Relacje

Relacja z genderqueer revolution w UFIE


To była sobota, koniec tygodnia. Byłam po męczącym tygodniu, w którym miałam aż dwie rozmowy kwalifikacyjne. Więc ten dzień postanowiłam potraktować ulgowo. Prosto z centrum Warszawy poszłam do Łazienek. Stamtąd wracałam do stacji metra. Tak się złożyło, że tuż niedaleko UF-y. Oczywiście, chodziłam jako facet…

Nagle zabrzęczał mi telefon. Dzwoni Mała Ania. Okazało się, że mnie widziała z samochodu! Pyta się, czy nie zmierzam czasem do UF-y na warsztaty. Odparłam, że nie mam żadnych damskich akcesoriów, a zamiast tego jednodniowy zarost… Ona na to, żebym się nie przejmowała, to tylko przyjdę i popatrzę. Pomyślałam: co mi szkodzi?

Skierowałam się do UF-y. Na Marszałkowskiej spotkałam Edycję, Izkę i Małą Anię. Razem weszliśmy do UF-y Tylko Mała Ania i Edycja były en femme.

W środku zaczęła się wkrótce sesja zdjęciowa Edycji. Pozuje z różnych stron, prowadzący zakładają jej kolczyki…Trochę się przypatrywałam sesji, a trochę oglądałam katalogi z projektami artystów. Były tam rysunki oparte na fotografiach osób łamiących granice płci.
Po jakimś czasie Mała Ania spytała charakteryzujących, nieco prowokacyjnie: A może ucharakteryzujecie Weronię?

Zaczęłam oponować, że jestem nieprzygotowana, że mam ponad jednodniowy zarost, i nie mam żadnych własnych damskich akcesoriów. To nie szkodzi, prowadzący mają komplet peruk i ciuchów. A co do zarostu, to da się go zamaskować podkładem.
Spytałam: a gdzie będziecie zamieszczać fotki i / lub rysunki? Podobno mają wisieć w Ufie. To się zgodziłam, w końcu nie będzie tam byle kto mnie oglądać. Co innego, gdyby ktoś powiesił mnie ucharakteryzowaną na głównej ulicy miasta…
Zaczęło się od przymierzania peruk. Najlepiej pasuje mi długa blond, bo mam pociągłą twarz. Później dobór koszulki. Zostaję w małej (pewnie rozmiar M) zielonej na ramiączkach. Bardzo mi się to podoba.:-)
Chwilę przechadzam się po Uf- ie w swoim nowym stroju. Czuję się świetnie, podziwiam charakteryzacji Izki (m. in. doklejanie wąsika)po czym siadam na fotelu.

Charakteryzuje mnie Karolina z Krakowa. Na początek zdejmuje perukę i przystępuje do charakteryzacji. Jest bardzo miło. W między czasie przychodzą Lalka, oraz Ania. Tymczasem Karolina nakłada mi podkład, potem maluje mi brwi, rzęsy. Swoje własne rzęsy mam jak na faceta bardzo długie, więc nie trzeba doklejać. Przez większą część charakteryzacji rozmawiam z Karoliną, co mi się podoba, bo czas szybko leci…

W końcu nawet taka gaduła jak ja musi zamilknąć, bo malowane są moje usta…Na razie malowanie skończone. Idę do lustra. Wyglądam świetnie, brakuje tylko odpowiedniej fryzury. Kiedy wracam na fotel, charakteryzatorka zakłada mi perukę i ją szczotkuje.
Jestem już gotowa do sesji zdjęciowej. Wokół mnie tłum ludzi z aparatami. Prawie jak w telewizji.. Podobno wyglądam na spiętą, bo proszę mnie o uśmiech. Jedna z dziewczyn opowiada dowcip. Kiedy się uśmiechnę, cykają mi zdjęcia.

Czuję się świetnie, niestety sesja się kończy. Jestem tak dobrze ucharakteryzowana, że mogłabym nawet w takim stroju wrócić do siebie na Ursynów. Jednak rzeczy te nie należą do mnie, a zanim wrócę od siebie do UF-y prowadzący będą już dawno spakowani.

Pozostaje zmyć makijaż, ściągnąć perukę, koszulkę i na powrót być facetem… W zmywaniu nieco pomaga mi Karolina. Nie bez żalu pozbywam się damskiej otoczki, i z powrotem staję się facetem. Oddaję damskie akcesoria, wymieniam się mailami i wracam na Ursynów.
To była pierwsza taka moja charakteryzacja w życiu. Nigdy nie wiedziałam, że to takie cudowne uczucie wyglądać jak kobieta, kiedy na co dzień jestem facetem…

Weronia

edzamieszczono: 2008.07.16

szukaj

menu

najnowsze teksty

najnowsze posty

linki sponsorowane

możesz pomóc

Zapisz się do grupy mailowej

publikacje

wspierają nas

polecane

twoja transKARTA

kalendarium

! Oddziały i grupy Trans-Fuzji

! spotkania indywidualne

# pomoc psychologiczna

dla osób transpłciowych:
- w Krakowie
- w Poznaniu
- w Trójmieście
- w Warszawie
- we Wrocławiu

* pomoc prawna

myśli i cytaty

Życie jest za krótkie, aby być niewolnikiem ludzkich oczekiwań. Nie warto powstrzymać się od działań z obawy przed krytyką innych.
Antony Hegarty

Trans-Fuzja w necie

transgenderyzm

Można rozumieć jako praktykę przekraczania norm związanych z płcią. W takim ujęciu osoba transgenderowa to ktoś, kogo prezentacja płciowości przynajmniej czasami jest odmienna od oczekiwań kultury, w jakiej ta osoba żyje.

transpłciowość

Różnymi wariantami transpłciowości są:

transwestytyzm

Tego się nie leczy, można tylko zaakceptować. Lekarz, który będzie utrzymywał, że Cię z tego wyleczy, nie wie o czym mówi. Leczyć można tylko fetyszyzm transwestytyczny.

należymy do

generowano:
0.2866 s
  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj