Transwestytyzm wpływa na łóżko. Wpływa moim zdaniem bardzo pozytywnie. Lubimy oboje pieszczenie moich "piersi". Uwielbiam ją pieścić. Jej piersi, a najbardziej to co u kobiety najważniejsze ;) Ona bardzo to lubi, ale najbardziej lubi klasyczne zbliżenie z penetracją. Oboje lubimy pozycje, w których ona dominuje. Podobają nam się takie pozycje, które pozwalają na złudzenie, że zamieniłyśmy się rolami. Tradycyjne pozycje też nam się podobają. Tekst nawiązuje do artykułu:
Seksualne życie trans. Sugerujemy wcześniejsze zapoznanie się z powyższym opracowaniem.
Osamotnienie
To o mnie. Pończochy należały do mamy, ale poza tym wszystko się zgadza. Byłam sama ze swoim problemem. Nikomu nie powiedziałam. Czułam się winna, było mi wstyd, że właśnie to ubieranie rajstop, sukienek, butów na obcasach, że właśnie to mnie podniecało. Myślałam, że jestem homoseksualistą. Że nie znajdę sobie dziewczyny. Że moje życie seksualne będzie wielkim niewypałem. Że być może to w istocie mi wystarcza sukienka. I potem płacz. I obiecywanie sobie, że już więcej tego nie zrobię.
Zboczenie
To też o mnie. Próba wmówienia sobie, że jest się tym "lepszym", a nie zwykłym zboczeńcem.
Zakochanie
Niestety niezupełnie tak. Też się przebrałam przy niej. Zrobiła mi makijaż i kilka zdjęć. Ale dla niej była to tylko zabawa. Potem ciężkie chwile po ujawnieniu się. Ale w tej chwili wszystko idzie ku lepszemu. Żonka wie. Trochę się podśmiewa. Wie, że to ważne w moim życiu.
Życie z nią i seks z nią
Transwestytyzm wpływa na łóżko. Wpływa moim zdaniem bardzo pozytywnie. Lubimy oboje pieszczenie moich "piersi". Uwielbiam ją pieścić. Jej piersi, a najbardziej to co u kobiety najważniejsze ;) Ona bardzo to lubi, ale najbardziej lubi klasyczne zbliżenie z penetracją. Oboje lubimy pozycje, w których ona dominuje. Podobają nam się takie pozycje, które pozwalają na złudzenie, że zamieniłyśmy się rolami. Tradycyjne pozycje też nam się podobają. Mamy ochotę na seks, w którym ona, używając strap on-a penetruje mnie.
Penis, którego potrzebuję
Nie wyobrażam sobie go nie mieć. W takim razie, jak interpretować moją chęć posiadania biustu i co za tym idzie różne homeopatyczne i fitoestrogenowe eksperymenty?
2008.04.01 15:31:02
wendyWitam, czytałem(am) ten tekst i przecierałam oczy ze zdziwienia, to wszystko się zgadza, to jest o mnie!
Moja żona też zaakceptowała moje drugia JA, ale czy tak do końca?. Jest nam ze sobą dobrze, mamy 25 letni staż małżeński ( żona wie od około 12 lat) czasem robimy wspólne zakupy ciuszków, choć woli jak to ja dla niej wybieram. Teraz kiedy dzieci już prawie się usamodzielniły i rozjechały się po świecie często jestem przebrana i występuję w roli gospodyni domowej, uwielbiam gotować, ze sprzątaniem jest trochę ..... ale moja żona bardzo to lubi, więc się uzupełniamy.Z seksem jest cudownie mojej partnerce bardzo się podoba jak ja występuję w roli kobiety rozmawiamy o wszystkim. Są to najprzyjemniejsze nasze chwile. Na stronę trans-fuzja trafiłam przypadkiem, dzięki że jesteście, myślę że wiele jest osób o podobnych historyjkach i wcale nie musza się ujawniać na zewnątrz, mnie wystarczy świat jaki mam w domu. Pozdrawiam wszystkich i życzę takiej partnerki jaką ja mam szczęście mieć