można tylko fetyszyzm transwestytyczny.

należymy do

generowano:
0.3139 s
  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj