Oświadczenia

Komentarz do zmiany prawa o finansowaniu leczenia transseksualizmu


Leczenie transseksualizmu, jako ciężkiej choroby, powinno być finansowane w całości lub w znacznej mierze ze środków publicznych.

Proponując dokonanie zmian prawnych, których celem jest udzielenie pomocy określonej grupie ludzi, należy dobrze rozumieć, jak można im skutecznie pomóc. Dlatego chcemy przybliżyć Państwu istotę transseksualizmu i stosowanych w jego leczeniu procedur medycznych oraz wskazać, na czym polega uzyskanie stanu zdrowia przez transseksualistę.
Pragniemy, aby myślenie o leczeniu transseksualizmu oparte było na rzetelnej wiedzy, tymczasem przepojone jest ono stereotypami.

Przykładami takich stereotypów jest stereotyp, że: płeć człowieka zdeterminowana jest posiadanymi przez niego genitaliami. „Zmiana płci”, kojarzona jest w konsekwencji z operacją na genitaliach, czyli z wytworzeniem organu płci przeciwnej. Niewłaściwie rozumiane jest także pojęcie „operacyjnej zmiany płci”, która kojarzona jest, niezgodnie z faktami, wyłącznie z ingerencją chirurgiczną na genitaliach. Transseksualizm zaś, kojarzony jest błędnie z zaburzeniem seksualności człowieka, a nie jego tożsamości płciowej. W efekcie część osób uważa, że transseksualizm to „dewiacja seksualna”, zmierzająca do atrakcyjniejszego zaspakajania przez transseksualistę popędu seksualnego. Osoba transseksualna (transpłciowa), wbrew obiegowym opiniom, posiada problem z własną tożsamością płciową, a nie ze swoją seksualnością.

Ze względu na istniejące przepisy oraz w niektórych aspektach wręcz jawną dyskryminację tej grupy chorych („koszyk świadczeń” gwarantowanych i niegwarantowanych), procedury medyczne leczenia transseksualizmu w Polsce są w niebezpiecznym zaniku. Wiele z tych procedur nie jest w Polsce realizowanych. Wynika to także z obecności w powszechnej świadomości przytoczonych wyżej stereotypów. Nasze działania i argumentacja nie powinna ich utrwalać. Zmiany prawne powinny prowadzić do ułatwienia osobom transseksualnym dostępu do skutecznej pomocy medycznej.
Nie jest naszą intencją postulowanie całkowitego pokrywania kosztów leczenia ze środków publicznych. W obecnej sytuacji uważamy to za nierealne. Chcemy jednak, aby administracja medyczna oraz prawo potraktowały tę chorobę tak, jak wiele innych poważnych chorób – zgodnie z naukową wiedzą i bez dyskryminacji.

Czym jest transseksualizm (TS) i na czym polega jego wyleczenie.

Transseksualizm to utrwalony i głęboki (najprawdopodobniej wrodzony) stan braku równowagi między stanem psychicznym a fizycznym, głęboko zaburzający relacje z otoczeniem i będący źródłem znacznego psychicznego cierpienia. To niezgodność płciowej tożsamości psychologicznej z tożsamością społeczną i prawną. To „uwięzienie w płci odczuwanej jako nie swoja”.
Zgodnie z przyjętymi standardami zdrowia i choroby transseksualizm jest chorobą, ujętą w „Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych - ICD 10”, wypracowanej i przyjętej na całym świecie, jako międzynarodowy system diagnozy nozologicznej. System został stworzony przez „Międzynarodową Organizację Zdrowia” - WHO, która jest organem ONZ, upoważnionym w sprawach zdrowia. Transseksualizm wskazany jest w tej klasyfikacji pod numerem (F64.0). Transseksualizm nie jest chorobą psychiczną.

Istota transseksualizmu

Klasyfikacja WHO opisuje tę chorobę w następujący sposób:
Pacjent pragnie żyć i być akceptowanym w społeczeństwie jako przedstawiciel płci przeciwnej. Stanowi temu towarzyszy uczucie niezadowolenia z powodu niewłaściwości własnych anatomicznych cech płciowych oraz chęć poddania się leczeniu hormonalnemu czy operacyjnemu, by własne ciało uczynić możliwie najbardziej podobnym do ciała płci preferowanej.

