Opowiedz swoją historię!

"Mam 17 lat i od przynajmniej od 4 lat wiem, że jestem transseksualny." Historia Marka


Kiedy w czwartek rano dowiedziałem się, że sejm przyjął ustawę o uzgodnieniu płci, w końcu przybyło mi odwagi żeby może w końcu powiedzieć o tym mojej mamie.

Zbieram się do tego już prawie rok.


Poprzednia procedura prawna wymagała ode mnie, żebym pozwał własną matkę do sądu. Głównie dlatego bałem się jej powiedzieć – nie miałbym pojęcia, jaka byłaby jej reakcja. Poinformowanie jej, że muszę ją pozwać mogłoby ją prawie z automatu postawić w pozycji przeciwko mnie. Jakbym ją winił, jakby to ona coś źle zrobiła i mój transseksualizm był jej winą. A przecież to niczyja wina.

Jak tak mówiłem, mam 17 lat. We wrześniu będę zaczynał drugą klasę liceum. Zakładając, że chciałbym wymienić dokumenty niedługo po 18. urodzinach, musiałbym zrobić to jeszcze w liceum. Będąc na utrzymaniu mamy, pozwałbym ją do sądu. Nie brzmi to jak dobry pomysł.

Naprawdę nie mam zielonego pojęcia, jakby na to zareagowała. Może nic by się nie stało, może nasze relacje zmieniłyby się bezpowrotnie na gorsze.

A teraz pojawia się nadzieja, że nie będę musiał tego robić.

Kiedy sejm przegłosował ustawę, zrozumiałem, że mam szansę na ludzkie traktowanie. Że może przestanę zazdrościć kolegom z USA. Że może zmienię dokumenty jeszcze w liceum i napiszę maturę jako ja. Że będę mógł oficjalnie pójść na studniówkę w garniturze i nikt się mnie nie przyczepi, że "jakaś dziewczyna myśli, że jest chłopakiem i ubrała garnitur". Że normalnie wejdę w dorosłe życie tak, jak moi rówieśnicy.

Szczerze mówiąc, ta wizja przerażała mnie najbardziej. Wizja, że wyjmie się mnie z życia na rok albo więcej, że stracę czas, że mnie coś bezpowrotnie w życiu ominie, że sprawa w sądzie będzie się ciągnąć latami, że nie usamodzielnię się wtedy, co moi koledzy i koleżanki z klasy, że będę żył „opóźniony” te kilka miesięcy/rok/kilka lat.

Jeszcze jakiś czas temu zastanawiałem się nad studiami na Oxfordzie. Dałbym radę się tam dostać. Jednak pomysł szybko odrzuciłem. Bo co, luźno licząc, według starej procedury, mógłbym nie zdążyć zmienić dokumentów przed deklaracjami maturalnymi. W ciągu roku szkolnego mogłoby to mi chyba tylko dołożyć problemów. To po maturze? Ale wtedy musiałbym czekać rok na kolejną rekrutację na Oxford. Tam aplikuje się rok przed rozpoczęciem roku akademickiego. Aplikowanie na stare dane i zmiana ich już na studiach, będąc zagranicą, brzmi naprawdę przerażająco i stresująco. 
Byłbym prawie dwa lata w plecy.

Chciałbym, żeby państwo zrozumieli, że nowa ustawa o uzgodnieniu płci naprawdę nikomu nie robi krzywdy. Nikomu nic nie zabiera. Nikt przez nią nie cierpi. Tylko i wyłącznie ułatwia nam i tak już bardzo, bardzo trudną drogę. 
Daje jakąś nadzieję na normalne życie.

Jestem normalnym chłopakiem. Lubię słuchać muzyki, jeździć na desce i uczę się sam japońskiego od 2 lat. Ściana w moim pokoju jest cała zaklejona plakatami. W szkole staram się wszystkim pomagać. Informuję moją klasę na bieżąco o nadchodzących sprawdzianach, żeby nikt o niczym nie zapomniał. Zawsze się odzywam, kiedy komuś dzieje się krzywda. Potrafię spojrzeć na kogoś przez moje uprzedzenia i pomóc mu, bo to też jest tylko człowiek.

Nie jestem żadną bestią.

Jesteśmy zupełnie tacy sami jak wszyscy inni ludzie. Chcemy skończyć szkoły, studia, iść do pracy, podróżować, zrobić w życiu coś fajnego, iść na koncert ulubionego zespołu, znaleźć miłość, kupić sobie mieszkanie.

To nie są żadne chore fantazje, tylko zwykła chęć normalnego życia. Tak jak każdy, inny człowiek.

Bardzo boli mnie, że są ludzie, którzy chcą nam odebrać tak proste, podstawowe prawa tylko dlatego że uważają nas za „innych” albo nie rozumieją naszego cierpienia.

Ta ustawa jest mi potrzebna. Żebym mógł się skupić na nauce matematyki (która ostatnio mi nie idzie) by zdać dobrze maturę i mógł się zacząć zastanawiać na jakie studia faktycznie chciałbym iść, kim chciałbym być w przyszłości, gdzie będę mieszkał,  zamiast zastanawiać się, czy matka wyrzuci mnie z domu, czy ktoś mnie zatrudni ze starymi dokumentami, czy ktoś na lotnisku stwierdzi, że to nie mój dowód osobisty, czy ktoś mnie pobije na ulicy.


----
Wysyłajcie nam swoje historie, spostrzeżenia i potrzeby. Wszystkie zbierzemy i przekażemy osobom decyzyjnym. Komisje senackie zbiorą się w najbliższy czwartek, 30 lipca, a 4 sierpnia odbędzie się posiedzenie, na którym najpewniej będzie miało miejsce głosowanie nad ustawą!

Do tego czasu chcemy zebrać jak najwięcej Waszych spostrzeżeń. To jest ten czas, kiedy mamy szansę sprawić, aby transpłciowe głosy z całej Polski zostały usłyszane!

Wszystkim osobom zapewniamy anonimowość. Swoje historie przesyłajcie na adres wiktor.dynarski@transfuzja.org.

Z naszą opinią na temat ustawy możecie zapoznać się w specjalnym oświadczeniu.

Tekst ustawy jest natomiast dostępny na stronie Sejmu.


Marek, 17 lat

edzamieszczono: 2015.07.28

szukaj

menu

najnowsze teksty

najnowsze posty

linki sponsorowane

możesz pomóc

Zapisz się do grupy mailowej

publikacje

wspierają nas

polecane

twoja transKARTA

kalendarium

! Oddziały i grupy Trans-Fuzji

! spotkania indywidualne

# pomoc psychologiczna

dla osób transpłciowych:
- w Krakowie
- w Poznaniu
- w Trójmieście
- w Warszawie
- we Wrocławiu

* pomoc prawna

myśli i cytaty

Życie jest za krótkie, aby być niewolnikiem ludzkich oczekiwań. Nie warto powstrzymać się od działań z obawy przed krytyką innych.
Antony Hegarty

Trans-Fuzja w necie

transgenderyzm

Można rozumieć jako praktykę przekraczania norm związanych z płcią. W takim ujęciu osoba transgenderowa to ktoś, kogo prezentacja płciowości przynajmniej czasami jest odmienna od oczekiwań kultury, w jakiej ta osoba żyje.

transpłciowość

Różnymi wariantami transpłciowości są:

transwestytyzm

Tego się nie leczy, można tylko zaakceptować. Lekarz, który będzie utrzymywał, że Cię z tego wyleczy, nie wie o czym mówi. Leczyć można tylko fetyszyzm transwestytyczny.

należymy do

generowano:
0.2768 s
  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj