Związek pomiędzy poczuciem płci psychicznej a biologicznej

Rozdział III - Transseksualizm



W tym rozdziale omówię transseksualizm jako zjawisko szczególnego zaburzenia tożsamości płciowej. Przedstawię jego klasyfikację i różnicowanie od innych zaburzeń identyfikacji płciowej oraz postępowanie lecznicze z osobami transseksualnymi. Podejmę również próbę wyjaśnienia genezy tego zjawiska oraz pokrótce scharakteryzuję funkcjonowanie osób transseksualnych w społeczeństwie i związkach partnerskich.

Zjawisko transseksualizmu istnieje prawdopodobnie od zawsze, na co wskazują przekazy w literaturze, sztuce, mitach, a nawet zapiskach historycznych (Imieliński, Dulko, 1988). Jedną z najbardziej znanych w historii postaci cierpiących na transseksualizm był cesarz starożytnego Rzymu- Heliogabal. Ubierał się on tak, jak kobiety, malował, poddał się kastracji, a nawet „wyszedł za mąż” za swojego niewolnika Hieroklesa (Imieliński, 1992b).
We współczesnej literaturze medycznej fenomen transseksualizmu pojawił się w 1853 roku (Hoenig, za: Fajkowska- Stanik, 1999a), kiedy Frankel opisał przypadek określony przez niego jako „homomollia”- mężczyzny ubierającego się jak kobieta i romansującego z marynarzami i żołnierzami. Kiedy został aresztowany, popełnił samobójstwo. W 1949 roku Cauldwell opisał przypadek dziewczyny, która chciała być mężczyzną, a w 1952 roku rozgłośniono przypadek George a Jorgenssona, który chirurgicznie zmienił płeć i stał się Christine (Imieliński, Dulko, 1988). Opisano wtedy historię choroby, jej istotę, terapię i operację.

Początkowo do opisu zjawiska używano wielu różnych terminów, np.: psychopatia transsexualis, transsexists, genuine transvestitism, eonizm, sex role inwersion, cross- dresing, itd. Nazwa „transseksualizm” po raz pierwszy została użyta przez Cauldwella w 1949 roku, a rozpowszechnił ją Benjamin przy opisie przypadku Jorgensen. Aktualnie jest to jedyny używany do opisu tego typu przypadków termin zarówno w literaturze polskiej jak i zagranicznej (Imieliński, 1990).

1. Definicja transseksualizmu.
W definicji zaproponowanej przez Imielińskiego i Dulkę (1988, s. 118) transseksualizm to zaburzenie identyfikacji płciowej i roli płciowej, która przejawia się w niezgodności pomiędzy psychicznym poczuciem płci a biologiczną budową ciała, płcią socjalną, metrykalną i prawną.
Osoby transseksualne mają niezmienne, silne pragnienie bycia osobą płci przeciwnej, a realizują to poprzez sposób ubierania się, kreowanie swojego wyglądu, zachowanie oraz pełnienie ról społecznych (również seksualnych), zgodnych z psychicznym poczuciem płci. Transseksualista pragnie pozbyć się swoich narządów płciowych mimo, że są one zazwyczaj zupełnie sprawne i funkcjonują bez jakichkolwiek zaburzeń. Zależy mu na tym, aby otoczenie zaakceptowało jego przynależność do płci przeciwnej niż biologiczna (Imieliński, Dulko, Filar, 1997).
Osoba transseksualna zazwyczaj zupełnie odrzuca swoją rolę biologiczną, a popęd płciowy (prawie zawsze odczuwany do osób o tej samej płci, co płeć biologiczna transseksualisty) określa jako zdecydowanie heteroseksualny. Osobiście znane są jednak również przypadki transseksualizmu homoseksualnego, kiedy to np. transseksualista typu m/k pragnie kontaktów erotycznych i seksualnych z kobietami, zupełnie odrzucając mężczyzn jako potencjalnych partnerów erotycznych.
Fajkowska (1999) podaje nieco inną definicję fenomenu transseksualizmu: jest to według niej zjawisko, w którym nakłada się na siebie skrajne zaburzenie w zakresie tożsamości płciowej oraz odchylenie seksualne. Taka skrajnie zaburzona identyfikacja płciowa przejawia się całkowitą rozbieżnością między poczuciem płci i budową ciała, z czym wiąże się zaburzenie seksualne polegające zazwyczaj na orientacji seksualnej w kierunku osób tej samej płci. Podłożem tego zaburzenia jest dysforia płciowa, czyli ogromne niezadowolenie (połączone z przygnębieniem) z własnej płci biologicznej.

Definicja Fajkowskiej wprowadza wzajemną zależność zaburzeń identyfikacji i zaburzeń w sferze seksualnej.

Transseksualizm jest odmianą zaburzeń związanych z identyfikacją (tożsamością) i rolą płciową, a więc ma o wiele szerszy zasięg niż zaburzenia sfery seksualnej. Problemy seksualne są tu raczej wtórne i zazwyczaj odgrywają niezbyt dużą rolę u transseksualistów, wszystkie dążenia związane są z pragnieniem operacyjnej zmiany płci na płeć zgodną z odczuwaną psychicznie (Imieliński, Dulko, Filar, 1997).

Na użytek kliniczny wprowadzono rozróżnienie na dwa typy transseksualistów: typ kobieta- mężczyzna (K/M) o kobiecym ciele i psychicznym poczuciu płci męskiej oraz typ mężczyzna- kobieta (M/K) o męskim ciele i psychicznym poczuciu płci kobiecej. W każdym przypadku narządy płciowe i zdolności rozrodcze zgodne są z posiadaną płcią biologiczną (Imieliński, Dulko, 1988).

2. Dane epidemiologiczne.
W DSM-IV przyjmuje się, że do operacyjnej zmiany płci dąży jedna na 100 000 kobiet i jeden na 30. 000 mężczyzn, statystycznie więc na jedną osobę typu k/m przypadają trzy osoby typu M/K (Fajkowska-Stanik, 1999a). Jednak bardziej dokładne obliczenia wskazują, że proporcje te wyraźnie różnią się w zależności od miejsca i roku badania. I tak w 1993 roku w Holandii dane epidemiologiczne wynosiły: TK/M 1:11 900, TM/K 1: 30 000, w 1986 roju w Singapurze TK/M 1: 9000, TM/K 1: 27 000 (Jeglińska, Jegliński, 1997). W Polsce, jak w pozostałych krajach byłego bloku komunistycznego, proporcja osób K/M do osób M/K wynosi 4:1, co tłumaczy się uprzywilejowaną rolą mężczyzny w społeczeństwie.
Dane te jednak wciąż się zmieniają, we wszystkich krajach zauważyć można tendencję do wyrównywania proporcji transseksualistów K/M i M/K oraz wzrostu ogólnej liczby transseksualistów (Landen i in., 1996, za: Fajkowska- Stanik, 1999a ). Prawdopodobnie wiąże się to z coraz większą akceptacją osób transseksualnych w kulturze.

3. Klasyfikacje transseksualizmu.
Istnieje wiele różnych klasyfikacji tego zjawiska, jedną z najpopularniejszych jest m. in. klasyfikacja Benjamina (1966; 1967; za: Fajkowska- Stanik, 1999a), który wyróżnił trzy grupy transseksualistów:

1. typ heteroseksualny- czuje się i żyje jak mężczyzna, domaga się od otoczenia akceptacji tej roli, ubiera się w stroje płci przeciwnej;

2. typ pośredni (między transseksualizmem a transwestytyzmem)- jednostka zaburzona emocjonalnie, pragnie leczenia hormonalnego i zmiany płci, ale nie zawsze operacji, całkowicie odrzuca psychoterapię;

3. całkowicie rozwinięty transseksualizm- jednostka głęboko zaburzona emocjonalnie, żyjąca w poczuciu dezorientacji, domaga się chirurgicznej zmiany płci, która jest jedynym celem życia, pragnie funkcjonować jako osoba odmiennej płci w każdym aspekcie życia.

Inny rodzaj podziału transseksualizmu na rodzaje zaproponował Imieliński (1990), wyróżnił trzy grupy transseksualistów w zależności od przebiegu zaburzenia:

1. przebieg łagodny- osoba nie domaga się wszystkich operacji, wystarczą jej początkowe etapy leczenia, czasem samookaleczenie, nie zawsze pragnie sprostowania aktu urodzenia;

2. przebieg ostry- osoba pragnie zmiany płci operacyjnie i poprzez zmianę aktu urodzenia;

3. przebieg pośredni- składa się z poprzednich stadiów. Początkowo przez wiele lat dominuje forma łagodna, która dość nagle przechodzi w fazę ostrą, na przykład na skutek poznania możliwości chirurgicznej zmiany płci.

Istnieje jeszcze wiele innych klasyfikacji transseksualizmu, w których kryterium podziału jest wiek (Meyer, za: Imieliński, Dulko, Filar 1997), różnice w doświadczeniach homo- i heteroseksualnych (zob. Imieliński, 1990).

4. Różnicowanie transseksualizmu.
Zaburzenia identyfikacji i roli płciowej to zjawiska bardzo skomplikowane, ale przede wszystkim bardzo zróżnicowane wewnętrznie. Wciąż istnieją trudności w odgraniczaniu transseksualizmu od homoseksualizmu czy transwestytyzmu, między innymi wskutek istnienia zjawiska tzw. „cross-dressing”, czyli przebierania się w odzież płci odmiennej. Jest ono charakterystyczne dla wszystkich trzech zaburzeń, przy czym transseksualiści, w odróżnieniu od transwestytów i sfeminizowanych homoseksualistów nie odczuwają seksualnej rozkoszy z przebierania się, a ogólną satysfakcję, gdyż jest to wyrazem ich pragnienia przynależności do płci przeciwnej. W każdej z tych trzech dewiacji pacjenci mogą domagać się chirurgicznej zmiany płci, dlatego część autorów (Laub i Fisk, 1974, za: Imieliński, Dulko, Filar, 1997) zaproponowała utworzenie odrębnej grupy nozograficznej o nazwie Zespół Dezaprobaty Płci (Gender Dysphoria Syndrome). Do tego zespołu zalicza się transseksualistów, niektórych homoseksualistów i transwestytów, niektórych psychotyków z zaburzeniami identyfikacji płciowej, część neurotyków z agresywnym nastawieniem do własnych narządów płciowych, czasem socjopatów oraz psychopatów.
Klasyczny transseksualizm odróżniają następujące cechy: stałe i od zawsze pragnienie przynależności do płci przeciwnej niż biologiczna, manifestacja cech osobowości oraz zachowań charakterystycznych dla tej płci, odrzucenie ubioru czy wyglądu właściwego płci somatycznej, a używanie odzieży przeciwnej płci, pragnienie pozbycia się posiadanych narządów płciowych i brak odczuwania pozytywnych doznań płynących z tych narządów, popęd płciowy określany przez osobę jako heteroseksualny, przekonanie, że jest się osobą przeciwnej płci, tylko w niewłaściwym ciele. ( Homoseksualistów będzie charakteryzowało na przykład odczuwanie przyjemności pochodzącej z narządów płciowych, psychotyków lęk wobec identyfikacji i roli płciowej, a socjopatów chęć uzyskania rozgłosu) (Imieliński, Dulko, Filar, 1997).
Nie wszyscy jednak zgadzają się co do wyraźnych granic między tymi zaburzeniami. Wielu autorów uważa transseksualizm za specyficzną formę homoseksualizmu, inni twierdzą, że homoseksualizm może przejść w transwestytyzm, a następnie w transseksualizm (Imieliński, Dulko, 1988). Niektórzy naukowcy uważają transseksualizm za „trzecią płeć”, inny przywołują termin „interseksualność”, w którego zakres wchodzą osoby o poczuciu przynależności do płci przeciwnej oraz jednostki z określonymi dysfunkcjami w obrębie genitaliów (np. hermafrodyci) (Fajkowska- Stanik, 1999a).
Najnowszym pojęciem dotyczącym transpozycji płci jest „transgenderyzm”- postać kliniczna między transwestytyzmem a transseksualizmem. Według Slawitza (1976, za: Imieliński, Dulko, Filar, 1997) transgenderysta ma poczucie przynależności do płci odmiennej niż budowa ciała, ale nie chce poddać się chirurgicznej zmianie płci. Chętnie natomiast poddaje się kuracji hormonalnej oraz mastektomii lub mammoplastyce (por. dalej). Slawitz doszukuje się konformizmu u tych osób lub lęku przed poważnymi zabiegami chirurgicznymi. Zważywszy jednak na niezwykle mało zadowalające efekty operacji przeprowadzanych w Polsce należałoby się zastanowić, czy lęk taki nie jest adekwatny do realiów przeprowadzania zmiany płci i czy w związku z tym takie rozróżnienie ma sens.
Pragnienie zmiany płci nie musi zresztą towarzyszyć jednostce od początku życia, może pojawić się później, np. w wieku średnim. Mówi się wówczas o podatności na dekompensację typu dezaprobaty płci (Meyer, Wise, 1980, za: Imieliński, Dulko, 1988). Czynniki, które takie pragnienie mogą wyzwolić, to: konflikty w małżeństwie, partner wymagający częstych stosunków płciowych, dążenie partnerki do posiadania dziecka, urodzenie się dziecka, pojawiająca się rywalizacja z własnym dorastającym synem, choroba lub śmierć bliskiej osoby, rozwód. U tych osób prawdopodobnie występują jednocześnie dwie płcie, z których jedna dominuje i dopiero w określonych okolicznościach uaktywnia się druga.

5. Geneza transseksualizmu.
Na podstawie wyników badań naukowych na temat powstania zaburzeń identyfikacji i roli płciowej można wyciągnąć wniosek, że istnieje kilka niezależnych od siebie mechanizmów determinujących identyfikację i rolę płciową. Badacze koncentrują się przede wszystkim na dwóch nurtach teoretycznych dotyczących etiologii tego zjawiska: psychodynamicznym (podkreślającym rolę rodziny) oraz biologicznym, aktualnie przyjmuje się jednak założenie o polietiologii transseksualizmu.

Czynniki biologiczne.
Jedną z najbardziej znanych hipotez na temat wpływu hormonów na organizację mózg w okresie prenatalnym przedstawił Dörner ( Moir, Jessel, 1989; Imieliński, Dulko, Filar, 1997). Zgodnie z jego założeniami poziom androgenów w życiu płodowym decyduje o męskim lub kobiecym kierunku rozwoju mózgu. Aby został on ukształtowany zgodnie ze strukturami płci przeciwnej, musi wystąpić nadmiar androgenów w przypadku kobiet i jego niedobór w przypadku mężczyzn. W zależności od okresu, w którym nastąpił ów nadmiar lub niedobór zaburzeniu ulega ośrodek płci, ośrodek preferencji seksualnych lub ośrodek ról płciowych. Koncepcja ta tłumaczy więc zarówno genezę homoseksualizmu jak i transseksualizmu. Poziom androgenów zależy od czynników genetycznych i środowiskowych np.: od podawania leków hormonalnych, doświadczania sytuacji stresowych w okresie ciąży, itp.

U transseksualnych kobiet zaobserwowano podwyższony poziom testosteronu (mierzony przed terapią hormonalną). Kobiety te charakteryzuje bardziej męska budowa ciała niż kobiet z grupy kontrolnej, co dotyczy głównie wielkości kości i dystrybucji tłuszczu (Bosiński i in. 1997, za: Fajkowska-Stanik, 1999b). Jednak bardziej szczegółowe badania nad wpływem hormonów na funkcjonowanie kobiet transseksualnych obaliły tezę, jakoby podwyższony poziom testosteronu był czynnikiem determinującym transseksualizm. (Goozen i in. 1994, ibidem, s. 83 i nast.).
Bardzo ciekawe badania przeprowadziła Herman-Jeglińska (Kastory, 1998). Wykazały one, że wśród osób transseksualnych można spotkać o wiele częściej (20 procent, a w grupie kontrolnej 10 proc.) osoby leworęczne. Fakt ten potwierdza hipotezę o wpływie testosteronu w okresie płodowym na odmienną lateralizację mózgu. Hipoteza ta jednak bardziej odnosi się do K/M niż M/K, a dalsze badania nie potwierdziły tego założenia (Cohen-Kettenis i in., 1998, za: Geron, 2001, praca magisterska).

Również badania na temat asymetrii mózgowej (w zakresie zdolności przestrzennych i werbalnych) u osób transseksualnych wykazały, że nie różniły się one od tych, które prezentowały kobiety i mężczyźni. Istotny był jednak fakt, że wszystkie osoby badane były praworęczne (Herman i in., 1993, za: Fajkowska- Stanik, 1999).

Prawie 1/3 osób transseksualnych ma nieprawidłowy zapis EEG, z czego połowa znajduje się w płatach skroniowych. Również badanie utajonego czasu pobudzenia załamków potencjałów wywołanych z pnia mózgu (BAEP), odmienne dla kobiet i mężczyzn, pokazuje, że w populacji osób transseksualnych jest ono zgodne z płcią biologiczną. Autorzy sądzą, że przyczyn tego zjawiska należałoby szukać na wyższym poziomie funkcjonowania ośrodkowego układu nerwowego (Hoening, 1985, za Fajkowska-Stanik, 1999b; 2000).

Zhou i in. (1995, op. cit.; Jeglińska, Jegliński, 1997) odkryli, że niezależnie od orientacji seksualnej u M/K jądro łożyskowe prążka krańcowego (BSTc, jedno z jąder podwzgórza) ma wielkość charakterystyczną dla kobiet, to znaczy jest mniejsze od męskiego. Nie wiadomo jednak, czy wielkość BSTc determinuje identyfikację seksualną, czy też identyfikacja seksualna kształtuje wielkość BSTc. Według autora jądro to byłoby miejscem, w którym zbiegałoby się oddziaływanie genów, hormonów płciowych oraz czynników społecznych.
Badania nad wpływem biologii na powstanie transseksualizmu koncentrują się jeszcze na wielu innych czynnikach, np. immunologicznych. (Hoening, 1985, za Fajkowska- Stanik, 1999).

Czynniki psychospołeczne.
Większość badań wskazuje na ogromną rolę rodziny w tworzeniu się zaburzeń identyfikacji i roli płciowej.

Money (1974; 1976; 1980, za: Imieliński, Dulko1988, Imieliński, 1990) przedstawił koncepcję wyjaśniającą jednoczesny wpływ czynników rodzinnych i hormonalnych na etiologię transseksualizmu. Opisał dwie zasady, które kształtują identyfikację i rolę płciową: zasadę identyfikacji i komplementacji. Pierwsza polega na naśladowaniu przez dziecko wszystkich zachowań osób znaczących tej samej płci, dzięki drugiej dziecko przyjmuje cały możliwy repertuar zachowań wobec osób płci przeciwnej do własnej płci. Obie te zasady posiadają w mózgu odpowiedni schemat reprezentacji, który może zostać przesunięty lub zamienić się w schemat charakterystyczny dla płci przeciwnej. U transseksualistów taka sytuacja nastąpiła- schemat identyfikacji został trwale przesunięty w miejsce schematu dopełnienia. Od momentu zróżnicowania identyfikacji i roli płciowej praktycznie niemożliwe jest dokonanie zmian w tych schematach.

Bardzo ważnym czynnikiem w procesie tworzenia się identyfikacji płciowej jest prawidłowa identyfikacja rodziców dziecka, ponieważ tylko wtedy są oni wzorem do naśladowania dla swoich dzieci. Istotna jest również prawidłowa, oparta na uczuciach relacja rodzic- dziecko oraz akceptacja przez rodzica płci własnej i dziecka (Imieliński, Dulko, 1988).
Jak wykazuje wiele badań, większość osób transseksualnych wychowała się w rodzinach niepełnych lub bez rodziny (Imieliński, Dulko, Filar, 1997).

Przeprowadzone przez Fajkowską badania (1994, Fajkowska) wskazują na specyfikę osobowości osób transseksualnych oraz warunków, w jakich się wychowały. Przebadanych transseksualistów cechowała niedojrzała osobowość, a małżeństwa ich rodziców były przez nich oceniane jako częściej nieudane niż udane. Ojcowie byli przez dzieci odbierani jako ci, którzy częściej przyczyniali się do zaburzenia związku małżeńskiego rodziców osób transseksualnych, matka natomiast była związana z dzieckiem bardzo silnie. W tej sytuacji np. transseksualne kobiety identyfikowały się z problemami matki, którą uważały za bardziej pokrzywdzoną, z którą też były dużo bardziej związane. Aby stać się lepszym partnerem dla matki niż ich ojciec, identyfikowały się w rezultacie z jego płcią biologiczną. Ponieważ takie postępowanie dziecka likwidowało napięcia między rodzicami, stało się trwałym elementem jego osobowości.

Podobne obserwacje stosunków panujących w rodzinach osób z zaburzeniami tożsamości płciowej poczynił Stoller (1969, za: Imieliński, Dulko, Filar, 1997) który przeprowadził wywiady z 9 transseksualistami typu m/k. Stwierdził, że chłopcy ci mieli dominujące, nadmiernie opiekuńcze matki, z którymi synowie byli bardzo zżyci, a ich ojcowie byli psychologicznie nieobecni. Do tych samych wniosków doszedł Hoenig i wsp. (1970, za: op.cit), natomiast Prince i Bentler (1972, za: op.cit. ) nie zauważyli istotnego wpływu tych czynników na identyfikację płciową badanych transwestytów.

Przeprowadzone w 1982 roku badania Parkera i Barra (za: op. cit.) potwierdziły, że ojcowie osób z zaburzoną identyfikacją płciową niewystarczająco troszczą się o swoich synów, stosują tzw. „bezuczuciową kontrolę”. Poza tym traktują synów tak, jakby byli córkami (na przykład zachęcają chłopca do dziewczęcych zabaw).

Znane są również badania Greena (1974, za op.cit.) przeprowadzone na grupie transwestytów typu m/k. Stwierdził on na przykład, że rodzice tych transwestytów nie reagowali na typowo dziewczęce zachowania swoich synów w zabawach dziecięcych, a często nawet zachęcali dzieci do przyjmowania w zabawach ról typowo kobiecych czy przebierali ich w dziewczęce stroje. Chłopcy ci byli traktowani łagodniej niż inni, nie pozwalano im na intensywne zabawy ruchowe. Negatywnie oceniano zabawy, w których występowała przemoc czy elementy agresji. W rodzinach tych chłopców dominowały matki, a towarzyszami ich zabaw były zazwyczaj dziewczynki. Badania Greena podkreśliły znaczenie wczesnego dzieciństwa dla procesu identyfikacji z płcią.

Według Sołowiej (1979, za: Imieliński, Dulko, Filar, 1997) identyfikacja z rodzicami przebiega inaczej u obu płci. Najpierw wszystkie dzieci utożsamiają się z matką, którą uważają za ważniejszą w rodzinie od ojca. Dla dziewczynek jest to zjawisko trwałe, chłopcy zmieniają wzór i zaczynają identyfikować się z ojcem. Jednak początkowe utożsamianie się z matką sprawia, że identyfikacja z płcią nie jest tak silna jak u dziewcząt, w związku z czym spotykamy znacznie więcej dewiacji seksualnych mężczyzn.

6. Funkcjonowanie osób transseksualnych.
Grupa osób transseksualnych nie jest grupą jednorodną, jednak pewne cechy odróżniają transseksualistów od nie- transseksualistów. Są to:

- bardzo wysoki poziom lęku (Imieliński, Dulko, 1988). Był on wyższy niż w grupie transseksualistów tylko u neurotyków, natomiast równy w grupie więźniów. U pozostałych osób poziom lęku jest znacznie niższy. W przeciwieństwie do osób nie- transseksualnych, u transseksualistów nie występowało zróżnicowanie poziomu lęku ze względu na płeć (fizyczną ani psychiczną). Tak wysoki poziom lęku może wiązać się z występowaniem w życiu osób transseksualnych wielu sytuacji stresowych lub być reakcją na niepowodzenie w funkcjonowaniu seksualnym oraz obawą przed odrzuceniem przez partnera. Według autorów wysoki poziom lęku jest jednocześnie cechą charakterystyczną transseksualizmu oraz reakcją na zaburzenie identyfikacji płciowej.

- zagrożenie syndromem suicydalnym. (Geron, 2001, niepublikowana praca magisterska).

- narcyzm
Wyraźnie charakteryzuje oba typy transseksualistów, którzy wszystkie wydarzenia odnoszą do siebie i wykazują mało zainteresowania osobami, które ich otaczają. W. Reich opisał dwa typy narcystyczne. Typ pasywno- feministyczny, który można odnieść do transseksualnego mężczyzny, charakteryzuje manifestowane uczucie niższości, skromność, utajony narcyzm i nadmierna idealizacja kobiet. Typ falliczno- narcystyczny to transseksualna kobieta, która przesadnie wyraża cechy męskie, nisko ocenia kobiety, często podejmuje aktywność seksualną i wykazuje skłonności sadystyczne, dążenie do dominacji. (Imieliński, Dulko, 1988)

- ubogi obraz ciała oraz najmocniej zarysowane role płciowe zgodne z poczuciem płci psychicznej (Imieliński, 1990, s. 292).

- nasilenie cech męskich i kobiecych inne niż w populacji. Badanie przeprowadzone przez Herman- Jeglińską i in. przy użyciu kwestionariusza Bem Sex- Role Inventory wykazało, że transseksualni mężczyźni manifestują dużo więcej cech kobiecych niż kobiety z grupy kontrolnej, a transseksualne kobiety są dużo bardziej androgyniczne niż kobiety i mężczyźni z grupy kontrolnej (Herman- Jeglińska i in., 1997, za: Fajkowska- Stanik, 1999).

Wyniki te potwierdzają fakt, że zjawisko transseksualizmu przejawia się inaczej u transseksualistów typu M/K i K/M. Transseksualne kobiety ogólnie lepiej radzą sobie ze swoją trudną sytuacją życiową, szybciej przyswajają sobie role męskie, niż M/K kobiece, są bardziej elastyczne w pełnieniu roli płciowej, a ich zachowanie i odczucia cechuje większa różnorodność. Transseksualni mężczyźni przesadnie akcentują zachowania oraz kobiecy styl bycia, zdecydowanie odrzucają cechy męskie. Są bardziej kobiecy niż nie-transseksualne kobiety, często wykazują zachowania histeryczne. (Fajkowska- Stanik, 1999).
Być może ma to związek z tym, że kultura wyraźnie łatwiej akceptuje wyrażanie męskich zachowań przez kobiety niż kobiecych przez mężczyzn. Poza tym społeczeństwo aktualnie wyraźnie faworyzuje płeć męską, dlatego częściej niż w przeciwnym przypadku potępia odrzucenie przez transseksualistę tej pozycji.
Transseksualne kobiety mają mniejszą zdolność kontrolowania swoich decyzji, uczuć, wykazują mniejszą odporność na frustrację. Transseksualnych mężczyzn cechuje większa zdolność do kontrolowania impulsów i popędów.

- związek transseksualizmu z innymi patologiami Boudlund i in (1993, za: Fajkowska- Stanik, 1999) przeprowadzili badania osób transseksualnych i nie- transseksualnych, które doprowadziły do dość jednoznacznych wyników; zaburzenia osobowości zdarzają się u transseksualistów w 26 procentach, u pacjentów psychiatrycznych w 60 procentach, a w ogólnej populacji w 10 procentach. Częsty typ zaburzeń u transseksualistów to osobowość paranoidalna, borderline, schizotypowa.


7. Postępowanie lecznicze w transseksualizmie.
Leczenie transseksualizmu polega na operacyjnej zmianie płci, które to postępowanie wykonuje się już na całym świecie. W Polsce korekty płci dokonano po raz pierwszy w 1963 roku u transseksualnego mężczyzny, a od 1983 roku regularnie wykonuje się tego typu operacje (Imieliński, Dulko, 1988).

Mimo wielu trudności, kosztów materialnych oraz fizycznego cierpienia, jakie wiąże się nierozerwalnie z przeprowadzaniem tak poważnych operacji, ta forma leczenia jest najbardziej pożądana przez osoby transseksualne. Jednocześnie wzbudza wśród lekarzy, psychologów i etyków wiele kontrowersji i wątpliwości. Wciąż toczą się dyskusje nad efektywnością innych metod, np. psychoterapii, jednak aktualnie nauka nie dysponuje przekonywującymi dowodami na ich skuteczność.
Postępowanie lecznicze w przypadkach transseksualizmu jest procesem długotrwałym i bardzo złożonym, w który zaangażowanych jest wielu specjalistów począwszy od seksuologów, poprzez psychologów i psychiatrów, a skończywszy na prawnikach.

Diagnozowanie.
Z powodu nieodwracalności efektów zabiegów chirurgicznych i tylko częściowej odwracalności efektów kuracji hormonalnej pewność diagnozy transseksualizmu jest sprawą ogromnie istotną.
Dlatego badania osoby zgłaszającej się z tego typu problemem powinien przeprowadzić lekarz seksuolog lub psycholog, wyspecjalizowany w tej dziedzinie. Na badanie składa się rozmowa z pacjentem, w której powinny zostać poruszone najważniejsze dziedziny jego życia, historia transseksualizmu, kwestie związków z bliskimi osobami, oczekiwania pacjenta i jego najbliższych. Często praktykowane jest również proszenie pacjenta o przyniesienie do gabinetu zdjęć z dzieciństwa, dokumentacji z innych placówek medycznych, napisanie biografii rozwoju psychoseksualnego. Stosuje się też wiele badań dodatkowych: badania cytogenetyczne, badanie poziomu hormonów we krwi, badanie radiologiczne siodełka tureckiego, badanie okulistyczne, EEG, konsultacje psychologiczne, endokrynologiczne i psychiatryczne. Aby zobiektywizować diagnozę, badanie uzupełnia się o rozmowę z członkami rodziny pacjenta i jego partnerem erotycznym (Imieliński, Dulko, 1985). Wszystkie te zabiegi są konieczne, aby wykluczyć możliwość istnienia schorzeń organicznych, które mogłyby być podłożem transseksualizmu objawowego lub współistniejących zaburzeń psychiatrycznych.

Właściwie najważniejszym elementem w diagnozie transseksualizmu jest tzw. „test realnego życia”, który trwa 1-3 lat. W tym czasie pacjent ćwiczy funkcjonowanie w nowej roli, przyzwyczaja siebie i najbliższe otoczenie do tej zmiany, często znajduje sobie partnera erotycznego i uczy się funkcjonować w związku w roli osoby o odczuwanej płci psychicznej (Imieliński, Dulko, 1985). Niektórzy pacjenci w tym czasie rozpoczynają kurację hormonalną lub nawet poddają się mastektomii lub mammoplastii (por. dalej). W praktyce zaczynają coraz bardziej manifestować cechy i zachowania zgodnie z poczuciem psychicznym płci, używają adekwatnych do niego końcówek, kiedy mówią o sobie, informują otoczenie o swojej decyzji.

Niektórzy pacjenci w tym czasie uświadamiają sobie swoją pomyłkę lub konsekwencje, których wcześniej nie przewidzieli i odkładają decyzję zmiany płci na później lub zupełnie ją odrzucają. Inni przedłużają ten „okres próbny”, ponieważ potrzebują na dostosowanie się do nowej roli więcej czasu. Są też takie osoby, które robią wszystko, aby operacje nastąpiły jak najszybciej, nie mają żadnych wątpliwości co do decyzji o zmianie płci.

W niektórych przypadkach, kiedy pacjent już wcześniej funkcjonował społecznie w roli zgodnej z nie poczuciem psychicznym płci, okres ten można skrócić, jest to jednak zawsze sprawa indywidualna i lekarz powinien podjąć taką decyzję dopiero po przemyśleniu wszystkich jej konsekwencji (Imieliński, 1990).

Przeciwwskazaniem do operacji zmiany płci może być zbyt mała motywacja pacjenta, zbyt młody wiek (poniżej 21 roku życia), upośledzenie umysłowe, występowanie tendencji samobójczych na tle seksualnym., zły stan zdrowia pacjenta, czasem zbyt podeszły wiek (Fajkowska- Stanik, 1999c). Nie wykonuje się też operacji zmiany płci u psychotyków, neurotyków, socjopatów i psychopatów (Laub, Fisk, 1974, za: Imieliński, Dulko, 1988, Imieliński, 1990).
Wiele osób transseksualnych ma tendencje do manipulowania faktami, aby uzyskać zgodę na operację zmiany płci. Czasem są niesłusznie przekonane, że rozwiąże to wszystkie ich problemy. Dlatego tak ważne jest indywidualne traktowanie każdego pacjenta, przeprowadzenie nie tylko „suchej” diagnozy, ale też rozumienie problemów pacjenta, jego oczekiwań i czasem złudzeń.

Postępowanie medyczne.
Po zdiagnozowaniu transseksualizmu następuje etap kuracji hormonalnej, która ma na celu zniwelowanie fenotypowych cech płciowych oraz rozwój drugo i trzeciorzędowych cech płciowych charakterystycznych dla płci odmiennej (Pauly, 1990, za: Fjkowska- Stanik, 1999, Imieliński, Dulko, 1988).

Pierwsze efekty działania hormonów widoczne są już po kilku miesiącach. Transseksualnym kobietom podaje się testosteron, który powoduje przyrost masy mięśniowej, zmniejszenie się ilości tkanki tłuszczowej w okolicy bioder i piersi, obniżenie tembru głosu. Transseksualistce zaczyna rosnąć zarost na twarzy, czasem pojawia się typ łysienia charakterystyczny dla mężczyzn, miesiączka ulega zatrzymaniu, następuje przerost łechtaczki.
Transseksualni mężczyźni przyjmują estrogeny i progesteron, co wpływa na zmniejszenie się masy mięśniowej, przyrost tkanki tłuszczowej w okolicy bioder i piersi, zmniejszenie jąder, zahamowanie wytwarzania plemników, czasem zmniejszenie zarostu, nie zmienia się natomiast tembr głosu.

Badania na temat zmiany w funkcjonowaniu psychicznym osób transseksualnych nie przyniosły jednoznacznych efektów. (Imieliński, Dulko, 1988). W praktyce spotkałam się jednak z faktem, że transseksualne kobiety podczas przyjmowania testosteronu często mówią o jego wpływie na popęd płciowy (zazwyczaj go nasila), na zwiększenie częstości występowania takich emocji jak złość czy agresja, skarżą się na rozdrażnienie (szczególnie gdy przyjęcie następnej dawki hormonu opóźnia się).

W trakcie terapii hormonalnej mogą wystąpić efekty uboczne w postaci ciągłego obniżania głosu, nadwagi, podwyższonego poziomu cholesterolu i cukru. Długotrwałe (powyżej 10 lat) przyjmowanie takich leków powoduje powstawanie skrzepów, raka piersi, ale osobom transseksualnym muszą być one podawane do końca ich życia (Brown, 1990, za: Fajkowska- Stanik, 1999)
Istotnym elementem leczenia transseksualizmu jest sądowa zmiana płci. Jest ona konieczna, aby osoba transseksualna mogła przeprowadzić operacje zmiany płci do końca. Niektórzy transseksualiści poprzestają jednak na tym etapie, ponieważ obawiają się przeprowadzenia tak poważnych operacji lub nie są zadowoleni z efektów, jakie obecnie dają operacje. Poza tym istotną kwestią jest fakt, że od kilku lat wszystkie operacje w Polsce są opłacane przez pacjentów, a każda z nich kosztuje kilka tysięcy złotych.

Jeśli osoba transseksualna nadal pozostaje w związku partnerskim, sprostowanie aktu urodzenia musi być poprzedzone rozwodem (Imieliński, 1990).

Ostatnim etapem zmiany płci są operacje, a których prawie każda jest bardzo skomplikowanym i kosztownym zabiegiem. W przypadku transseksualnych kobiet pierwszym etapem jest mastektomia, czyli usunięcie piersi. Drugi etap (po pierwszym zabiegu musi upłynąć przynajmniej pół roku) to usunięcie jajników oraz jajowodów i macicy (czyli histeroktomia), a trzecim jest wytworzenie prącia z płata skórnego, czyli falloplastia. Ostatni zabieg to wstawienie protezy penisa. Operacje te stwarzają bardzo duże ryzyko powikłań: dotkliwe bóle w okolicy brzucha lub przedramienia, infekcje związane z wstawieniem protezy penisa, brak czucia w penisie, przebijanie się protezy przez skórę prącia, zaburzenia w funkcjonowaniu układu wydalniczego (Lothstein, Brown, 1992, za: Fajkowska- Stanik, 1999). Transseksualistom typu K/M dużo trudniej ukryć przed partnerem seksualnym defekty w wyglądzie zewnętrznych narządów płciowych, a ich życie seksualne często jest utrudnione.

Nieco łatwiej jest przekształcić mężczyznę w kobietę: wykształca mu się sztuczne piersi, usuwa jądra i penis, a na ich miejsce ze skóry penisa wytwarza pochwę oraz formuje zewnętrzne narządy płciowe. Po operacji mogą wystąpić powikłania w postaci powracających infekcji pęcherza, martwicy tkanek pochwy i zagrożenia nowotworem pochwy. Niezależnie od efektów operacji, w obu grupach transseksualistów mogą wystąpić tendencje samobójcze lub psychoza pooperacyjna. Niektóre osoby transseksualne typu M/K przechodzą jeszcze różne dodatkowe operacje, aby upodobnić się swoim wyglądem jak najbardziej do kobiet nietransseksualnych- np. operacja plastyczna nosa (Fajkowska- Stanik, 1999).

Aktualnie wszystkie osoby chcące zmienić płeć muszą zgodzić się na drastyczną konsekwencję tej decyzji- pozostaną do końca życia bezpłodne. Również rekonstrukcja zewnętrznych narządów płciowych wciąż pozostawia wiele do życzenia; nierzadko są one nieestetyczne lub uniemożliwiają podejmowanie aktywności seksualnej. Operacje zmiany płci to ryzyko nie tylko tymczasowych powikłań, ale nawet trwałej utraty zdrowia. Dlatego wielu lekarzy odmawia wykonywania tego typu zabiegów, traktując je jako okaleczenia zdrowego organizmu (Imieliński, Dulko, 1988).
Również nie wszyscy specjaliści traktują chirurgiczną zmianę płci jako postępowanie odpowiednie w przypadku transseksualizmu. Są zdania, że w pierwszej fazie leczenia takim pacjentom potrzebna jest bardziej psychoterapia.

Można wyróżnić dwa nurty postępowania terapeutycznego. Pierwszy opiera się na założeniu, że transseksualizmu nie można odwrócić czy zmienić, więc jedynym celem leczenia powinno być dostosowanie ciała do psychiki właśnie poprzez oddziaływania chirurgiczne ( Walters i in., 1996, za: Fajkowska- Stanik 1999, Imieliński, Dulko, 1988). zwolennicy tego podejścia uważają, że inne metody nie przynoszą żadnych rezultatów. Drugi nurt stawia sobie za cel osiągnięcie przez osobę transseksualną zgodności między płcią psychiczną a biologiczną, ale poprzez oddziaływanie na psychikę pacjenta. Jednak bardzo niewielu transseksualistów wykazuje motywację do podjęcia psychoterapii, a jest to warunek niezbędny dla osiągnięcia jakichkolwiek efektów ( Pfafflin, 1993, op. cit.). Część osób transseksualnych poddanych takiej terapii rezygnuje z operacji zmiany płci, co jest uznawane za jej sukces (Brown, 1990; Pauly, 1990; Cohen- Kettenis, Walinder, 1987, op. cit). Niestety, nie ma na razie badań potwierdzających trwałość tej decyzji czy stopień satysfakcji pacjentów z dalszego życia.

Jeśli chodzi o badania na temat skuteczności operacji zmiany płci, również wyniki nie są tutaj jednoznaczne. Większość osób transseksualnych podkreśla swoje o wiele lepsze samopoczucie po przebyciu wszystkich operacji, czasem nawet sami twierdzą, że od tego czasu zaczęli „nowe, lepsze życie”. Niektórzy jednak nawet po pewnym czasie żałują podjętej decyzji, czują się nieszczęśliwi, cierpią na powracające stany depresyjne. Nierzadko sytuacja ta jest związana z utratą rodziny, przyjaciół, szacunku otoczenia, czasem spowodowana jest rozczarowaniem efektami zabiegów czy powikłaniami pooperacyjnymi.

Generalnie można stwierdzić, że operacja polepsza psychiczne i społeczne funkcjonowanie osób transseksualnych (Mate-Kole, 1990; 1991; Rakic i in., 1996, za: Geron, 2001), ale nie rozwiązuje innych problemów, takich jak sytuacja utraty rodziny, przyjaciół, perspektywy na przyszłość. Prawdopodobnie efektywność operacji zmiany płci uzależniona jest od dokładnej diagnozy- dane wskazują, że w około 70 procentach przypadków osoby badane funkcjonują lepiej na płaszczyźnie społecznej i psychologicznej, a w 16 procentach przypadków można zaobserwować pogorszenie funkcjonowania (Bodlund, Kullgren, 1996, za: Geron, 2001).

Ogólnie lepiej przystosowane do nowej roli są transseksualne kobiety oraz osoby, które przed leczeniem lub w jego trakcie posiadały partnera. Osoby, które były dobrze przystosowane przed operacją, pozostają takie również po leczeniu.

8. Związki partnerskie osób transseksualnych.
Najważniejszym czynnikiem związków partnerskich osób transseksualnych jest stopień podzielanego przekonania współpartnera, że biologiczna kobieta lub mężczyzna, z którym żyje, jest w rzeczywistości osobą odmiennej płci. Zazwyczaj partnerzy podzielają w tym samym stopniu przekonanie o psychicznej płci partnera, ale czasami nie są tego pewni. Istnieje wiele klasyfikacji związków osób transseksualnych w zależności od stopnia podzielanej wiary w psychiczną płeć transseksualisty (Gralnick, 1942, za: Geron, 2002).
Jako że funkcjonowanie osób transseksualnych w związkach rozkłada się na całym spektrum bardzo różnych od siebie zachowań, trudno je jednoznacznie określić czy zakwalifikować. Generalnie jednak wyniki badań wskazują na fakt, że poszczególne aspekty funkcjonowania związane z transseksualizmem objawiają się odmiennie u transseksualnych kobiet i transseksualnych mężczyzn, a grupa K/M jest bardziej jednorodna od grupy M/K (Landen i in., 1998, za: Fajkowska- Stanik, 1999).

Transseksualistom bardzo zależy na akceptacji przez otoczenie ich płci psychicznej, dlatego transseksualne kobiety bandażują piersi, ubierają się po męsku, przejmują męskie sposoby zachowań. Transseksualni mężczyźni noszą zazwyczaj damskie części garderoby ukryte pod męskim ubraniem z powodu strachu przed ostracyzmem społecznym (kultura wyraźnie łatwiej akceptuje przyjmowanie męskich zachowań przez kobiety niż kobiecych przez mężczyzn). Transseksualiści wybierają zawody, rozrywki i zainteresowania charakterystyczne dla ich płci psychicznej, a nie biologicznej, w kontaktach towarzyskich często posługują się imieniem i formami gramatycznymi zgodnymi z wewnętrznym poczuciem przynależności do płci. Szczególnie transseksualne kobiety potrafią tak dobrze upodobnić się do upragnionej płci, że przez potencjalne partnerki postrzegani są jako mężczyźni, a nawet otoczenie często postrzega ich związki jako heteroseksualne (Imieliński, Dulko, 1988).

Dla grupy transseksualistów K/M charakterystyczna jest też dużo większa elastyczność niż w grupie M/K; czują się oni zupełnie pozbawieni cech kobiecych, a stylem bycia bardzo przypominają normalnych mężczyzn. Łatwiej również przyswajają sobie role zgodne z płcią psychiczną, prezentują też większą różnorodność zachowań i odczuć (Imieliński, Dulko, 1988; Geron, 2002).
Transseksualni mężczyźni często przesadnie demonstrują kobiece zachowania i styl bycia kobiet, męski styl życia zdecydowanie odrzucają, a chętnie oddają się zajęciom typowo kobiecym (np. sprzątanie, gotowanie). Ogromną wagę przywiązują do zewnętrznych atrybutów kobiecości, takich jak makijaż czy biżuteria, są ogólnie bardziej kobiecy niż kobiety nie- transseksualne (Herman- Jeglińska i in., 1997, za: Fajkowska- Stanik, 1999).

Brak akceptacji otoczenia dla „kobiecych mężczyzn” uniemożliwia transseksualnym mężczyznom ćwiczenie i rozwijanie ich nowej roli, być może jest to właśnie powód ich mniejszego przystosowania (Imieliński, Dulko, 1988).

Transseksualiści K/M wykazują dość dużą inicjatywę w budowaniu związków partnerskich, a ich partnerkami są zazwyczaj typowe, heteroseksualne kobiety. Transseksualiści odczuwają do nich miłość i pożądanie, a ich aktywność seksualna nie różni się od aktywności mężczyzn nie- transseksualistów. Inicjują więc rozmowy na temat seksu, a także same zbliżenia. Jednak w trakcie kontaktów seksualnych zazwyczaj starają się sprawić satysfakcję partnerce, sami nie rozbierają się do naga, nie chcąc szokować posiadaną anatomią (Imieliński, Dulko, 1988). Po operacjach zmiany płci współżycie seksualne często jest dla transseksualnych kobiet utrudnione, stają się więc partnerami dla kobiet mających dzieci z poprzednich związków. Zachowują jednak, o wiele częściej niż transseksualni mężczyźni, zdolność do odczuwania orgazmu (Imieliński, Dulko, 1988; Geron, 2002).

Transseksualiści M/K przejawiają niższy poziom aktywności, inicjatywa powstania związku przychodzi więc częściej od męskiego partnera. Na partnerów wybierają typowych heteroseksualnych mężczyzn, lecz gdy partner okaże się homoseksualistą, o wiele rzadziej niż K/M zrywają związek. Najczęściej czują do swojego partnera przyjaźń, szanują w nim bezpieczeństwo emocjonalne, które im daje, pragną go seksualnie. Często są swoim partnerem onieśmieleni, zachowują się raczej biernie, również na płaszczyźnie seksualnej. Oczekują od partnerów stworzenia romantycznej atmosfery wokół seksu. Pod względem odczuwanej potrzeby seksualnej oraz aktywności ich wyniki pokrywają się z wynikami kobiet nie-transseksualnych. Po operacji podstawową przyjemnością seksualną staje się dla nich dawanie przyjemności partnerowi, rzadko miewają orgazm (Imieliński, Dulko, 1988; Geron, 2002).

Niezależnie od rodzaju aktywności seksualnej transseksualiści zawsze wyobrażają sobie, że kochają się z partnerem w roli osoby o płci zgodnej z ich poczuciem tożsamości płciowej. Częściej niż nie- transseksualiści miewają sny erotyczne, co jest prawdopodobnie kompensacją niezaspokojenia seksualnego (Geron, 2002).

Zdecydowana większość transseksualistów pragnie zalegalizowania związku, a ich ideałem jest małżeństwo partnerskie (Imieliński, Dulko, 1988; Geron, 2002).
Niektóre osoby transseksualne zawierają małżeństwa pod względem anatomicznym heteroseksualne. Powodem takiej decyzji może być próba wyleczenia swojego transseksualizmu, uświadomienie go sobie dopiero po ślubie, presja otoczenia. Rodziny takie jednak zazwyczaj nie są trwałe ani szczęśliwe (Imieliński, Dulko, Filar, 1997).

Dużo łatwiej jest znaleźć partnera osobom transseksualnym K/M niż M/K. Powody tego zjawiska mogą być różne: brak akceptacji środowiska dla pełnienia kobiecej roli przez mężczyznę, nieakceptacja przez wielu mężczyzn heteroseksualnych stosunków analnych lub oralno- genitalnych, a także zwiększona śmiertelność wśród mężczyzn, co oznacza wzrost liczby kobiet przypadających na jednego mężczyznę w starszym wieku (Imieliński, Dulko, 1988).

Alicja Strzelceka

edzamieszczono: 2007.08.14

szukaj

menu

najnowsze teksty

najnowsze posty

linki sponsorowane

możesz pomóc

Zapisz się do grupy mailowej

publikacje

wspierają nas

polecane

twoja transKARTA

kalendarium

! Oddziały i grupy Trans-Fuzji

! spotkania indywidualne

# pomoc psychologiczna

dla osób transpłciowych:
- w Krakowie
- w Poznaniu
- w Trójmieście
- w Warszawie
- we Wrocławiu

* pomoc prawna

myśli i cytaty

Życie jest za krótkie, aby być niewolnikiem ludzkich oczekiwań. Nie warto powstrzymać się od działań z obawy przed krytyką innych.
Antony Hegarty

Trans-Fuzja w necie

transgenderyzm

Można rozumieć jako praktykę przekraczania norm związanych z płcią. W takim ujęciu osoba transgenderowa to ktoś, kogo prezentacja płciowości przynajmniej czasami jest odmienna od oczekiwań kultury, w jakiej ta osoba żyje.

transpłciowość

Różnymi wariantami transpłciowości są:

transwestytyzm

Tego się nie leczy, można tylko zaakceptować. Lekarz, który będzie utrzymywał, że Cię z tego wyleczy, nie wie o czym mówi. Leczyć można tylko fetyszyzm transwestytyczny.

należymy do

generowano:
0.3023 s
  kontakt@transfuzja.org użwamy cookies »  
fundacja na rzecz osób transpłciowych
 
login

hasło

zapomniane hasłozarejestrujzaloguj