Definicja transseksualizmu, podawana przez prof. K. Imielińskiego i akceptowana bez zastrzeżeń przez polską naukę, brzmi:
Transseksualizm oznacza rozbieżność między poczuciem psychicznym płci, a budową morfologiczno-biologiczną oraz płcią socjalną (metrykalną), które odczuwane są jako «obce» i należące do płci przeciwnej”.

Pragniemy zwrócić uwagę, że zgodnie z wszystkimi znanymi nam definicjami i opisami, jak też zgodnie z całym naszym doświadczeniem dotyczącym transseksualizmu, istota tej choroby polega na:
1. nieodpartym, trudnym do zniesienia, poczuciu nieadekwatności, i pragnieniu życia w otoczeniu społecznym w roli płci przeciwnej;
2. niechęci (nienawiści) do własnego ciała i pragnieniu posiadania cielesnych znamion płci przeciwnej. Wszystkie znamiona płciowe własnego ciała odczuwane są jako obce, lub nawet budzą obrzydzenie.

Leczenie transseksualizmu

Dla uleczenia transseksualisty, konieczne jest przede wszystkim uzyskanie przez niego wiarygodnego wizerunku społecznego w roli płciowej odczuwanej za własną oraz uzyskanie satysfakcjonującego kontaktu z własnym ciałem. Bez wątpienia ważnym dla transseksualisty, tak jak dla każdego człowieka, jest również przywrócenie zdolności do nawiązywania i utrzymania oczekiwanych relacji uczuciowych, erotycznych i satysfakcjonującego pożycia seksualnego.

Wyleczenie transseksualizmu uzyskuje się na drodze:
1. zmiany płci prawnej - zmiany dokumentów (to bardzo ważny element terapii);
2. terapii hormonalnej, wpływającej na część znamion płci cielesnej;
3. pomocy chirurgicznej, wpływającej na znamiona płci cielesnej.

Proszę zwrócić uwagę, że skoro, jak wskazuje definicja, „Transseksualizm oznacza rozbieżność między poczuciem psychicznym płci, (…) a płcią socjalną (metrykalną)”, to zmiany dokumentów osoby transseksualnej osiągnięte na drodze prawnej należą do najważniejszych metod terapeutycznych.
A wszystko to w celu uzyskania społecznej akceptacji, jako osoby reprezentującej płeć odczuwaną psychicznie za własną.

Podobnie jak transseksualiści wszyscy zdajemy sobie sprawę, że znamionami płci cielesnej są przede wszystkim proporcje i kształt sylwetki (piersi, biodra, ramiona), rysy i proporcje twarzy, jabłko Adama, rozkład zarostu i owłosienia ciała, cechy skóry, wysokość głosu, a także posiadane genitalia. O społecznym (zewnętrznym) postrzeganiu płci danej osoby rozstrzyga zespół tych cech w jakiejś krytycznej, indywidualnej dla danego człowieka, skali czy ilości.

Nie wszyscy jesteśmy tacy sami, a obraz choroby i jej uleczenia, nie każdym przypadku oznacza to samo. W przypadku każdej choroby to lekarz (ew. konsylium lekarskie) za zgodą pacjenta, decydują o wyborze zastosowanej metody i procedur leczenia. Wszystkie poważne choroby, objęte są w Polsce jakimiś procedurami leczenia, finansowanymi z NFZ, które dają szansę choremu na wyleczenie.
Transseksualizm, to poważna choroba, niosąca w wielu wypadkach zagrożenie życia chorego (częste samookaleczenia, a nawet samobójstwa), a jednak tryb postępowania medycznego, standardowy dla innych chorób, nie dotyczy w praktyce i w prawie transseksualistów.
O wyborze procedury medycznej powinien w konkretnym przypadku decydować lekarz, w oparciu o wiedzę o realnych potrzebach medycznych pacjenta i wybierać skuteczną terapię spośród dostępnych procedur medycznych. Dotyczy to także decyzji o zakresie leczenia chirurgicznego. Podobnie jest w przypadku leczenia każdej innej choroby. To lekarz i chory, powinni decydować o zastosowanych procedurach i lekarstwach.

Uleczenie transseksualizmu to przywrócenie równowagi i harmonii między własną cielesnością, tożsamością społeczną i tożsamością osobistą (psychiczną).
U transseksualistów k/m (genetyczna kobieta z tożsamością męską) poza terapią prawną i hormonalną najczęściej niezbędnym jest usunięcie piersi i usunięcie gonad płciowych. Sądy często wymagają od transseksualistów k/m usunięcia piersi jako warunek podjęcia decyzji o sprostowaniu płci w akcie urodzenia. Warto dodać, że system zdrowotny nie finansuje tego zabiegu ze środków publicznych. Czasem u osób tych konieczne bywa wytworzenie prącia.
U transseksualistki m/k (genetyczny mężczyzna z tożsamością kobiecą) obok terapii hormonalnej i prawnej najczęściej niezbędne jest powiększenie piersi, usunięcie gonad płciowych, a także wytworzenie pochwy (SRS - sex reassignment surgery) i ewentualne usunięcie jabłka Adama. Bardzo ważne, a często niezbędne dla procesu uleczenia transseksualistki m/k są operacje feminizujące twarzy (FFS – Facial Feminization Surgery).

Dla niektórych transseksualnych osób (w szczególności osób bardzo młodych) może okazać się wystarczającym leczenie poprzez terapię hormonalną, zmianę dokumentów oraz usunięcie gonad i SRS. Jednak dla zdecydowanej większości transseksualistów absolutnie niezbędne dla uzyskania zdrowia są operacje:
- usunięcia lub powiększenia piersi;
- usunięcie gonad płciowych;
- feminizująca operacja twarzy – FFS i ewentualne zmniejszenie jabłka Adama dla TS m/k;
Sama operacja wytworzenia zewnętrznych narządów płciowych najczęściej nie uleczy transseksualizmu.

Gdyby Arnold Schwarzenegger był transseksualistką, nie sądzę, aby był w stanie poczuć się kobietą i by czuł się uleczony jedynie po operacji na genitaliach. Transseksualna Claudia Schiffer nie byłaby prawdopodobnie w stanie poczuć się mężczyzną, jedynie po resekcji jajników i wytworzeniu członka.

Prawo polskie nie zmusza transseksualistów do dokonywania operacyjnej zmiany narządów płciowych. Transseksualista po uzyskaniu sprostowania w akcie urodzenia, o dalszych procedurach medycznych w procesie swojej transformacji decyduje sam. Natomiast przed przejściem prawnej korekty płci, praktyka sądowa zmusza TS do terapii hormonalnej i np. operacyjnego usunięcia piersi u TS k/m. Czyli to nie lekarz ani pacjent, ale w praktyce sędzia decyduje o zastosowanej procedurze medycznej. Taka praktyka jest sprzeczna z prawami człowieka ujętymi w zasadach Yogyakarty.
Po sprostowaniu w akcie urodzenia, wielu transseksualistów k/m nie dokonuje w praktyce operacji wytworzenia członka. Także wiele transseksualistek m/k nie poddaje się operacji wytworzenia pochwy. Przyczyny tego zjawiska są złożone i bardzo osobiste. Bez wątpienia wśród przyczyn odstępowania przez pacjentów od operacji SRS, są koszty takich operacji, ale w wielu wypadkach w celu uleczenia choroby pacjentom bardziej zależy na innego rodzaju ingerencji chirurgicznej (maskulinizującej lub feminizującej) niż na wytworzeniu zewnętrznych narządów płciowych.
Wszystkie wyżej wymienione zabiegi chirurgiczne, w tym także operacje wytworzenia zewnętrznych narządów płciowych, należą do domeny chirurgii plastycznej.

Chirurgia plastyczna najczęściej kojarzy się z chirurgią upiększająco - estetyczną. Tymczasem chirurgia plastyczna to także chirurgia odtworzeniowa i korekcyjna, która przywraca pacjentom zdrowie. Dotyczy ona chorych po wypadkach i z wrodzonymi wadami ciała. Umożliwia im powrót do normalnego życia. Większość (jeśli nie wszystkie) operacje chirurgii odtworzeniowej oraz korekcyjnej są refundowane ze środków publicznych.

W przypadku leczenia choroby transseksualizmu mamy do czynienia z korekcyjną i odtworzeniową chirurgią plastyczną, a nie estetyczną. Tak, jak przy operacji wrodzonego rozszczepienia podniebienia, zrośniętych palców czy przeszczepu zdegenerowanego naskórka, transseksualiście potrzeba jest pomoc chirurga plastycznego, umożliwiająca powrót do normalnego życia. Transseksualizm to właśnie wrodzone wady ciała. Wynika to z istoty tej choroby. Albowiem, skoro istnieje rozbieżność między poczuciem psychicznym płci, a budową ciała które odczuwane są jako «obce» i należące do płci przeciwnej, to ciało to jest wadliwe. Jeśli kobieta posiadałaby od urodzenia penisa, to bez wątpienia uznalibyśmy, że ma wadę ciała.

Natomiast według załącznika do ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, zabiegi chirurgii plastycznej w przypadkach nie będących następstwem wady wrodzonej, urazu, choroby lub następstw jej leczenia nie są finansowane ze środków publicznych bez względu na zakres ich zastosowania.

Wśród tych zabiegów chirurgii plastycznej, które nie są finansowane ze środków publicznych, są wymienione explicite WSZYSTKIE świadczenia medyczne, które powinny mieć zastosowanie w leczeniu transseksualizmu.

W tym załączniku wymieniane są świadczenia opieki zdrowotnej, a nie grupy świadczeniobiorców, za wyjątkiem jedynej grupy świadczeniobiorców, którą są chorzy na transseksualizm.
I tak, wśród niegwarantowanych świadczeń chirurgii plastycznej, znajdują się np.: cyt: „Podskórne wycięcie gruczołów piersiowych u transseksualisty typu k/m” oraz „Wycięcie obu jąder u transseksualisty typu m/k”. Natomiast te same zabiegi u chorych na inne choroby należą do grupy świadczeń gwarantowanych. Z zapisu tego wynika, że wymienione świadczenia nie są gwarantowane jedynie dla chorych na transseksualizm, a przecież choroba transseksualizmu, nie może stanowić przesłanki do relegowania leczących ją procedur i świadczeń, które dla innych grup chorych są finansowane ze środków publicznych, do grupy świadczeń niegwarantowanych.

W opisanym wyżej zakresie koszyk świadczeń niegwarantowanych jest rażącym przykładem dyskryminacji określonej grupy chorych.

Według art. 31a ust. 2 projektu ustawy o zmianie ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, podstawą zakwalifikowania świadczeń opieki zdrowotnej jako świadczenia gwarantowanego jest jego ocena uwzględniająca „skutki następstw choroby lub stanu zdrowia, prowadzącego do przewlekłego cierpienia lub przewlekłej choroby” oraz „obniżenia jakości życia.”

Jak wykazaliśmy wyżej, nie leczony transseksualizm jest przewlekłą, ciężką chorobą, prowadzącą do przewlekłego cierpienia oraz do obniżenia jakości życia. Leczące ją procedury medyczne powinny być zatem zakwalifikowane jako gwarantowane świadczenia opieki zdrowotnej finansowane ze środków publicznych.

Anna Grodzka, Lalka Podobińska

edzamieszczono: 2008.11.17

szukaj

menu

najnowsze teksty

najnowsze posty

linki sponsorowane

możesz pomóc

Zapisz się do grupy mailowej

publikacje

wspierają nas

polecane

twoja transKARTA

kalendarium

! Oddziały i grupy Trans-Fuzji

! spotkania indywidualne

# pomoc psychologiczna

dla osób transpłciowych:
- w Krakowie
- w Poznaniu
- w Trójmieście
- w Warszawie
- we Wrocławiu

* pomoc prawna

myśli i cytaty

Życie jest za krótkie, aby być niewolnikiem ludzkich oczekiwań. Nie warto powstrzymać się od działań z obawy przed krytyką innych.
Antony Hegarty

Trans-Fuzja w necie

transgenderyzm

Można rozumieć jako praktykę przekraczania norm związanych z płcią. W takim ujęciu osoba transgenderowa to ktoś, kogo prezentacja płciowości przynajmniej czasami jest odmienna od oczekiwań kultury, w jakiej ta osoba żyje.

transpłciowość

Różnymi wariantami transpłciowości są:

transwestytyzm

Tego się nie leczy, można tylko zaakceptować. Lekarz, który będzie utrzymywał, że Cię z tego wyleczy, nie wie o czym mówi. Leczyć można tylko fetyszyzm transwestytyczny.

należymy do

generowano:
0.3676 s
  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj