Relacje

Relacja z pierwszego transowego spotkania we Wrocławiu 2008.09.27


Mądralom ku rozrywce, zakręconym ku nauce - kto był, gdzie był i jak było, a także o tym jak (nie)rozpoznać transa na ulicy i dla kogo pracuje nasz domofon ;)

transi o transach dla transów


W zasadzie spotkania otwarte na transów prowadziliśmy co dwa tygodnie od jakiegoś roku w ramach grupy LGBT, ale... Ale no właśnie - jak coś jest dla wszystkich, to jest dla nikogo, postanowiliśmy zatem spróbować inaczej.

W pierwszym odruchu pomysł spotkania tylko dla transów (ts, tg, tv) realizowanego we Wrocławiu lekko nas przeraził (no mnie w każdym razie, bo Voca nie boi się niczego;), pytanie bowiem brzmiało: kto na nie przyjdzie? Wnioskując po sporadycznej transowej frekwencji na Tęczowym Klubie Filmowym i spotkaniach LGBT, w myślach widziałam już jak, pogrążona w głębokim transie, kontempluję przez bite dwie godziny tęczową flagę wymalowaną w tęczowym pokoju, powtarzając przy tym transcendentalną mantrę trANnnsss...

cała Polska w cieniu Śląska


Rzeczywistość okazała się dużo bardziej optymistyczna, przez ściśle transowe spotkanie przewinęła się w sumie bowiem cała dziesiątka transów różnej maści, a byłoby nawet więcej gdyby nie podstępny sabotaż ze strony domofonu, który uniemożliwił im wejście. Pomimo trudnych warunków przez bramę, kratę i drzwi na piętrze przedarły się do nas:
  • 3 osoby ts k/m z Dolnego Śląska,
  • 2 osoby ts m/k z Opolskiego,
  • 2 osoby tv m/k z Górnego Śląska,
  • 3 tubylców, czyli: Voca, Zuz, Freja.
którym składam wielkie dzięki, za utwierdzenie mnie w wierze, iż jest sens organizowania we Wrocławiu podobnych spotkań.

głuche domofony i transi niewidzialni


Dostaliśmy pewną nauczkę, otóż absolutnie koniecznie niezbędnie musimy przy następnym spotkaniu podać numer telefonu kontaktowego, bowiem na domofonach nie można polegać. Nie można też niestety polegać na naszej niezłomnej wierze, że poznamy "swoich". Kolega Borys np. przez nasze podbramowe czujki, mające kierować ludzi we właściwe miejsce, został z tzw. "oglądu paszczowego" uznany za kanonicznego i najbardziej męskiego z męskich menów, prowokując do usilnego dociekania: czego ten facet może tu szukać?

przed po i w trakcie


W odróżnieniu od większości podobnych spotkań, które rozpoczynają się zwykle kwadrans i pięć minut po ustalonym terminie, nasza pogaducha rozpoczęła się w sumie ponad godzinę przed terminem i skończyła pół godziny po nim. Co prawda na samym początku "gościliśmy" się na skwerku przed siedzibą, czekając na dostarczenie klucza, jednak to właśnie nieformalne "obrady w kuluarach" stanowią przeważnie najciekawszą część takich mitingów. Jeśli o mnie chodzi najchętniej zmontowałabym je z samych nieformalnych części, najpierw trzeba jednak wymyślić dobry pretekst do tego, by ludzie mogli się w ogóle spotkać i poznać nawzajem.

temat którego nie było


Tematem następnej sesji będzie samoakceptacja. Tematyka poprzedniej była tak rozległa, iż nie dam rady streścić jej w ramach niniejszego sprawozdania. Zasadniczo jednak podejrzewam, iż większość osób nie nudziła się... zbytnio;) skoro wytrzymała w naszym towarzystwie, co najmniej, dwie godziny i zapowiedziała udział w kolejnych spotkaniach.

po co to i dla kogo?


Mądralom ku rozrywce, zakręconym ku nauce. Postoperacyjni, doświadczeni i kuci na cztery kopyta transseksualiści oraz dojrzali, świadomi swojej dwoistości transwestyci nie usłyszą raczej u nas wiele nowego. Nawet takie osoby deklarują jednak chęć i potrzebę pogadania czasem z kimś podobnym. Mogą też doświadczyć pewnej satysfakcji dzieląc się swoim doświadczeniem i wiedzą z osobami, które zaczynają dopiero własną przemianę, czy nawet odkrywanie samych siebie.

Wiem (chociażby z własnych doświadczeń), że możliwość fizycznego spotkania się z innymi transami, pogadania, poznania cudzych doświadczeń i emocji, może bardzo dużo znaczyć dla osób, które sprawy te znają jedynie z sieci. Internet przekazuje nieco skrzywiony obraz wielu spraw i nic nie zastąpi szczerej, bezpośredniej rozmowy. Często dopiero poznanie innych, podobnych osób pozwala nam, zrozumieć kim jesteśmy, poukładać się samemu ze sobą, czy zadecydować o własnej przeszłości.

Transogród, albo Katowice


Na zakończenie wspomnę, iż jednym z poruszanych tematów był pomysł Slivii na stworzenie podobnej transowej grupy na terenie Katowic. O dalszych rozwoju tego pomysłu będziemy informować na portalu Trans-Fuzji. Jeśli sprawa wypali, byłoby to trzecie takie miejsce w kraju (poza Warszawą i Wrocławiem).

W chwili obecnej na 2008.10.18 zapowiadane jest w Katowicach: inauguracyjne spotkanie Śląskiej Grupy Wsparcia dla Osób Trans.

na koniec


Jaki koniec? To dopiero początek i wszystkim jeszcze dopiero pokażemy, na co nas stać!

Na razie dziękuję wszystkim obecnym za przybycie :)

Freja

edzamieszczono: 2008.10.04

szukaj

menu

najnowsze teksty

najnowsze posty

linki sponsorowane

możesz pomóc

Zapisz się do grupy mailowej

publikacje

wspierają nas

polecane

twoja transKARTA

kalendarium

! Oddziały i grupy Trans-Fuzji

! spotkania indywidualne

# pomoc psychologiczna

dla osób transpłciowych:
- w Krakowie
- w Poznaniu
- w Trójmieście
- w Warszawie
- we Wrocławiu

* pomoc prawna

myśli i cytaty

Życie jest za krótkie, aby być niewolnikiem ludzkich oczekiwań. Nie warto powstrzymać się od działań z obawy przed krytyką innych.
Antony Hegarty

Trans-Fuzja w necie

transgenderyzm

Można rozumieć jako praktykę przekraczania norm związanych z płcią. W takim ujęciu osoba transgenderowa to ktoś, kogo prezentacja płciowości przynajmniej czasami jest odmienna od oczekiwań kultury, w jakiej ta osoba żyje.

transpłciowość

Różnymi wariantami transpłciowości są:

transwestytyzm

Tego się nie leczy, można tylko zaakceptować. Lekarz, który będzie utrzymywał, że Cię z tego wyleczy, nie wie o czym mówi. Leczyć można tylko fetyszyzm transwestytyczny.

należymy do

generowano:
0.2845 s
  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj