Zapowiedzi trans

2008.03.10 Warszawa - Spotkanie Trans-Fuzji


W siedzibie KPH przy ul. Żelaznej 68 w Warszawie, odbyło się zorganizowane przez Warszawski oddział Trans-Fuzji spotkanie "Trans dla początkujących, czyli wyjście z szafy".

10-tego marca w siedzibie KPH przy ul. Żelaznej 68 w Warszawie, odbyło się zorganizowane przez Warszawski oddział Trans-Fuzji spotkanie "Trans dla początkujących, czyli wyjście z szafy".
Była to dobra okazja, aby przy kawie i herbacie poznać się i porozmawiać o sprawach, jakie nas ciekawią i nurtują. W spotkaniu uczestniczyło 19 osób. Część z nas wystąpiła w strojach ulubionych, a część w obowiązkowych. Zależnie od ochoty i możliwości.


Nie wszyscy uczestnicy byli "nowicjuszami", którzy zmagają się z lękiem przed ekspresją własnych skłonności czy wyrażaniem siebie. Nie wszyscy mieli przed sobą debiut "wyjścia z szafy". Było raczej odwrotnie. Większość spośród uczestników spotkania, było raczej gotowe udzielać rad i dzielić się doświadczeniami. Taki skład spotkania świadczy dobrze o koleżeńskiej postawie, jaka panuje w naszym środowisku i powinien zachęcić do uczestnictwa w następnych spotkaniach także osoby, które jeszcze nie odważyły się pokazać w swej drugiej postaci Światu.
Uczestnikiem spotkania była także znana niektórym osobiście, ale przede wszystkim znana z mediów Rafalala, która bardzo otwarcie i ciekawie dzieliła się z obecnymi swoimi bogatymi doświadczeniami i spostrzeżeniami. W końcu nie każdy z obecnych miał okazję funkcjonować w swej lepszej postaci na co dzień.

Spotkanie pozwoliło poznać się osobiście ludziom, którzy do tej pory znali się jedynie z wpisów w forach internetowych portali trans czy blogów.

W spotkaniu uczestniczyły także osoby, które nie są osobami trans, a z różnych powodów interesują się tymi sprawami i są po prostu bywalcami transowych portali.

Rozmawialiśmy o problemach, jakie każdy z nas miał w przełamaniu lęku przed autoekspresją, o akceptacji i tolerancji otoczenia dla zjawiska trans (a w niektórych przypadkach o jej braku), dzieliliśmy się swoimi doświadczeniami i co najważniejsze - chyba zaprzyjaźniliśmy się.

Uznaliśmy, że spotkania trzeba kontynuować nadając im różne postaci. Chcemy oglądać filmy o tematyce trans i dyskutować o nich, chcemy organizować spotkania z naukowcami i autorami książek, którzy dotykają interesującej nas problematyki. Chcemy spotykać się i wymieniać doświadczenia, czy po prostu poznawać się i rozmawiać w swobodnej niekrępującej atmosferze.

Ania Aina


komentarz Lalki:
Cóż można dodać do sprawozdania?
Tematów poruszyliśmy sporo. Były rozmowy o diecie niskowęglowodanowej i wysokotłuszczowej (jedna z obecnych na spotkaniu studiuje dietetykę). Były rozmowy o malarskim hobby dwójki z obecnych.
Darek pochwalił nam się nawet zdjęciami swoich prac. Kasia opowiedziała o nietolerancji swojego otoczenia w odpowiedzi na jej dość niekonwencjonalny wygląd.

Kasiu, zachęcam Cię do opisania swoich przygód na forum crossdressing.pl.

Zuzanna, która niedawno wróciła z Paryża, przywiozła nam wieści i pozdrowienia od organizacji CD/TV/TS z Paryża, która nazywa się A.B.C. PARIS. Organizacja ma stronę internetową http://abc-paris.ifrance.com.
Dowiedzieliśmy się, że w Paryżu francuskie transki spotykają się regularnie raz w miesiącu na "Dinner Party" w wyznaczonych terminach. Za pośrednictwem Zuzanny zapraszają wszystkie polskie CD/TV/TS na swoje spotkania, szczególnie w Paryżu. Najbliższe - jutro, a następne - 11 kwietnia.

Rozmawialiśmy trochę o stylu ubierania. O tym, że jedne z nas chcą się wyróżniać w tłumie i z dumnie podniesioną głową nie boją się określać mianem "kobiety z penisem". Natomiast inne pragną wtopić się w tłum tak, by nikt nawet nie próbował dopatrywać się w nich faceta w sukience.

Wspomnieliśmy o błędach popełnianych przez koleżanki w doborze strojów, o tym, jak radzić sobie ze zbyt małą pupą, jak powiększając rozmiar biustu zmniejszyć optycznie barczyste ramiona. Przy okazji skonstatowałyśmy, że w większości przypadków ts m/k są duże i słusznej postury, a ts k/m – niezbyt wysokie i drobne. Nie jest to oczywiście regułą, ale na podstawie obserwacji lekarzy leczących transseksualistów można postawić taką tezę.

Rozmawialiśmy również sporo o zakupach i towarzyszącym im "strachach". O tym, jak z czasem takie zakupy robią się coraz łatwiejsze, że mija stres, gdy przekonujemy sami siebie, iż ma nic złego w kupowaniu damskich ubrań, bielizny, kosmetyków. I że sprzedawca jest po to, aby nam je sprzedać i nie powinno go obchodzić, po co daną rzecz kupujemy. Niektóre z koleżanek przyznały, że po pewnym czasie robienia zakupów w znajomym miejscu, rzekomo dla dużej żony, zaczęły odkrywać prawdziwy cel zakupów przed sprzedawcami. I jak na razie wszędzie jest to przyjęte ze zrozumieniem i sympatią. Na koniec stwierdziliśmy, że generalnie nie mamy właściwie żadnych kłopotów z robieniem zakupów, czy to en homme czy en femme.

Osoby, które początkowo robiły wrażenie zagubionych i deklarowały potrzebę pomocy "starszych" koleżanek, w trakcie rozmowy odkrywały się i przyznawały, że swoje pierwsze, drugie i trzecie zakupy, a nawet specjalnie szyte na zamówienie ubiory mają już za sobą, a ich szafa pęka w szwach od różnorodnych damskich strojów.

Ciekawym tematem okazała się sprawa pracy. Dotyczy to tych z nas, które są już po zmianie dokumentów lub wyglądają inaczej niż jest to zapisane w dowodzie osobistym albo próbują znaleźć dla siebie miejsce pracy w swojej drugiej postaci. Wypowiadały się cztery koleżanki, bo pozostałe pracują w swoich męskich postaciach i nie zamierzają tego zmieniać.

Jedna z koleżanek podała przykład transfobii, a może konformizmu, której doświadczyła, gdy z dobrym znajomym próbowała rozpocząć działalność biznesową. Wszystko było dobrze i szło we właściwym kierunku, dopóki kierowana zwykłą ludzką uczciwością nie przyznała, że jest w procesie zmiany płci. Biznes nie doszedł do skutku. Inna z koleżanek ts m/k przyznała, że od dłuższego czasu jest bez pracy. Po korekcie płci zmieniła miejsce zamieszkania, środowisko. Wciąż nie udało jej się znaleźć pracy jako kobiecie.

Być może przyczyna leży w jej braku kwalifikacji, bo druga z koleżanek nie ma żadnych problemów z pracą, jest wykwalifikowanym specjalistą i jej pracodawcom nie przeszkadza to, że do pracy przychodzi kobieta, która ma "męskie papiery".

Kolejna z koleżanek również nie ma problemu z kobiecym wyglądem na zajęciach w szkole, mimo dowodu ze zdjęciem mężczyzny.

Przy okazji tego tematu wspomnieliśmy sprawę nieoficjalnych krosdreserskich dowody tożsamości, w których figurują dwa zdjęcia – en femme i en homme, którymi legitymuje się prawie każdy krosdreser w Holandii. Pisałam o tym Voca w swojej relacji z pobytu w Holandii - w gościnie u organizacji LGBT.
http://www.crossdressing.pl/main.php?lv3_id=7
85&lv1_id=2&lv2_id=32&lang=pl

Gdyby takie rozwiązanie było możliwe w Polsce, Rafalala nie miałaby problemu z głosowaniem podczas ostatnich wyborów.
http://www.crossdressing.pl/main.php?for_pare
ntid=772&for_id=7&lv1_id=22&lv2_id=18&lang=pl


Wprawdzie z dokumentami można poradzić sobie tak, jak to zrobiła Mała Gosia http://www.crossdressing.pl/main.php?lv3_id=5
17&lv1_id=2&lv2_id=24&lang=pl , ale niektóre z nas częściej na co dzień chadzają w swej męskiej postaci, więc dowód ze zdjęciem en femme byłby nieco kłopotliwy.

Wskazówki zegara nieubłaganie zbliżały się już do dwudziestej drugiej, sterta naczyń w zlewozmywaku rosła, skończył się cukier (jak dobrze, że nie słodzę ...). Pewnie właśnie dlatego niewiele już udało nam się powiedzieć na temat tolerancji w związkach. Właściwie jedynie Gosia ma pełną akceptację swego partnera, wiemy też skądinąd, że życie osobiste Rafalali również układa się szczęśliwie. Pozostałe koleżanki i koledzy nie wyrazili zachwytu swoją sytuacją. Dwie z nas mówiły o "byłych żonach" i o tym, że właśnie brak akceptacji był przyczyną rozpadu związków.

Trochę na zakończenie o tym, jak wyglądaliśmy na naszym spotkaniu. Ania-Aina, Amelka, Rafalala, Gosia, Pami i Aldona pokazały nam się w swych lepszych postaciach. Aldona i Gosia nie pojawiają się zresztą nigdy inaczej. Rafalali zdarza się, jak się dowiedzieliśmy, występować czasem jako Rafał. Zuzanna przybyła w szkockim kilcie i pięknym poncho. Nasi panowie, Wiktor i Marcin byli jak zwykle sobą.
Genetyczne przyjaciółki i genetyczni przyjaciele wystąpili w swoich codziennych postaciach.
Mała Ania i Monika Dziubasek przebrały się w męskie ciuchy. Nawet fryzury miały męskie. Igor i Majeczka nie poznali Małej Ani w tym przebraniu. Do tej pory zawsze widzieli ją w lepszej postaci.
Ale cóż, dowolność strojów była dozwolona.

Ania napisała już o naszych planach. Część obecnych wyraziła ochotę na wspólne oglądanie filmów o tematyce trans, na dalsze spotkania dyskusyjne. Zaprosiłyśmy Rafalalę do rozmów o jej poezji, o filmie "I Bóg stworzył transwestytę". Zapowiedziałyśmy termin Dziewiątego Trans Party, które odbędzie się w Warszawie, 26 kwietnia (szczegóły wkrótce). Będziemy Was informować szczegółowo o planach na każde z najbliższych spotkań (a następne już 7 kwietnia).

Jaki program?
Mogłabym powiedzieć "to na razie tajemnica".
Ale przyznam: "same jeszcze nie wiemy" .
Ale i tak zapraszamy.

Mamy nadzieję, że przyzwyczaicie spotykać się z nami raz w miesiącu.
edzamieszczono: 2008.03.11

szukaj

menu

najnowsze teksty

najnowsze posty

linki sponsorowane

możesz pomóc

Zapisz się do grupy mailowej

publikacje

wspierają nas

polecane

twoja transKARTA

kalendarium

! Oddziały i grupy Trans-Fuzji

! spotkania indywidualne

# pomoc psychologiczna

dla osób transpłciowych:
- w Krakowie
- w Poznaniu
- w Trójmieście
- w Warszawie
- we Wrocławiu

* pomoc prawna

myśli i cytaty

Życie jest za krótkie, aby być niewolnikiem ludzkich oczekiwań. Nie warto powstrzymać się od działań z obawy przed krytyką innych.
Antony Hegarty

Trans-Fuzja w necie

transgenderyzm

Można rozumieć jako praktykę przekraczania norm związanych z płcią. W takim ujęciu osoba transgenderowa to ktoś, kogo prezentacja płciowości przynajmniej czasami jest odmienna od oczekiwań kultury, w jakiej ta osoba żyje.

transpłciowość

Różnymi wariantami transpłciowości są:

transwestytyzm

Tego się nie leczy, można tylko zaakceptować. Lekarz, który będzie utrzymywał, że Cię z tego wyleczy, nie wie o czym mówi. Leczyć można tylko fetyszyzm transwestytyczny.

należymy do

generowano:
0.3222 s
  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj